Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. "In uno corpore duo reges perpetuo bellant." "Errare Humanum Est" Dawno temu, to miejsce było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku lub niewoli w kajdanach. Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane z okrucieństwa, braku litości i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis, prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów i twardych, pozbawionych złudzeń osób. Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na złotej wolności, czystym powietrzu i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta, inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety. Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa i pozbawiona nawet krzty honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych, tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec. Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu, najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak jak kochał swą dumę. A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.
  3. @Poet Ka 🌻
  4. na saksofon, bas i tęsknotę Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz. Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres. Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz. Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił. Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem. Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.
  5. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądry przekaz. Piękny wiersz. Pozdrawiam serdecznie 🙂
  6. @Waldemar_Talar_Talar Nie ubóstwiam piłki... Ale uznaje !!
  7. Dzisiaj
  8. czas nas rozumie ma racje - jest zwieńczeniem tego co było jest będzie on nie jest pustką w nim ciągle coś się dzieje - on nie umiera nigdy nie jest nieporozumieniem tylko prawdą która nie kłamie to cząstka człowieka który z nią przegrywa oraz stropień wtajemniczenia tylko ci co umierają wiedzą o nim więcej czas to tykająca bomba - kiedy wybuchnie nie wie nikt
  9. @Charismafilos świetny wiersz!
  10. @andrew tak...wiersz epatuje lekkoscią
  11. @karenka podpisuję się pod tym @Berenika97 to autentyczna siła ukryta w zmaganiach i w świadomości
  12. @bazyl_prost piękne
  13. @karenka pełen ciepła, miłości chrześcijańskiej, nadziei...
  14. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dobry wiersz. Pod płaszczem dobra, dziś prowadzi się wojny, w celu zaprzestania produkcji broni jądrowej. Choć to w sumie relacja mediów. A tak naprawdę nie wiemy, o co tam może chodzić.
  15. @Leszek Piotr Laskowski "Gdy człowiek w człowieku odnajdzie sumienie, to diabły przestaną udawać Boga." mądre i piękne zakończenie
  16. hehehehe

    zator

    Mongoł, co żył od lat w Ułan Bator, znany był jako groźny gladiator. W walce wręcz na arenie zżarł miecz, sieć i zbrojenie. Oraz, z trybun ktoś rzucił, sekator.
  17. "Diabły dziś bogami" Przesłaniem myśli, do nieba z prośbami, nikt wierzeń nie zdoła wpoić nikomu, by znaleźć swe miejsce między bogami, leżąc i marząc na kanapie w domu. Bogowie nie przyjdą, bo nas nie szanują, choć czekamy na ich dobro, pomoc i łaski. Bogowie, bawiąc się, z nas się wyśmiewają, widząc te wiary w zmyślone obrazki. Każdy w świadomości ma Boga własnego, wojną chce dowieść swojej mądrości, śle męża na śmierć, syna, brata swego, by siłą przekonać do własnych świętości. To wojna jest muzyką dziś władzy i wiary – wojny, której obecnie już nikt nie wygrywa. Może Boży świat nasz jest już zbyt stary i diabeł nam teraz do tańca przygrywa. A przecież wiara nie umiera nigdy, choć często ją tłumi pycha i trwoga. Gdy człowiek w człowieku odnajdzie sumienie, to diabły przestaną udawać Boga. Leszek Piotr Laskowski
  18. @karenka Ślicznie Kochać bliźniego swego... Kochać stworzony świat cena istnienia Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  19. Posem

    hałaśliwa cisza

    Cisza nie marudzi. Wypełnia uszy, swoim blaskiem kusi i wspomnienia przywołuje, czasem te złe, których chcemy się pozbyć, a czasem te dobre, które osłodą są dla duszy.
  20. @Waldemar_Talar_Talar Los może nas zaskoczyć. Otworzyć drzwi do nocy, pokazać klucze, dzięki którym zobaczymy więcej.
  21. karenka

    Mars

    Brzmi jak początek świetnego sci-fi...uśmiech zostawiam na dobry dzień 😊
  22. karenka

    Księżyc

    intrygująca miniaturka...natura nocą rządzi się swoimi prawami...miłego dzionka*)
  23. magiczne wersy...pozdrawiam serdecznie*)
  24. @Berenika97 To jest to niedbanie o siebie. Alkoholizm wykańcza ludzi lub inne używki, z których nie jesteśmy w stanie zrezygnować. Słońce w nadmiarze to też niedobrze. Niby najlepiej wszystko z umiarem.
  25. Wyrazista wymowa wiersza, czuć szczerość emocji. Miejscami trochę łamie się rytm, ale widać twórczy potencjał. Co do treści i jej przesłania, powiedziałabym tylko jedno – nikogo nie da się zmusić do odwzajemnienia uczuć. Czasem trzeba po prostu trafić na tę właściwą osobę, która odpowie tym samym. Wtedy uczucie ma szansę rozkwitnąć naturalnie, bez oczekiwań...pozdrawiam serdecznie*)
  26. Duilla

    zator

    @hehehehe Czegóż Mongoł w Ułan Bator nażarł się, że powstał zator? Choć chłop doświadczony Lecz z bólu do żony Piszczał jak jakiś amator.
  27. @Berenika97Życie, każdy dzień to wyzwanie, zagrożenia, pole minowe złych wiadomości, nieżyczliwych bliźnich, ale też własnych obaw i rozterek. Prowadząc dzieci do świata staramy się chronić je przez zagrożeniami, ale część z nich je jednak dopadnie, z kolei tzw bezstresowe wychowanie nie przygotuje do obrony, podobnie jak przebywanie w sterylnych warunkach, więc później każda większa przeciwność, czy infekcja będzie jeszcze większym zagrożeniem. Do tego dochodzą media, które przekazują niemal same złe wiadomości, więc trudno się gdzieś schować, stąd lęk, zmęczenie i ulga, że się jednak udało. Te własne rany to przeważnie z wrażliwości, które pomaga w zrozumieniu świata, ale czyni mniej odpornymi na zło. Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla wiersza.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...