Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.10.2020 w Odpowiedzi

  1. Więc można odejść, tak po prostu, na klamce ciepły ślad zostawić. Za siebie spojrzeć, wyjść na drogę, choć myśl zaczyna mocniej dławić. Pozbierać tyle, co pod ręką, za resztą westchnąć po kryjomu. Bo nagle trzeba, trzeba odejść, by się rozminąć z cieniem domu
    8 punktów
  2. Prawdą- odmówić lilii cierni. Kłamstwem- aniołem nazwać biesa. Tylko dwa stany- bieli, czerni, To szkoła Arystotelesa. Lecz czemu prawdę tylko jedną Pragną wyznawać ciemne tłumy? Przecież kolory szybko bledną Nim się przeleją w ludzki umysł. Inaczej każdy czuje, słyszy, Każdy mieć może prawdę własną. Nie da się zawrzeć ich na kliszy Albo też w słowach pięknych zamknąć. Białe jest czarne? To być może. Że jakaś sprzeczność? Inna sprawa. Ja w innym widzę świat kolorze, Choć mnie to szczęściem nie napawa. Ja jeden ogień widzę w świecach, Z jednego słońca pęk promieni, I jeden zakwas w wielu piecach, Z jednego źródła moc strumieni. Lecz zamiast łączyć się na nowo I dążyć wspólnie do perfekcji O prym się biją między sobą Żadnej nie biorąc z tego lekcji. Rwą się do racji swych obrony Jak gdyby zapomnieli zdanie Że dom wewnętrznie podzielony Długo się nigdy nie ostanie. Jakżebym chciał nauczyć słuchać Fale świętego oburzenia. Nie poliprawdy, Prawdy szukać I tylko według niej oceniać. Ale się jeszcze nie narodził, Który nad morzem miałby władzę. Zatem odwracam kurs mej łodzi Bo tutaj nic już nie poradzę. Popłynę tam, gdzie ludzie prości, Od nich się uczyć będę świata Mniej widzieć będę w innych złości, Zaś okruch Prawdy w blasku stawiać.
    6 punktów
  3. głową w dół by nie było wątpliwości czy jestem godna Piotrze prawą ręką robię znak — lewą sprawdzam czy bije serce próbuję zatrzymać odrobinę ciepła miłość ociera się o nasze usta rozpala dogasający płomień — wiąże nadpalony czas i wiarę nigdy więcej nie odchodź w ten sposób ja pokutnica twoja biorę ciebie Piotrze na świadka i przyrzekam nieść swój krzyż dopóki nie złączymy ramion w moim wnętrzu śnięte ryby niegotowe na tarło
    5 punktów
  4. co dzień rano budząc sie widzę to co mi dane w kuchni chleb na stole i marzenia co dzień rano budząc sie odkrywam lepsze z którego wczoraj było zbudowane co dzień rano budząc sie nie szukam uśmiechu po kątach jest moim krajobrazem co dzień rano budząc sie nie myślę o śmierci bo wiem że jeszcze parę chwil mi dano co dzień rano budząc się próbuje zrozumieć dlaczego świat tak skomplikowany
    4 punkty
  5. wyruszyłem w podróż życia ze stacji Singiel wydrapałem marzeniami twoje imię w chropowatej korze pamięci zapętliłem cały swój świat wokół wspólnych dziatw odstawiłem na bocznicę wyobraźni niepokorne myśli czuję myślę oddycham twoimi zmysłami gdy będzie trzeba - poczekam na przystanku Kres.
    4 punkty
  6. kto gra ziemią powietrzem wodą nami? o świcie czerwono wzeszłe ciało niebieskie nabiera mocy pod przymkniętymi powiekami lądujemy na słońcu dłonie błądzą gdzie chcą krople dźwięków na twoich śnieżnobiałych udach sączą się jak strumyki słów mocą boskiego wyroku wyrwanych naturze
    4 punkty
  7. Wyrażać myśli, czy mało... lecz jakie? Nie pytaj sędzio o wyznanie proszę. Żart spolegliwy - dopomóż mi Boże, bo nie potrafię śnić z duszą inaczej. Życie ubogie nie dało tworzywa, jak przechowalnia, pusta infirmeria. Zgaduj świadomie, kto pragnienia spełnia, zagadki słowa z niebytu odkrywa? Zakręt, rozstaje... a drogi zaklęte, gdzie dalej? Nie wiem, cofać się nie mogę. Gasł zadumany z rękoma pod brodą, rzucam na śmietnik, szuflad moich stertę. Ogień podpalę i uleci w niebo, żar spopielały strofami utkany. Liter zamknijcie pustawe sezamy, odeszły wersy, nadzwyczaj daleko. Widzę w zadumie roztańczone iskry, świeciły siłą zadymionych treści. Czytane z bólem, co się jeszcze zmieści, żal w okamgnieniu... błyskiem w chmury prysły. Ileż pożarów pochłonęło artyzm, ileż ksiąg starych skwierczało na wietrze? Człowiek to robił, bo myślał że zetrze, lecz jego starto, aż poczuł się martwy. "Oddam wszystkie przenośnie za jeden wyraz wyłuskam z piersi jak żebro za jedno słowo które mieści się w granicach mojej skóry." - Zbigniew Herbert.
    3 punkty
  8. Koleżanka z mego biura stojąc wczoraj przy śmietniku obiecała, że już jutro zrobi dla mnie fiku - miku nie wiedziałem, co powiedzieć więc jedynie wybąkałem ależ owszem, oczywiście dawno o tym już myślałem. Rozpalony niczym konar ten płonący w palenisku nocą oka nie zmrużyłem myśląc o niej i ognisku snułem wizje marzyciela na polanie w środku lasu zrobi mi to fiku miku po mistrzowsku, bez hałasu. Tak też było bo po pracy usiedliśmy pod jałowcem koleżanka Bernardeta ze mną, czyli z H. Jakowcem wyobraźcie teraz sobie me zdziwienie do sześcianu ona wydobyła kartkę mówiąc proszę, daję panu. ф q - μ q
    3 punkty
  9. aż nie wierzę drogi Heniu żeś zakończył na literach wersja dla nas ludków z orgu Twa wypowiedź nie jest szczera rozumiemy żona dzieci żaden szczegół wyjść nie może Tyś cnotliwy jest nad wyraz składasz łapki "Panie Boże" ja serducho Ci postawię bo jak zwykle fajnie prawisz co przeżyłeś sza... po sprawie w innym wierszu nam przedstawisz :)) Pozdrawiam
    3 punkty
  10. za oknem ruda jesień ty śpisz a kołdra moknie świt sprawia ból chociaż tańczą złote liście w bramie wirtualny deszcz w wilgotnym płaszczu wybudzona brunetka czeka na autobus 23 trwa uliczny dialog słowa niczym przemoc przerywają ciszę a ty jesteś w mych ramionach dziś nie ma początku dnia życie rozdaje malowane maski dotkliwie gryzą azjatyckie biedronki za drzwiami szczekają ludzkie sumienia
    3 punkty
  11. Moja samotność to kromka chleba okraszona łzami zjadana w pośpiechu przed wyjściem do pracy to ławka w ogrodzie na której siadam by rozmawiać z moimi myślami to kosmyk włosów dziecka jasnych jak kłos pszenicy ukryty w pożółkłym zeszycie to stara zgarbiona lipa pamiętająca moją młodość której ja już nie pamiętam to zabłąkane sny z nieprzespanych nocy które skryły się w kącie pokoju to złota obrączka zamknięta w pudełku którą ktoś kiedyś włożył mi na palec to twarze moich bliskich których już nie ma a którzy wciąż są ... moja samotność to moje życie
    2 punkty
  12. kadłubie myśli ciskam o skały żagiel wydęty kpiąco mnie woła w fal ołowianych kąśliwe dale spływa horyzont spieniony żalem bezszyjnym skrzeczysz i syczysz żółcią w rozdźwięku rozmytych fal nie klęknę przed tobą odejdziesz z niczym ja ziarnko wśród ziaren z dna piekła wrak
    2 punkty
  13. Czasem się zdarzają Nie istnieją Są tylko w bajkach A ja wiem, że chodzą Po tym świecie Ludzie cuda Miało ich nie być, a SĄ Mieli leżeć, a biegają Mieli milczeć, a krzyczą Sławiąc cuda dookoła Widać jednak istnieją
    2 punkty
  14. mój dom rodzinny był niebezpieczny cieszę się że nie jestem już dzieckiem w moim życiu dojrzałym było burzowo cieszę się że nie jestem już młoda teraz w samotnym pokoju żyję spokojnie nie dosięgają mnie tutaj ludzkie wojny gdy pójdę do domu Ojca spotkam szczęśliwość tej tajemnicy Ojciec przede mną nie skrywa
    2 punkty
  15. @Jacek_Suchowicz Jakże mogło być inaczej ja do dziś udaję Greka Bernardeta zaszła w ciąże mnie rozmowa z żoną czeka nie wiem jak się wytłumaczę myślę nad tym intensywnie wszystko zwalę na hormony, że to one impulsywnie zadziałały z taką siłą, że mój opór niknął z czasem dalej sobie sam dośpiewasz ja pozdrawiam Cię tymczasem i o wstrzemięźliwość proszę po co rany rozdrapywać proszę nie mów nic nikomu gdyby chcieli podpytywać. Pozdrawiam
    2 punkty
  16. Chylę czoło przed talentem! - potrafisz myśli ubrać w słowa. Pozdrawiam.
    2 punkty
  17. 1 punkt
  18. jak dziś pamiętam u Babci Sabinki zawsze pod ręką pachnący rumiankiem lipą miętą brudnopis miłością do życia pisany na czysto zeszycik niebieski z przepisami na wszystko: na ból głowy miłość spełnioną nalewkę z chabrów i rwę kulszową na kołacz drożdżowy i szarlotkę po-ciotki na guzik z pętelką dziecięce markotki urywki myśli prostych bosych w złocie pisanych jak pszenne kłosy wplatane w modlitwy godzinki nowenny przyśpiewki wspomnienia w malunkach niepewnych zakładkami - dziecięce włoski zasuszone zioła i łzy a ja dziś wiem to na pewno Babcia Sabinka z zeszycikiem pod ręką z przypisami post scriptum do życia czuwa nade mną jej niebiański brudnopis czystą miłością pisany zawsze pamiętam 15.09.2019
    1 punkt
  19. Boję się białej twarzy, bladego księżyca, choć jest latarnią nocy i w ciemnościach świeci, gdy inne światła gasną; chociaż zeń poeci czerpią natchnienie i choć kochanków zachwyca. Wiem, że to tylko satelita, martwa bryła, kosmiczny okruch na uwięzi grawitacji, co niezdolny do własnej świetlnej emanacji odbija światło gwiazdy, która go stworzyła. Lecz mnie o dreszcz przyprawia ta zimna poświata, co mroczny świat przenika niebieskawym chłodem; myśli do snu tulone z nagła ścina lodem, gdy pokój wyciszony smugą swą omiata. Odwracam się od okna, zaciągam zasłony przed przenikliwym wzrokiem bladego oblicza; niechaj nocnym marzeniom szlaków nie wytycza: ten oschły nieznajomy ma tu wstęp wzbroniony.
    1 punkt
  20. jest też uparcie na dnie z okruchów mozaikowe serca składa tylko nie dać się zdeptać na pył .
    1 punkt
  21. autorka j.w. Promień słońca zabłądził w alejce, wiatr o złotej jesieni coś szepcze. Lśni paleta kolorów na drzewach, cyraneczki przysiadły przy brzegu. Czują jesień przybrzeżne szuwary, pogubiły kwiaty nenufary... Na wieszakach jesienne sukienki - wsiąkły w mig - wyprzedane od ręki. A na ławce plotkują kumoszki, lecz im tego nie pozazdrościsz. Byle plotką dziś nikt nie poruszy; po co być manekinem bez duszy? Może w puencie słów kilka dopowiem; okulary się nosi na głowie, snując się w kolorowych maseczkach, omijając o półtora - dwa - metra
    1 punkt
  22. Buzia? Choinka, światełka i nawet kolędy... to tradycja, choinka chyba przybyła do nas (do Polski) z Niemiec - protestanci ją przywieźli, a sama choinka (drzewko) wiąże się z tradycjami przedchrześcijańskimi i ludowymi --> zatem: pogańskimi, no świeczki i lampki na choinkę wiadomo, w którym wieku weszły w obieg, nie możesz łączyć tradycji z Bogiem i Aktami Wiary --> TYM BARDZIEJ OBJAWIONYMI. Ten Kościół Katolicki do którego masz tyle zastrzeżeń utrzymuje stałe i niezmienne prawo --> to constans w zasadzie!, i interpretuje WIARĘ identycznie od 2000 lat z hakiem --> tłumaczy nam o tym co wydarzyło się w Jerozolimie, w Betlejem, i na Golgocie. Jak wszyscy zaczną wykładać wiarę - ARMAGDON JEST PEWNY! szatan tylko na to czeka? Przecież Bóg jest jeden i jeden jest Chrystus --> to dlaczego my wchodzimy w spór? Skoro Chrystus uzna Ciebie za wzór to ja tego nie mam prawa zanegować. Dlaczego uważasz, że Bóg twój jest inny od mojego?, bo ja opieram się na prawie i kanonie Kościoła katolickiego? Ja mówię ci JESZCZE RAZ: ==>twój i mój Bóg jest ten sam. A Instytucja Kościoła Katolickiego strzeże NIEZMIENNEJ, APOSTOLSKIEJ, więc --> NIERELATYWNEJ (w sensie że według dowolnego widzi mi się) TYLKO ABSOLUTYSTYCZNEJ (w sensie że niepodlegającej metamorfozom, uzurpacjom, podmiankom, i wypaczeniom) PODSTAWY WIARY. I tylko dlatego jestem wyznawcą naszego tradycyjnego KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. To że ty popełnisz jakiś grzech- czy nawet --> błąd (skoro grzechu nie uznajesz) i przeprosisz za to Boga, to KK tego nigdy nie negował i nie zaneguje. A niejeden ksiądz może być gorszym człowiekiem od ciebie. Popełniają grzechy ciężkie, to wstrętne --> bo są głęboko świadomi TEJ NAJPRAWDZIWSZEJ NAJCZYSTSZEJ WIARY W BOGU OBJAWIONYM I MIŁOSIERNYM i wyedukowani w tym zakresie. Ja w księży nie wierzę, ale nigdy nie wystąpię jako krytyk KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO ze względu na zbłądzonych kapłanów, bo nie mam prawa osądzać ludzi, jestem grzeszny tak samo jak i oni. A że tak się zdarza i będzie zdarzało, to wynika chociażby z działania i perspektywy funkcji --> Judasza, który był - żył --> wśród Apostołów, Chrystus o tym wiedział, i o tym że go zdradzi za 30 srebrników, ale pozostawił mu wolna wolę. BÓG PRAWDZIWY nie narzuca woli, człowiek ma wolną wolę - i z tego wynika cała podstawa działania samego DOBRA, bo użycie siły Boga wobec szatana wpisywałoby się w definicje samego szatana. I szatańskiej demagogii. Tak sobie to wyobrażam. Odpowiedz sobie więc na pytanie w kontekście tego Judasza, --> czyż skoro sam CHYSTUS musiał znosić bliskość zdrajcy i zdrady doświadczyć, to my mamy być uwolnieni od ludzi --> którzy w Kościele Katolickim błądzą - i są zdrajcami CHRYSTUSA? No chyba nie?! ALE TRZEBA PAMIĘTAĆ SĄ KAPŁANI GODNI I WIARYGODNI --> TO PRZYTŁACZAJĄCA WIĘKSZOŚĆ. WIĘC WOLNA WOLA! SIŁA BOGA I MIŁOSIERDZIE CHRYSTUSA. Więc w perspektywie rozumienia Boga --> nie patrz w to tytułowe "krzywe zwierciadło" z mojego wiersza.
    1 punkt
  23. Takie ,,zameldowanie" Marku na 30 wspólnych lat, dzięki za komentarz i obecność - pozdrawiam
    1 punkt
  24. Majstersztyk, podoba mi się. Stworzyłaś duet. Pozdrawiam
    1 punkt
  25. "Współcześni kolumbowie"... jak dobrze, że są zainteresowania, pasje, hobby... życie staje się na pewno ciekawsze. Żaglowce, te wielkie, mają szczególny urok, gdy żagle są "napompowane" wiatrem. Większą ilość raz tylko widziałam w Gdyni, nie na otwartych żaglach i.. także był to miły widok na oka. Pozdrawiam.
    1 punkt
  26. @Henryk_Jakowiec Ma tak; ja, Majorka - makro. Jamajka tam.
    1 punkt
  27. życie Ci ucieknie, będziesz zaraz staruszkiem.
    1 punkt
  28. Firma oferująca "surogackie usługi". Pozdrawiam :)
    1 punkt
  29. Szła Maryja drogami utartymi szlakami tyle krzywdy zwątpienia widziała oczy zaszły Jej łzami smutek wrócił falami jak pod krzyżem tak bardzo cierpiała Przeszedł obok Niej człowiek zaciął usta zgryźliwie próżno Matka do niego szeptała dyć łudziła się może że usłyszy Swe imię i tak bardzo zawrócić go chciała Siadła Matka znużona oziębłością zraniona jakże bardzo by chciała inaczej lecz on szukał ciemności zatraconej wolności i nie zważał że Ona wciąż płacze Droga była nielekka prowadziła z daleka i troskami i łzami usiana i to ludzkie cierpienie przerażało Maryję a najbardziej że czuła się sama On nie szukał pomocy pośród mroków i nocy na co Matka tak bardzo czekała ani krzty tu radości ani cienia miłości czy niewdzięczność Ją spotkać musiała Noc rozwarła ramiona wtem opadła zasłona beznadziejnej człowieka rozpaczy wrócę szybko do Matki może czeka zmartwiona i na nowo mi wszystko wybaczy autor
    1 punkt
  30. Odmawiam wszystkiemu, mówiąc ''tak'' Na odwrocie kartki pisanej do wszechświata: ''Wynajmij ode mnie łóżko dwa na dwa, zbrukaną sukienkę z lnu" - nawet bez zapłaty Wiem - nie potrzebujesz pękniętych słów, obietnic w lukrze ''bez pokrycia,'' nie potrzebujesz pustych dat, wymigiwania się od życia. Stepy, pustynie, oazy z łez - podobno Boga nie ma na tym świecie Chcę wybrać się w podróż, by wiedzieć, że na pewno jest, choć wciąż łatam dziury w sumienia budżecie I myślę, że to wcale nie jest błąd: włóczyć się życiem, śmiercią bez celu Być może cel niejeden ma, cóż ... 'niejednych' dzisiaj nie ma wielu W mojej komodzie nie znajdziesz nic, co by świadczyło o moralności Pejcze, obroże i braku wstyd Na sofie - ślady pobożności Jak u Cummingsa: między udami nowy świat, a szpagat się ćwiczy ... w bezpiecznej odległości ...
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. Bardzo dziękuję za serduszka @Marek.zak1 @Nata_Kruk @MIROSŁAW C. :))) @8fun Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam Wszystkich czytających.
    1 punkt
  33. Wiódł dyskusję z pewnym panem ogier biegły w ludzkiej mowie gdyż pan twierdził wciąż uparcie że to on ma końskie zdrowie. Nikt nikomu nie odpuszczał niczym indyk się nadymał wreszcie ogier, który dotąd nerwy swe na wodzy trzymał zarżał śmiechem i znienacka wierzgnął nogą, cel był taki żeby trafić pana w szczękę tak by ten poleciał w krzaki zamiar prosty i udany ogier kontent, bo w tym czynie choć bez słowa dopiął celu na odchodnym rzekł kretynie czyje zdrowie teraz górą chcesz odwetu przyłóż z bata posuń się do rękoczynu może będziesz mistrzem świata pan na kwintę nos swój zwiesił gdyż niemocą owładnięty nagle poczuł i zrozumiał, że mu buta poszła w pięty.
    1 punkt
  34. @Nata_Kruk Dziękuję, wiersz....nie wiersz....poezja.....nie poezja....:) Pozdrawiam serdecznie :)
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. @dot. Koniom także się należy coś, co im na sercu leży a więc w stajni tuż przy żłobie mogą wyznać miłość sobie. Pozdrawiam
    1 punkt
  37. @Franek K Tutaj też się znajdzie rada bo w tej puszcze jest dorada podwędzona i w tomacie a ja dalej w tym temacie proponuję węgorzyka z puszki leszcza i śledzika albo dorsza wędzonego lecz koniecznie pod jednego. Pozdrawiam
    1 punkt
  38. @Nata_Kruk Wiersz ma jeszcze trzecią strofę i służy mi jako ozdoba pierwszej strony w klaserze, w którym trzymam znaczki o tematyce morskiej zawężonej do zbioru - ŻAGLOWCE. Wiersz, ten dwu zwrotkowy jest dowodem na to, że nieraz staję się leniem i jedocześnie kombinatorem. Serdeczni pozdrawiam WSPÓŁCZEŚNI KOLUMBOWIE NIESIONE WIATEM TNĄ TAFLE WODY POPRZEZ JEZIORA I PO PRZEZ RZEKI AKWENY, MORZA I OCEANY KONTYNUUJĄ PODRÓŻ PRZEZ WIEKI. A MY STOIMY NA ICH POKŁADZIE MY ZAŁOGANCI, KAPITANOWIE RUSZSZAMY SZUKAĆ NOWEJ PRZYGODY MY WILKI MORSKIE, MY KOLUMBOWIE. FILATELIŚCI ZBIERAJĄ ZNACZKI POPRZEZ NIE ŚLEDZĄ WIEKOWE ZMIANY MNIE FASCYNUJĄ PIĘKNE ŻAGLOWCE TO DLA NICH ZBIÓR TEN JEST BUDOWANY.
    1 punkt
  39. @Nata_Kruk Zamów wagon albo tira a najlepiej i to i to przyjedź także gdyż zapraszam na koniaczek lub mohito Miłych snów życzę.
    1 punkt
  40. @joanna53 Różne gusta czytelników a i tak przeważnie w sedno autor trafia tak jak w tarczę gdyż mu nie jest wszystko jedno, że napisze, nagryzmoli i że pieprzy jak ten chory wysyłając swoje wiersze z dziupli albo z lisiej nory dobry autor zna psychikę czytających, ich reakcje więc jak wrzuci wiersz na forum cicho czeka na owacje. Pozdrawiam
    1 punkt
  41. @Nata_Kruk Gdybyś dla mnie to zleciła obiecuję Ci solennie że dostarczam bym Ci kufer lecz z limitem - jeden dziennie. Ciężar spadłby mi z balkonu a ma stropy przeciążone niebezpiecznie się przechyla raz w tą albo w drugą stronę. Nie ma zleceń, więc swobodnie bod Twym wpisem wstawiam rymy może jeszcze kiedyś w temat o balkonie powrócimy. Ja także dziękuję za rymowaną odpowiedź. Pozdrawiam.
    1 punkt
  42. Ależ to zabawne! Ale nie tylko :) Jest świetnie, żywo napisane i z lekkością obnaża i pokonuje zatwardziałą iluzję naszej ludzkiej "wyższości". Pozdrawiam!
    1 punkt
  43. @Ewa Witek Nierytmiczność, migotanie oraz inne komplikacje więc konsylium uzgodniło trzeba zrobić transplantację przeszczepiono babie serce wedle nowej procedury teraz śmiga niczym fryga po schodach do góry. Pozdrawiam
    1 punkt
  44. stara baba zamieszkała gdzieś w umyśle skrzą synapsy pod ciężarem kopy lat wciąż powtarza że jej w nocy stale śni się że jest stara i nie dla niej już ten świat lecz wystarczy wyjść do ludzi porozmawiać i na forum skreślić krótki jakiś tekst wspólny spacer jakieś ciastko oraz kawa a świat jakby zaraz inny zda się jest więc miast zrzędzić popracować ciut nad sobą cząstkę siebie ofiarować innym wnet nie spostrzeże bo z zajętą chodzi głową stara baba gdzieś zniknęła poszła precz nie daję serducha, bo nie znoszę takich tekstów każda ludzka jesień jest piękna tylko trzeba to umieć dostrzec Pozdrawiam
    1 punkt
  45. Bo ciało się starzeje, a duch wiecznie młody. Tak przynajmniej twierdziła moja babcia, kiedy już miała dziewięćdziesiąt kilka lat. Przekonuję się o tym coraz bardziej, a jeśli dożyję, to chyba przekonam się do końca. Pozdrawiam
    1 punkt
  46. no i warto było dzisiaj wejść na forum..
    1 punkt
  47. Witam - duży plus i serduszko za ten wiersz. Ciepłej nocy życzę.
    1 punkt
  48. @tetu Cudnie dzielisz wersy ☺️ Z tej "wróżby" można czytać, i czytać.
    1 punkt
  49. @tetu "Głodna słów"- tak mi mów, ja także niesyty i ostatnie szlify. Miłego wieczoru Tetu, mnie przekonałaś.
    1 punkt
  50. teraz nie wzięło się z teraz i teraz wcale nie zginie w przeszłość się ciągle przemienia z przyszłości zaraz wychynie we rwącym czasu potoku toczy się liścia kołyską nie wie skąd w strumień upada w jaką oddala się przyszłość lecz tyś nie liściem Człowieku głazem nie jesteś też przecież do źródła wolno Ci wracać rozumieć dokąd Cię niesie teraz co znikąd nie przyszło i dokądś zawsze prowadzi by nie dać zamknąć się w chwili masz chyba dosyć odwagi leje się woda na głowy z idei mglistych jak chmury już prawie prawdy nie widać w deszczu zasłonach ponurych więc może pora jest teraz polecieć znowu do Słońca deszcze i chmury rozgonić szukać początku i końca
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...