Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @jjzielezinski To bezkompromisowy utwór, który streszcza dramat polskiej transformacji ustrojowej i grzech zaniechania lustracji. Bardzo dobrze punktuje mechanizmy łamania kręgosłupów w PRL-u oraz późniejszą, bezkarność „ludzi z klucza”. Ten wiersz jest jak przestroga - nie pozwala zapomnieć o cenie zdrady i wartości prawdy.
  3. Ładnie i klimatycznie, jak u Ciebie. Co do czerwcowej krainy rozkwitu, to brakuje mi rozkoszy słodkich truskawek. Pozdrawiam serdecznie.
  4. Lekki i jednocześnie jakże piękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  5. Też lubię te plażę, a zdjęcie ładne, bo Warszawa i te balony, które są spektakularne. O zachodzie nigdy nie byłem i musze nadrobić. Serdecznie pozdrawiam. .
  6. @jjzielezinski Bardzo dziękuję! Staram się, aby każdy miesiąc coś zmieniał w uczuciach młodej kobiety. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) to my rozmieniamy go na drobne wierząc że jutra będą do wczoraj podobne
  7. @Michal - dzięki -
  8. Bardzo ciekawa i całkiem na czasie publikacja wiersza. Nie dość, że nie zatracił swojego przesłania, to w moim mniemaniu (w obecnej sytuacji geopolitycznej) zyskał nowe. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  9. @Berenika97 .. czas daje i odbiera lecz nie bawi się nami choć w nadmiarze obiecuje czasami ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  10. Za dokładką i dobrym winem. :) Bardzo ujmujący i piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  11. Przypomina mi lata mojego dzieciństwa... Piękny wiersz! Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  12. @Łukasz Jurczyk Świetnie ukazałeś ten słynny epizod starożytności - spalenie Persepolis przez armię Aleksandra Macedońskiego. Narrator - żołnierz ocenia to trzeźwo i cynicznie - tzw. wielkie czyny to kwestia przypadku. Tutaj było pijaństwo. A usprawiedliwienie tego niszczenia jest abstrakcyjne, bo minęło 150 lat od wojny z Kserksesem. Narrator wie, że to polityczna propaganda. Wyśmienity i aktualny tekst jest w strofie czwartej - „tak mówią ci, którzy sami nie płoną." - najgłośniej o ideach i oczyszczeniu mówią ci, którzy sami nie ponoszą ofiar. Super aforyzm, bo hipokrytów jest ogrom! Natomiast "Taniec na popiele" tworzy makabryczny kontrast między śmiercią a pijackim świętowaniem. Wielka tragedia (zniszczenie wspaniałego miasta) zostaje sprowadzona do trywialnego wzniesienia toastu - i nawet bogowie odwracają wzrok. To ponadczasowy tekst! Świetny! Za dawne grzechy płoną cudze kolumny, zmarli milczą w tle. Kto sam nie płonie, mówi o oczyszczeniu, depcząc świeży gruz.
  13. jan_komułzykant

    Gładź

    Dziś w przedszkolu, na bielutkiej gładzi, mały Jasio resztki bobu sadzi. Bo kiedy zapylą go bąki, wyrosną wiosną grube strąki. Chyba, że nocą mróz... je rozsadzi?
  14. @Migrena To niezwykle zmysłowy i metafizyczny utwór. Miłość tu jest siłą stwórczą, która nadaje kształt chaosowi i dzięki temu bohater może naprawdę istnieć, ona "stwarza" człowieka na nowo. Piękna metafora imienia o gęstości lipcowej nocy i ciepła, które nie stygnie - niesamowicie działa na wyobraźnię. A te wersy o ciele, które śni nas dokładniej, niż sami pamiętamy - absolutny majstersztyk. Ostatnia strofa to uchwycenie lęku przed rzeczywistością - „Jutro” jawi się jako zagrożenie, które rozdziela jedność kochanków na dwa osobne byty. Piękna, intymna liryka.
  15. @Poet Ka 🌻
  16. Sady drżą całe: któż by zawrócił z tej drogi w gęstwinie młodych owoców? Ileż rozkoszy daje wargom noc skradziona czerwcowi.
  17. @jjzielezinski Bardzo dziękuję! Zgoda! Czasami w życiu niespodzianek jest za dużo! :)
  18. Aż chce się dopisać... "(...) Nie każdy powrót jest mądrością. Czasem to tylko błąd ubrany w nadzieję. " Mimo doświadczeń lat ilością W życiu jest niespodzianek wiele. Przepiękny, mądry i zachęcający do głębokich przemyśleń wiersz. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  19. @jjzielezinski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  20. Kim są owe marionetki? Kto za sznurki wciąż pociąga? Kogo wrobić w rolę „betki”, kiedy wpadki cień nadciąga? To pytania do lalkarza, który swoim ryjem ryje, marionetki podłe tworząc, umoczone w smród po szyję. ----------------------------------- Wyjaśnienia do wiersza: ----------------------------------- Symbolika: - „Betka” → wabik chroniący prawdziwego agenta - Cień wpadki → ryzyko operacyjne - Lalkarz → nadzorca całej sieci agenturalnej Odniesienie historyczne: - Praktyki kontrwywiadu w PRL: osłony dla agentów, dywersja, manipulacja - Realistyczna alegoria mechanizmów władzy i inwigilacji Inspiracje: „betka”, agenci maskujący prawdziwych funkcjonariuszy, kontrola operacyjna. Źródła: 1. Łabuszewski, Tadeusz. *Służby specjalne w Polsce Ludowej 1944–1989*. Warszawa: Trio, 2002, s. 122–123. 2. Żaryn, Ryszard. „Kontrwywiad PRL wobec społeczeństwa”. *Biuletyn IPN*, 2010, nr 3, s. 49–51. 3. IPN – materiały online: „Metody kontrwywiadu w PRL: agentura, infiltracja i ochrona operacyjna” https://www.ipn.gov.pl/pl/publikacje
  21. Dzisiaj
  22. @Omagamoga No nie wiem, bo pararzeczy kojarzą się raczej z hybrydami naukowo-polityczno-technicznych (wirus, klimat, sieć elektryczna) - bytach, które jednocześnie są przedmiotem debaty naukowej czy decyzji politycznej. Tim Ingold twierdzi, że dla niego wiatr to coś, w czym się przebywa, nie coś, na co się patrzy. Bardziej medium niż obiekt - to czyni go jeszcze trudniejszym do uchwycenia jako "rzecz".
  23. @hania kluseczka Haniu, ten wiersz tak naprawdę nie wiele ma wspólnego z Warszawą. Sam, mieszkam na zadupiu. :) Mieszkałem w wielu Warszawach. ;)
  24. @andrew fajne😀
  25. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  26. @Migrena Ten utwór jest stosunkowo krótki, patrząc na Twoje możliwości, ale za to metafor – bez liku i do tego niebanalnych. Wiersz jest bardzo dojrzały i wyraźnie leśmianowski. Różnica polega jednak na tym, że u Leśmiana światło jest zazwyczaj srebrzyste i staje się miejscem oraz czasem przemiany – przejścia z niebytu w byt i odwrotnie. U Ciebie natomiast światło (złote) współtworzy trójwymiarowość, pokrywając kształt ciała na wpoły metafizycznego, a na wpoły fizycznego – ciała będącego kształtem miłości. Reasumując, tu światło nasyca rzeczywistość, która zaczyna krwawić w kolory, u Leśmiana było przejściem rozmywającym granicę istnienia. Precyzyjna:) nieokreśloność i przenikalność to punkt wspólny. Precyzyjna dzięki niebanalnej metaforze.
  27. @jjzielezinski Wątpliwość - czy rozdrapywać rany, czy milczeć - towarzyszy chyba każdemu, kto rzetelnie mierzy się z trudną historią. A jednak milczenie też ma swoją cenę. Zgadzam się w pełni- historia wykazuje niepokojącą skłonność do powtórzeń, zwłaszcza gdy przestajemy ją traktować jako przestrogę, a zaczynamy jako abstrakcję. Niech ten wiersz będzie właśnie takim głosem - nie oskarżeniem, lecz przypomnieniem. Serdecznie pozdrawiam.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...