Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Marek.zak1

    Nowatorska terapia

    Karol, Starszy marynarz, mieszkaniec Gdyni, leczył się komórkami macierzystymi. Każdego dnia wcześnie rano smarował śliną kolano, dla większego efektu jadł też maliny.
  3. Witaj - cieszy mnie twoje lubienie - dziękuję - Pzdr.słonecznie.
  4. @Migrena ... to już nie wczoraj gdy wystarczał zmrok trochę cienia zachód słońca się nie spieszył przytulał urokiem chwili myśli były ciepłe dzieliły się nim z nami dziś lubimy zaglądać do piekła tam ciała nie czekają na rozgrzanie ognia jest pod dostatkiem ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  5. @Michal - dzięki -
  6. @iwonaroma Mocny, egzystencjalny tekst. Ta metafora drabiny idealnie oddaje naszą ciągłą szamotaninę. Szczególnie porusza ta bezwzględność dolnego szczebelka - brak pytań, samotność i konieczność zaczynania od nowa. Zmusza do zatrzymania się. Świetne!
  7. @Migrena To miało być pocieszenie, na Twoje rozżalenie, dobrego dnia :) @Berenika97Dziękuję Bereniko, wzajemności dla Ciebie :)
  8. dedykuję Ali mój sen coś robił dziś z twoim doprawdy nic o tym nie wiem wiosenną amorów porę chce mieć wyłącznie dla siebie ale coś powiem ci o nim jest psem spuszczonym z łańcucha on się niczego nie boi i wszystko co chodzi prze….. uważaj na tego gagata pogrywa bardzo niemądrze spragniony nie widzi świata spaliły mu rozum żądze
  9. @Alicja_Wysocka Cudny wiersz. Niezwykłe zatarcie granicy między autorem a tekstem. Ta zmysłowa gra w spełnianie życzeń czytelnika w ostatniej zwrotce absolutnie kradnie serce. Skoro mam jasno sprecyzować życzenie... wybieram ten wiersz dokładnie takim, jaki jest. Nie potrzebuję zmyślonej puenty, bo ta prawdziwa potrafi poruszyć najczulsze struny. I czytam, czytam - zawsze czytam z ogromną przyjemnością i podziwem!
  10. @.KOBIETA. miłego, przyjemnego dzionka:)
  11. @Toyer Piękna, intymna atmosfera. Najbardziej poruszył mnie fragment o "całowaniu się z myślami"- niesamowity obraz bliskości, która zaczyna się na poziomie mentalnym. Niezwykle zmysłowy i delikatny wiersz. Ta metafora słowa, które czeka na wypowiedzenie w ustach ukochanej osoby, bardzo mi się podoba. :)
  12. @Alicja_Wysocka "cudak" - udo - kobieta - brzmi apetycznie. dziękuję Alu za dobre serce:)
  13. @Poet Ka 🌻 @Migrena 🌻
  14. @Deonix_ Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  15. @viola arvensis Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  16. @Radosław Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Natuskaa Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  17. @andrew zgadzam się z Poe:)
  18. @Poet Ka 🪻
  19. @Alicja_Wysocka @violetta@Toyer @Leszek Piotr Laskowski@wiedźma dziękuję serdecznie 🏵️
  20. noc połyka nas z samochodem blacha pod palcami ma chłód cudzego ciała które zaraz weźmiemy na własność gardło maszyny rolety w dół świat zdycha zostaje gęsty biały szum wibruje w plombach woda bije w szyby tysiąc wściekłych cieni rozmazuje miasto w czarne smugi neony ciekną w poprzek oczu jesteś za blisko para z ust miesza się w jeden gęsty oddech tu nic nie jest czyste szczotki idą po karoserii ciężkie mokre włosy żelastwa ocierają się rytmem który już w ciebie wszedł drżenie idzie przez fotele w kręgosłup osadza się w biodrach twoja dłoń nie pyta o zgodę waży i bierze zna każdy skurcz zanim się zdarzy powietrze gęstnieje od pary i ciał wilgoć wpełza pod ubranie skóra poci się głodem lepka wchodzisz we mnie jak bieg w drapieżną skrzynię metal o metal żywa twardość rozrywa chłód światło miga krótkie ostre błyski rozcinające ciemność pod powieką patrzysz na mnie to spojrzenie nie ma wyjścia drzwi bez klamki woda wali mocniej kabina drży coś wielkiego napiera z zewnątrz a my coraz ciszej coraz bliżej twoje ciepło rozsadza zimne szyby ogień bez tlenu palce ryją ślady których nie widać ale mięśnie je pamiętają napięcie gęstnieje w podbrzuszu krew pulsuje grubo uwięziona pod skórą zaraz eksplodujemy twoje palce we mnie to ślepy wyrok śliski uścisk w którem nie ma oddechu bierz mnie aż pęknie dno twoje ciało pod moimi dłońmi napięte jak struna świata śliskie od pary zaraz rozerwiesz mnie od środka zapadamy się w siebie jak gwiazda czarna gęsta grawitacja rozgniata nas na amen tu nie ma Jego szczotki stają ciemność waży tonę i wtedy wszystko pęka naraz woda wdziera się światłem żebra pękają krew za głośna w skroniach ciało gubi krawędzie mieszamy się płynami oddechem izolacja zerwana ze świata maszyna łapie nasz rytm zaciska go nie oddaje nie ma już kabiny nie ma szyb jest tylko puls i to napięcie które nie zna końca czoło wbite w szkło zostawia tłusty ślad potu i oddechu rozmazany jak my bez powrotu sekunda nie chce zdechnąć ciągnie się rolety w górę świat wraca za nagle za ostro ale coś zostaje w płucach na skórze pod żebrami jak wilgoć która weszła głębiej niż oddech myjnia wypluwa nas na asfalt czystych błyszczących a w środku dalej wrze parujemy brudni od siebie
  21. Poet Ka

    Palindrom fonetyczny

    @hehehehe 😄
  22. @andrew wiersz jak zwykle piękny
  23. Mnie nie możesz :p Dziękuję jest jak odpowiedź na dzień dobry :)
  24. Dzisiaj
  25. @obywatelOj, a to pytanie niechaj sobie wisi jak przypięte klamerką do chmury :)
  26. @Jacek_Suchowicz trudne to będzie:) @Jacek_Suchowicz zawsze wstawiasz coś wartościowego:)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...