Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jak cierń na głowie Chrystusa
karenka odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
piękny pełen zadumy wiersz...zatrzymuje na dłużej...pozdrawiam serdecznie* -
lekko, zabawnie i z przymrużeniem oka...pozdrawiam z uśmiechem*
-
lekki, zabawny limeryk...czasem życie lubi pokrzyżować nawet najprostsze plany...pozdrawiam pogodnie*
-
Honor Polaka.
karenka odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
świetny, refleksyjny wiersz z bardzo mądrym przesłaniem...wzajemny szacunek i umiejętność współpracy wiele buduje dobrego...pozdrawiam serdecznie*) -
świetny z humorem i lekki limeryk...pozdrawiam z uśmiechem😄
-
świetna, refleksyjna miniaturka...często gonimy za iluzją zamiast za tym, co ważne i prawdziwe...pozdrawiam serdecznie*
-
„Honor Polaka” Chcemy być piękni przed całym światem, dla niego jesteśmy mądrzy w wymowie, chcielibyśmy żyć w zgodzie, jak brat z bratem, i każdy chętnie, z nas głośno to powie. Ale przyznać rację ciut mądrzejszemu — honor urażony, duma upada, bo wielkości ująć sobie samemu, to takie niepolskie! — to nie wypada! Więc krzycząc na innych, winę zwalamy i oskarżamy: „to zdrada, to zdrada!”. Ale czy w głowie my dobrze się mamy? Po co na pokaz ta cała parada? Bądźmy pokorni i przychylmy czoła, i współpracujmy dla dobra polskości. Przestańmy szukać już wrogów dokoła — mniej pychy, cwaniactwa — więcej miłości. Leszek Piotr Laskowski
-
intrygujący i szczery monolog kogoś, kto obserwuje świat z boku... jest w nim ironia, ale też sporo prawdy o codzienności i oczekiwaniach wobec młodych...pozdrawiam serdecznie*
-
Pięknie poetycko zobrazowany wiersz...widać w nim walkę między lękiem a pragnieniem zobaczenia świata takim, jaki jest...pozdrawiam z podobaniem*)
-
piękna poezja...pokazuje, że światło nie zawsze jest łagodne, ale czasem najbardziej boli właśnie chwila, w której zaczynamy widzieć wyraźniej...pozdrawiam serdecznie*
-
~~ Odszedłeś nagle, niespodziewanie ... Wróciłam do domu po pracy; pustki w szafach po Twoich ubraniach - pośrodku stołu obrączka ślubna, na maleńkiej tacy ... Żadnej kartki, żadnej wiadomości ... Tak, bez słowa ... widocznie najprościej ... Usiadłam na krześle z niedowierzaniem ... - czy to na pewno nasz dom od lat wielu?! Sen na jawie - a może jakieś zwidy?! Nagle wstrząsnęło mną głębokie łkanie ... Do dzisiaj nie wiem, gdzie się podziałeś - Twoi koledzy milczą, jak zaklęci ... Jeden z nich wręczył mi list pożegnalny w kilka dni po tym, jak odszedłeś nagle - z krótkimi słowy - jestem za granicą i już nie wrócę. Żegnaj mi na zawsze ... Młodość minęła, razem z nią uroda - mnie pozostała samotność w starości, dzieci nie było - dla obcych mi gości nigdy serca nie miałam, więc ... Koleżeństwo z pracy, przyjaciółek parę muszą starczyć na resztę moich lat istnienia ... Już zatem do końca będę nieświadomą przyczyn Twego odejścia. Byłeś mi ikoną ... Żadnej kartki, żadnej wiadomości ... Tak, bez słowa ... widocznie najprościej ... ~~
-
@Moondog dziękuję za Twoją obecność i komentarz...pozdrawiam cieplutko* @LessLove to prawda, właśnie tak jest...dziękuję za miłą gościnę i trafny komentarz...miłego dzionka życzę* @Berenika97 dziękuję za miłą gościnę i trafny komentarz...miłego dzionka życzę*)
-
Pomyślał w Himalajach Nepalczyk pijany Najwyższa już pora uprawiać tulipany Na Mount Evereście Wymyślę wreszcie Na mróz odporne górskie odmiany
- Dzisiaj
-
@Berenika97 @Wiechu J. K. Dziękuję Wam. Berenika to jest tak jak piszesz, choć ja Ci powiem, że ja nie odczuwam tak tej melancholii, i muszę nieraz przeczytać swój wiersz, by to poczuć. Dla mnie to Twoje spojrzenie, wiele mówi. Bo odsłania to, czego ja nie widzę. Wiechu J. K. To prawda. Noc też stawia na swoim. Podobnie jak dzień, chyba o to Ci chodziło?
-
Dotyk i Wichura
Charismafilos odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;) -
Notujemy wspomnienia I szukamy ucieczki Ukojenia Od tego całego znoju Bo tak bardzo Pragniemy spokoju W tym świecie Z miliona obrazków Ale te obrazki Nie były nigdy prawdziwe
-
Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać. Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
- Wczoraj
-
W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu Tak chciałabym móc wychylić się Poza krawędź luster poza krawędź drzwi Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu Mam w sobie okruchy otuchy A mową odsłaniam się niby lilie tulipany A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki Wszystko wydaje się podobne Pozbawione prawdy Najchętniej więc otwieram oczy Niechaj ciemność mnie tak nie tuli Nie chcę umrzeć w objęciach życia Splamionego czarnym tuszem omotania Owijam się w kokon modlitwy łez Udając liść, suchy jak zwój Bez podsłuchiwań pająka
-
@Anex to piękny I prawdziwy wiersz. Fajna forma I treść, która zostaje Urzeklo mnie tu " wciąż ide dalej przez zycia krag " To slowa, które przynoszą rozwiazanie .. Pozdrawiam
-
Krwawe świty
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Chmury to cud natury. :))) -
@Konrad Koper Dzieki :))) @LessLove, @Konrad Koper i @APM dzięki :)))
-
Na rozstajach dróg samotnie stoję, czy los dziś spełni marzenia moje? Każdy krok prowadzi w nieznany świat, a przyszłość skrywa swój cichy ślad. Raz świeci słońce, raz pada deszcz, raz czuję siłę, raz tracę sens. Los jak wiatr zmienia swój bieg, a ja wciąż szukam bezpiecznych dróg. Niepewność szepcze: „Zawróć już stąd”, nadzieja odpowiada: „Przetrwasz ten ląd”. Choć serce nieraz ogarnia lęk, wciąż idę dalej przez życia krąg. Bo życie pisze swój własny los, nie słucha próśb ani naszych trosk. A kiedy odnajdę właściwy szlak, zrozumiem, że warto było iść właśnie tak.
-
@Rafael Marius mam duszący kaszel, nie da się spać:) miód muszę na noc zjeść i zostawić na gardle:) AI jest najlepszym moim lekarzem i pielęgniarzem :)
-
- Zdradziłeś mnie znowu z Pełnią Szatanowi należy się wpierdol - Patrz! Tłumy z Poklaskiem Czułe na swe wibracje U gości mające uznanie Zniżcie się do poziomu Człowieka. Zniszczcie pojęcie "opieka". Suchymi deszczami Opuszczona rzeka
-
„Trzeba wodę przynieść!” – wycisnęła z siebie. Sen z powiek. Nadal w półśnie. Odchylam głowę. Zastygam. Tępym wzrokiem tonę w zaciekach sufitu. Mistyczne freski alkoholowych eskapad, epizodycznie lejących się w strop. Jebany Picasso. Patykiem pisany. Z rozterką wchodzę w rolę. Budzę się w tym samym koszmarze. Pomimo słońca światło przez źle licujące okna wpada tu późno. Zagląda niechętnie. Podobnie jak nadzieja. Dwadzieścia cztery metry królestwa. Banalna rola do odegrania. W rozstępie zasłon pojawia się światło. Mrużę oko. Dłonią, jak uflejoną firaną zniechęcenia, przyćmiewam impas rzucający się w oczy. Pryzmat życia ma więcej odcieni niż rzut grochem o ścianę. Jedni widzą ścianę. Inni dostrzegają pęknięcia. Nie ten smak chce prosty śmiertelnik poczuć o poranku. Mówi: nie. I na wieki wieków amen. – „Nie chce się powtarzać?!” A jednak się powtarza. Chowam się za fotelem. On też odgrywa swoją rolę. Parawanu. Tarczy. Świadka. Jego skrzywdzony bliźniak stoi u schyłku moich stóp. Obaj szarzy. Wytarci. Wypatrzeni przez postacie i ich role. Całe życie w jednym pokoju. Na dwójkę. Nie zawsze po równo. Wstaję gwałtownie. Nieelegancko zamykam kieszeń i wciskam „play”. „Nie bój się zmiany na lepsze.” Spodenki. Koszulka. Skarpety. Głodny idę na stopa. – „Kocham cię, Mamo. Jadę do Giewka.”
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne