Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.10.2020 w Odpowiedzi

  1. Nie wiem skąd jesteś i jak wyglądasz. Zdjęć Twoich, wybacz, nie chcę oglądać, lecz swoim słowem za myśli chwytasz, więc lubię Ciebie czasem poczytać.
    6 punktów
  2. ile waży milczenie twoje ważyło dużo nasz świat przykryło chmurą i już nie słyszę ciebie a jednak było warto przyjąć kruche reguły przecież wiedziałem z góry że grasz znaczoną kartą w pamięci tamte chwile gorące i upojne nasze wieczorne wojny żadna nie dała tyle niestety brzmienie ciszy zdobyło naszą przestrzeń dlaczego - dalej nie wiem może kiedyś usłyszę https://www.youtube.com/watch?v=U9dDJkIk6tk
    5 punktów
  3. smutna miłość ładnej oczy zgasły przedarłam się poły pogańskim wilkiem klątw duszę gniotę straszę idę miastem krwawopiękna w nią ubrana rzucam zaklęcia kijem nożem głazem spopielam żywcem grzebię
    4 punkty
  4. na granicy światów czas zmienia kierunek łamie szept w półsłowo — nie pozwala wejść w atmosferę wrzucam wiersz jest wróżbą — miejscem spotkań do których pragnę wracać duchem oraz ciałem odmierzam przestrzeń pustka wypala dziury syci się tęsknotą z tym żyję i zasypiam jestem głodna słów krążą po orbicie zanurzone w ciemnościach jak ten wiersz o falistych brzegach co powstał z naszych tkanek dlatego tyle go we mnie ile może się zmieścić w rozedrganym powietrzu nieobojętny kosmos wygładza martwy naskórek
    3 punkty
  5. Zrobiłam dziś zakupy będąc głodna Tylko pusty nie był wcale żołądek W wózku czekolada i cola chłodna Ledwo przemknęłam przez warzyw zakątek Wiem co zdrowe a wybieram słodkości Czy warzywa mi wybaczą zniewagę? Taka już jestem czy to chwila słabości? Chyba już mam moralną nadwagę…
    3 punkty
  6. Pozbawiłeś mnie dziś focha tylko jednym słowem, byłam taka nabzdyczona ale już nie mogę. Pozbawiłeś mnie dziś focha, jak z balonu gumę, byłam taka pewna swego ale już nie umiem. Pozbawiłeś mnie dziś focha, ale ci nie powiem, które słówko ma moc wielką, wykorzystasz potem. Pozbawiłeś mnie dziś złości, miecz wyjąłeś z dłoni. Bo wystarczy, że przytulisz a focha przegonìsz.
    2 punkty
  7. zamieszanie! bieganie krzyki szlochy złorzeczenia bunty zaklinania ostre zimne światło i ból ściana. przemądre przemowy medyków w oparach chemii igła skalpel respirator folia samotność. kto zapali świecę? zacichnie? usłyszeć wietrzyk, krople deszczu ujrzeć promyczek
    2 punkty
  8. bez obaw o mój uśmiech on się pojawi jeszcze nie teraz może kiedyś nie robię niczego na siłę tylko by was zadowolić nie udaję jestem szczery a wymagacie sztuczności pozwólcie być sobą chodzić własną drogą śmiałem się jakoś tak na wiosnę dwa lata wstecz wspomnienia to wszystko co pozostanie ale nic już nie będzie takie jak dawniej może za jakiś czas powrócę z krainy mroku jeszcze nie teraz
    2 punkty
  9. może czasem w moim wierszu znajdziesz swe odbicie i rozpoznasz własne smutki które chowasz skrycie może czasem swoim wierszem mojej duszy dotkniesz i uśmiechnę się do ciebie trochę mniej samotnie
    2 punkty
  10. na początku były słowa. trawa mowa. później gesty. czyny. nie bez przyczyny słowa stały się ciałem. nie mów - nie chcę, nie chciałem. mów kocham. kochałem. mów. i bądź zdrów. nie potrzebujemy cię. nie zmuszamy. dwoje siebie mamy. ciało chce do mamy. a ty idź ze swoimi słowami. gestami. czynami. idź. I nie wracaj. nigdy. rodzina to tylko liczby. 3-1 = Wielka Miłość
    2 punkty
  11. Bawiłam się chwilę myślami w atrofii, najzimniejszym dotykiem, nadzieją, która sama w siebie nie wierzy, społeczeństwem wielkim, skomplikowanych i kochającym Jednak ta sieć ma dla mnie za duże oka
    2 punkty
  12. Moja charyzma wypełnia mój biustonosz Moja samoocena chodzi w butach na obcasie Moja dusza pocięta na kawałki Złączona dzięki ciasnemu gorsetowi Ja wypełniam sukienkę Zauważasz że moja osobowość jest taka sama jak twoja I lubisz powtarzać, zadowolony: Jesteśmy tacy podobni Chciałam odzyskać swoje ciało cudzymi rękami Pozwalasz mi milczeć a ja chcę przepraszać Proszę, nie określaj mnie przez to co zrobiłam ani co powiedziałam Nie wiem dlaczego O prawdzie wiem tylko że jest inna
    2 punkty
  13. Nie być kobietą, nie być kobietą, ale nią jestem, to że nią jestem, od Boga takim gestem. Być kobietą, być kobietą, gary ciągle zmywać, pod nos żarcie stawiać, na mopie odpoczywać. Być kobietą, być kobietą, nawet taką sobie, jeśli kochana nią jesteś, niestety już po tobie. Niech żyje bal, sto sukienek lub więcej, w czym ja pójdę by komuś pękło serce. Niech żyje bal, a ty graj cyganie, a weź tą łapę, a weź tą łapę, chamie. Bo mamo ja nie chcę wyjść za mąż NIE.
    2 punkty
  14. Są. Masz rację np. "Cisza taka jak ta" Dziękuję i pozdrawiam
    2 punkty
  15. W mżysty dzień chodziłem po opokach marglistych pod powierzchnią wierzchowiny spoczywają wymarłe zwierzęta z gromady głowonogów z nieistniejących mórz czasu wielkiego wymierania Doświadczyłem trudu kroków mozołu stąpania po rozległych bruzdach roli dotarłem do miasta które jest nieodzowną częścią tej projekcji Mówiono że ze mnie jest psychodeliczna podpora starówki ze względu na obrazki niespełniające kryteriów pożądanej nowości podobnie jak para butów z których paluch mi wychodził Z okna w ratuszu widzi mnie namiestnik przedstawiciel bogobojnych mieszkańców co dzień patrzy czy jeszcze stoję na placu niczym gorący ziemniak obiekt pożądania którym nikt nie chce się sparzyć Tutaj jak w Arles za nieobecny wzrok symptomy obłąkania będę przegnany ale nie mam gdzie odejść chyba tylko na cmentarz komunalny olejek nardowy został naszykowany
    2 punkty
  16. Nie musisz zdejmować maskiponieważ masz ją na sobietę drugą teraz zdjąłeśta pierwsza jest w twojej głowie.Co w łepetynie to ty,zatem zacznij od bani.Wyrównaj tenże sufit,lub polej się wiadrami.Przecież w piórka obrosłeśi tak po kaczce spłynie.Ale ostudzi to,które jest w łepetynie.Łepetyna twój znak,takie logo firmowe.Jeśli w niej poukładasz,znaczy że masz już głowę.
    2 punkty
  17. Dzień wolny sobotni, ja zmęczony pracą... I znów przed budzikiem budzę się o czwartej, a w ciemnym pokoju jak zjawy majaczą kontury przedmiotów, z kolorów odarte. Od strony fotela cichutko się niosą, oddechy psa z kotem chrapiących do spółki. Tuż obok małżonkę pokrytą snu rosą, boga - morfeusza obsiadły jaskółki. Za oknem niebiosa w kolorze grafitu, wiatr niesie dyskretne pogłosy, pomruki, wyrwane z nicości, z szarego niebytu obsiadły mózg myśli niepokornych kruki. Rozmienia na drobne zegar - terrorysta lata na minuty - przejęty swym cyklem - (niczym rytm w ,Bolero" nadaje artysta) spocony sekundnik los zakreśla cyrklem. Czym dalej tym bliżej - myślę sobie czasem - coraz częściej muszę, coraz rzadziej chce się - To już smuga cienia - wykrzykuje basem czas - a wiatr sopranem, echo w eter niesie.
    1 punkt
  18. kolejny dzień października mapa kraju przybrała jesienne barwy drzewa w ogrodzie niewzruszone stawiają opór jak i trawa soczysta zielona trawa Sylwia Błeńska 10.10.2020
    1 punkt
  19. czemu nie jestem gołębiem byle jak byle co byle gdzie byle było a poszybować w niebo aż miło
    1 punkt
  20. MOŻE JODU - CUDO - JEŻOM? OHYDO, WDOWA MA W ODWODY? - HO! O, TRAWY BRAĆ, AR BY WARTO. AJ, IWA ŁZAWI. IWA ZŁA. WIJA. A TY ZAWIJAJ, A BAJAJ IWA. ZYTA. - MAMY MIODU? - TO ZAWIJAJ Z JAJ, I W AZOT. - UDOIMY, MAM. - ALU Z ULA. NO, ZAJADA MIODU. TU DOI. MA. JA RUDOWDOWCOM? I MOC W ODWODU RAJ. TOALETA GABI - BAGATELA, OT. ATA, I NAGO NAGLE HELGA - NO, GANIA TA. - Jeż ohyda? - Sady hożej. - O, trawy brać - ar by warto. - A trawy brak - w karby warta. A Iwa łzawi; Iwa, zła Wija. A ty zawijaj, a bajaj, Iwa. Zyta. MAMY MIODU? UDOIMY - MAM. - To zawijaj z jaj, i w azot. No, zajada miodu. Doi - ma. Jazon. Sum rudowdowcom; i moc w odwodu mus. I wołami ma - łowi? Łów, a ba woł? Co, woda - wybaw aby - wad owoc. To te; wdowcom i moc w odwet... ot. Ona; rety, bo dzięki... pikę, i zdobyte rano. Karba tu, bo to boso, bo tu buta brak. A i nago gania. Ta z szat. A to nagle Helga nago - noga. Nagle Helga nota. Toaleta Gabi - bagatela - ot. I Elki mit - i limit klei. - I klei kajaki. - Tu buty. - Tu but i kajak Elki. A tu ta - ba - tuba, but, a batuta? A kreatywne?- Sen wytka Erka.
    1 punkt
  21. さくらの白い枝が静かに地面に落ちた私は新しいのこぎりに満足しています Białe gałęzie sakury Cicho opadły na ziemię Jestem zadowolony z nowej piły Sakura`s white branches Quietly dropped to the ground I`m pleased with the new saw *** 陰毛が動いている 蛍と蝉 はじめまして、医先生 Włosy łonowe się poruszają Świetliki i cykady Miło Cię poznać, lek Pubic hair is in motion Fireflies and cicadas Nice to meet you, doc *** 私は私の人生の残りのために十分なお金を節約しました 私がこのお金を使い始めない限り Zaoszczędziłem wystarczająco dużo pieniędzy do końca życia Chyba że je nie zacznę wydawać I've saved enough money For the rest of my life Unless I start spending it *** 私の生活の愛はすぐに私をベッドに引き込むの 控えめで恥ずかしがり屋のすべての女性です Miłość mojego życia To skromne, nieśmiałe kobiety Które od razu zaczynają wciągać mnie do łóżka Love of my life Is the modest shy women Who start at once dragging me to bed *** ホームレスの人々と3匹の犬 彼らはお互いを暖め 何かをしっかりと抱きしめます 4つすべてに1つの夢があると思います Bezdomny i trzy psy ogrzewają się nawzajem I coś mocno przytulają Myślę, że cała czwórka śni ten sam sen A homeless and three dogs warm one another And hug something tightly I think all four have got one dream for all *** 私たちの家族全員が職を失った 私たちはアパートから追い出されました 私たちはおそらく死ぬべきです Cała nasza rodzina straciła pracę Wyrzucono nas z mieszkania Powinniśmy prawdopodobnie umrzeć All family members lost their jobs We were thrown out of the apartment We must probably die
    1 punkt
  22. Inny młodzieniec o miłość prawdziwą wypytywał, od mistrza mądrej myśli rychło oczekiwał. - Ludzie wielu kochają, zwłaszcza gdy w potrzebie, ale zawsze najbardziej to kochają siebie. To jedyne uczucie, co nigdy nie gaśnie, i mu nie szkodzą żadne kłopoty czy waśnie.
    1 punkt
  23. Pierwsza w moim życiu. Może i ostatnia, Ale wygrana nie zależy od wyniku, Zależy od Ciebie. Bo to wojna o Ciebie, O nas. Po więcej zapraszam na instagram - Poeterka
    1 punkt
  24. dalekiego się nie boje gonie je co dzień bywa ciepłe czułe fałszywe też dalekiego się nie lękam czasem dotykam je nie unikam patrzę czy przyjazne dalekie mym wyzwaniem raz humor ma a raz nie ale ja i tak je lubię bo zaskakuje horyzontem
    1 punkt
  25. @Tomasz Kucina hahaha ???, nie wiem, nie myślałam o tym. Chyba za dużo piszesz, kto by to czytał ??? i jednocześnie przypominam Ci Tomaszu, że nie jesteśmy na priv, a Ty już masz koleżankę ???, która chętnie Cię czyta, wydaje się nawet, że jest Tobą zainteresowana...
    1 punkt
  26. najlepsza jest Ziemia, to musi być piękny widok, widząc ją z daleka.
    1 punkt
  27. Źródło: https://www.greeka.com/ Przytłacza mnie to miasto ― wapiennym wzgórzem… … stuleciami wieków ― wrośniętymi korzeniami w szczeliny skał… Wznosi się wysoko ― gorący kurz serpentyn… … ponad ― dojrzewające w słońcu ― pomarańczowe gaje… ― zielone strzały cyprysów… … … przeniknąwszy strukturę ― białego ― kamienia… … staję ― przed obliczem ― Ateny Partenos 2… ― … dziewicy ze złota… (Fidiaszu 3 ― pokłoń się przed swoim dziełem!) … … otaczają mnie astralne byty… … uwięzione w drzewach ― milczące ptaki… … w okazałej powadze sanktuariów ― pełnych ― posągów wotywnych 4… ... smukłych kariatyd 5… … Błądząc obok świątyni zawartej w miniaturze ― świątyni ― Bezskrzydłej Nike 6… … staję się twórcą… ― Kallikratesem! 7 ... I wyłania się ― niemy Erechtejon 8… … choć ― przecież słyszany ― przeze mnie… … Wychodząc ― na wprost ― niewzruszonej ― Ateny Promachos 9… ― … można oślepnąć od silnego blasku… … ― ogłuchnąć ― od zwycięskiego zgiełku… (Włodzimierz Zastawniak, 2013-05-19) * Akropolis – w starożytnej Grecji – miasto, bądź osiedle – zbudowane na wysokim wzgórzu o zróżnicowanym przeznaczeniu. Najsłynniejszy z nich znajduje się w Atenach. 2 Atena Partenos – nieistniejący już posąg Ateny-Dziewicy, bogini mądrości, sztuki i wojny, który był wykonany ze złota i kości słoniowej ok. 447 p.n.e - 438 p.n.e przez Fidiasza. Posąg wzniesiono w Partenonie, świątyni poświęconej tejże bogini na ateńskim Akropolu. 3 Fidiasz – (ok. 490 p.n.e - ok. 430 p.n.e) Jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy starożytnej Grecji. 4 Posągi wotywne – (ex voto, wota) w starożytności spełniały funkcję darów, składanych bogom w dowód wdzięczności. 5 Kariatydy – podpory architektoniczne w kształcie kobiecych postaci. Rodzaj kolumny. 6 Świątynia Bezskrzydłej Nike – niewielka świątynia na ateńskim Akropolu, poświęcona bogini zwycięstwa, projektu Kallikratesa. 7 Kallikrates – (ok. II połowy V w. p.n.e) Starogrecki architekt, min. współtwórca ateńskiego Partenonu. 8 Erechtejon – świątynia na ateńskim Akropolu, wzniesiona ok. 421 p.n.e – ok. 405 p.n.e na cześć Erechteusza, jednego z pierwszych władców ateńskich. 9 Atena Promachos – nieistniejący już, monumentalny posąg bogini wojny, dłuta Fidiasza, górujący niegdyś nad ateńskim Akropolem, z tarczą i włócznią.
    1 punkt
  28. @[email protected] bardzo dziękuję, uśmiecham się jak zawsze czytając Twoje komentarze :) Pozdrawiam
    1 punkt
  29. OKNA, BANIALUKI I KULA. I NA BANK, O. E, I BOSA KULA LUKA SOBIE. E, I BOSA I NAGO PANNA POGANIA SOBIE.
    1 punkt
  30. Małe okno mam w laptopie: cały świat w to okno kopie, cały świat się tu dobija, zwyrodnieniem grozi szyja; dość – dziś jestem na urlopie. Małe okno lśni z notebooka, zignorować je – to sztuka; wiedzieć kiedy i dlaczego z nim się bawić w chowanego: kto tu kogo dziś oszuka? Małe okno ku mnie zerka i ogarnia mnie rozterka; przecież jeśli się wywinę, z całym światem się rozminę - i znów z nim się bawię w berka.
    1 punkt
  31. Twój kierunek jest teocentryczny, bo patrzysz na dobro i czy zło, mój się przenika z pomocą Ducha Świętego. To figowe drzewo Jezus ściął, miał go dosyć, a Ty dalej w nim brniesz. :) Jezus zasadził nowe drzewko, w której całą energia się przenika, której jesteśmy odważni, odpoczywamy, żyjemy. Bóg to nie tylko ojciec, a matka, te dwa pierwiastki są w nim, tak samo są w nas dwie półkule. W różnych relacjach wykorzystujemy te cechy. Dla tego piszę wiersze i lubię matematykę :)
    1 punkt
  32. Myślę że świat nie ma ludzkiej twarzy. Przynajmniej ten aktualny. Pozdrawiam
    1 punkt
  33. lepiej dać se w pysk przywalić niż się zamknąć w drugiej fali lepsze za paznokciem drzazgi niż noszenie ciągłe maski
    1 punkt
  34. Jakie to miłe! Dziękuję i Tobie też miłego dnia :)
    1 punkt
  35. @duszka Gdy kreśliłem pierwsze słowa miałem duszę na ramieniu nie wiedziałem jak Cię nazwać gdy nie można po imieniu. Lecz obawy moje płonne były aż do tego postu już Cię nie mam na ramieniu ale jesteś, tak po prostu. Kiedy byłem kawalerem we śnie przyszła do mnie wróżka nie czekając aż się zgodzę jak wąż wpełzła mi do łóżka. Do dziś jak talizman noszę to, co wtedy powiedziała - poznasz kiedyś Dobrą Duszę. Dziś wiem, że nie okłamała Pozdrawiam i życzę miłego dnia
    1 punkt
  36. Dwa i pół Może trochę więcej Przestrzeń wypełniały Zjawy z zaświatów Może trochę ponad Zdradziły czas co pod Może trochę Poprzesadzały Jurnie kwiatki Poprzestawiały Duchy z mych dawnych Zamkniętych lat Może bym Imię im dał Zmurszałym kniejom Pradawnym wiosnom Może Lecz stałem zaparty Wśród starych sosen Może i bym Im się sprzeciwił Zastawił słowa Zdrowej nagany Lecz stałem Stałem Stałem bezsilny
    1 punkt
  37. Właśnie mnie ugościłeś - Twoimi słowami :) Potrafisz napełnić je ciepłem, światłem i skierować bardzo otwarcie wprost do czytelnika. Dziękuję i oczywiście możesz do mnie mówić Duszko - też otwarcie. :) Pozdrawiam.
    1 punkt
  38. Mam czarny zeszyt w skórzanej oprawie. Chowam w nim wiersze, piosenki i myśli, Audycje, sceny, co tylko się przyśni, W nadziei, że gdzieś go komuś zostawię. Oddać rękopis, to jak oddać duszę. Każdą literę kreśląc wiecznym piórem Zna się na wylot papieru fakturę, Kształt, kolor, zapach i garby wybrzuszeń. Lecz trzymać słowo bezczynnie na półce, Tego poeta wytrzymać nie zdoła. Słowo żyć musi i krążyć dokoła, Wpadać do głowy jak jaja kukułce. Więc rozstaniemy się kiedyś z zeszytem, Nic nie trwa wiecznie na świecie niestety. Ale niech jeszcze szeleszczą wersety, Słów barwne wstęgi mym pismem podszyte.
    1 punkt
  39. U mnie w rodzinie jest niemała obsesja dotycząca twórczości jego ojca - Pana Zdzisława. Myślę sobie, że obaj mieli ten mrok w sobie tylko ojciec nauczył się za pomocą obrazów raz po raz z niego się oczyszczać. Dla Pana Tomka nadwrażliwca nad nadwrażliwcami ta muzyka i jego słynna już płytoteka nie była wystarczająca. On w tym mroku i z nim mieszkał. Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  40. @duszka Czym więc mogę Cię ugościć za przychylne dla mnie słowa wiem, nie będę grubianinem i nie będę mówił Nowa. Po imieniu też nie powiem a czy mogę mówić Duszko wtedy, kiedy nikt nie słyszy - wirtualnie i na uszko? Serdecznie pozdrawiam
    1 punkt
  41. No, akurat nie :)))). Tak jakoś mi chodziło po głowie i tak się jakoś złożyło, że wpisałem po Twoim komentarzu, ale to absolutnie nie była odpowiedź na Twój post, z reguły w takich przypadkach cytuję wypowiedź :)))). Od początku jednak miałem przeczucie, że tak może zostać odebrane, no i chyba zostało, za co przepraszam :) Ta "panda mi da" ma naprawdę spore możliwości, szczególnie w obecnych okolicznościach przyrody :))) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  42. Witam - przemawia i to jak... Spokojnej nocy ci życzę.
    1 punkt
  43. Hej, nie wiem czy dobrze rozumiem Twój utwór, ale pamiętaj że wszystkie decyzje zapadają koło nas, nawet te podjęte przez nas.
    1 punkt
  44. a może przeczekać, jak borsuk, w norze i wyjść gdy słońca wiosenne promienie
    1 punkt
  45. @Nelson Samo życie podsunęło coś więcej do przemyślenia. Niektórzy oddalają się zbyt wcześnie. Ciekawie. Ostatnio trafiłam na artykuł, jak starają się z nami porozumieć - stamtąd. Hm...
    1 punkt
  46. pamiętasz był taki magiczny park w kolorze żółtego sera na ławce siedział ten sam kot czasem samotna kobieta w odcieniu jesieni spadały kasztany zrzucając kolczaste skórki wtykaliśmy w nie zapałki tworząc rączki i główki a w oknie siedziała babcia i orszak jabłek czerwonych dom pachniał wieczorem i chrustem w piecu palonym wszystko było zwyczajne i tak kiełbasę nazwano nie było crunchipsów i musli tylko kożuch z owsianką co rano
    1 punkt
  47. @Oxyvia To by się zgadzało z tą siłą demona za przykład posłuży jak zwykle ma żona bo gdy nie ma racji a tak często bywa to piekielne moce na pomoc przyzywa jaką pierwszą wzywa rzecz wiadoma mamę bo tak jak córeczka z diabłem trzyma sztamę potem starszą siostrę, młodszego braciszka bo choć zezowaty wzrok ma bazyliszka co do dalszych krewnych to przemilczeć wolę nie chcę by po śmierci taplali mnie w smole czarne antychrysty, pachołki piekielne zaprzedane piekłu, podłe i bezczelne. Muszę też o sobie choćby ze dwa salowa a wiec proszę bardzo, postawa wzorcowa, poeta, romantyk, szlachetny, uczynny i jak każdy anioł boski i niewinny. Serdecznie pozdrawiam
    1 punkt
  48. Twój wiersz bardzo wyraziście przekazuje refleksyjną i też jesienno-zmysłową treść oraz zawarte w niej obrazy. Są trafne i ubrane w zwięzłą, regularną, rytmiczna formę. Podoba mi się :) Co do ostatniej zwrotki małabym jednak propozycję dwóch maych poprawek, bo gubi się w niej ten poprzednio tak konsekwentnie utrzymywany rytm: I w tę godzinę wspominam dziecinę, którą byłem, / nią byłem światłem natchniony w ten czas miniony — lekko żyłem. / - tak żyłem. Pozdrawiam :) .
    1 punkt
  49. @Henryk_Jakowiec Darowano, odpuszczono; raczej mnie nie obrażono. Możliwe, że tu zagląda; w nekrologu jest na łączach. W internecie, wiesz to zgoła, można spotkać, i Anioła. Prawda, każdy ma swojego, tylko Ty nie widzisz tego... Było tak, że kiedyś latem, przybył tutaj małym fiatem. Innym razem, poza portem, podjeżdżał swoim eskortem.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...