Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. hehehehe

    Annie żona da gaz,

    Ada gazele ...zagada
  3. Bobra likier żre i Kilar Bob
  4. hehehehe

    Do czego to doszło?

    Anna ma nad opata kata. Podana manna
  5. @wierszyki Przedziwne rzeczy są w Tajemniczym Ogrodzie. 🙄
  6. @UtratabezStraty połączenie zakładu karnego i Ducha Świętego tak mi się kojarzy, nie jest to typowe dla mnie połączenie;)
  7. @Rinimod Ikcyżuk Zgrzyt żelaza o żelazo, krótki dialog wyrokowca z pokrzywdzonym. 😎
  8. @Arsis Niedopowiedzenia trzykropkowe zostawiają miejsce dla czytelnika do wypełnienia i dobrze... Tytuł i początek przypomniały mi czas, gdy byłem nastolatkiem. Podczas wakacji chodziliśmy na grzyby razem z moją matulą i ona uczyła mnie jak szukać i zbierać grzyby, odróżniać jadalne od trujących i podczas tych leśnych wędrówek rozmawialiśmy dużo, a właściwie ja zadawałem pytania. Piękny to był czas, wówczas nie doceniałem takich chwil, dzisiaj są one cenne jak brylanty pokryte miłością. Pójdziemy w mrok - ukazuje nieuchronne, czas transformacji do innego wymiaru. Pozdrawiam.
  9. Dzisiaj
  10. @Simon Tracy Wąż pojazdów @Simon Tracy Zbrodnia z afektu. Zazdrość to koszmar. Używasz wyrażenia: wąż pojazdów i wąż samochodów zamiast sznur samochodów i to dodaje więcej grozy do sytuacji. Pozdrawiam.
  11. Ar, oni, a i Nora.
  12. Ana i ma: zatrata/tatar - ta zamiana.
  13. Wczoraj
  14. @onasama , to bardzo ciekawe, co napisałaś o tym surrealizmie. Ciekaw jestem, czy byś także się tu dopatrywała surrealizmu, gdybyś przeczytała inne odcinki "Przygody z moją idealną żoną", czy to te poprzednie, czy to następne, które jeszcze napiszę. Zapewne zauważyłaś, że akcja dzieje się w przewidywanej przeze mnie przyszłości. Czy w takim razie to też surrealizm?
  15. Pójdziemy w las? Chodź, Pójdźmy w mrok, w mgielny bezkształt nicości. Spójrz, ja idę tym krokiem powolnym i cichym. Wiesz, dzisiaj jest wiatr. Wiatr bezwonny i tkliwy. Taki wiatr majaczący na skroniach. I ten wiatr. Ten wiatr, który wciąż... Ten nadmiar powietrza... Nade mną. Wokół. Wszędzie… Gałęzie mnożą swoje sklepienia. Bezlistne konary. Wiotkie łodygi, których każde poruszenie. Których najmniejsze nawet drgnięcie… I coraz bardziej szeleszczą, szumią białą ciszą. Takim szemrzącym szmerem spadającym na membranę ucha drobniutkimi cząsteczkami czasu. Tego czasu, który został w tobie. Nietknięty przez epoki zapomnienia. Tego czasu, który we mnie… Między drzewami rzeźby na wpół zamglone. Wykute twarze brodatych faunów. Obojętne oblicza na wskroś śmiertelnych, pustych spojrzeń. W wijących się korzeniach przytłoczonych omszoną ciszą, która wryła się w każdy załom, kamień, strumień płynący pod kładką. I w coś jeszcze, co burzy to wszystko. W przeżarty rdzą kawałek złomu wystający z topieli. Industrialny element niepasujący do całości. Fragment karoserii ze ślepym oczodołem reflektora…. I podążamy nadal w tej mgle która nam włosy zalewa i oczy. W tym milczeniu, które narasta w twojej twarzy zwróconej do mnie profilem... (Włodzimierz Zastawniak, 2026-04-09)
  16. @Alicja_Wysocka Dziękuję Ala . Właśnie dlatego cieszę się , gdy coś napiszę a "Ty" to przeczytasz. I zaczynasz się zastanawiać - czy to ich spotkało, czy może... Pozdrawiam 😉
  17. @beta_b Jak przekomarzanki z losem, on i tak po 'swojemu'
  18. @A.Between Najpiękniejsze w tym wierszu jest to zawieszenie: Bo nie wiem czy: ona naprawdę napisała on naprawdę ją widział czy to wszystko wydarzyło się tylko w jego tęsknocie I może właśnie o to chodzi. To jest wiersz o chwili, która mogła być początkiem ale została tylko śladem. Ulotnie piękne - jak dla mnie :) Właśnie takie nienazwane, niedopowiedziane...
  19. @wierszyki wzruszający
  20. W tajemniczym ogrodzie wieczornym dwa jeżyki na siebie fukały. Osłaniała je ciemność przezornie. Kto usłyszał, czuł dreszcze i ciary. Jeż pan większy rozpoczynał schadzkę. Wtórowała mu kulka jeżowa. Nieprzywykły nasz ogród do dźwięków, zamiast bać się, z nimi baraszkował. Rozpulchniły się liście przegniłe. Zew butwienia pod skrzynią z pałąków. Rupieciarnia poczuła, że żyje, albo tylko pomyślał tak w piątki Człowiek, znów się wybierze z motyką na słońce, które wychodzi z rana, ale wcześniej mu przeczekać wieczór trzeba pełen o rewir fukania.
  21. Dialog tego, który wie i poucza z tym, który chce po swojemu. Życie. Fajnie to napisałaś.
  22. @Rafael Marius dziękuję:) @violetta dziękuję @Proszalny dziękuję
  23. @Andrzej P. Zajączkowski - dziękuję :)
  24. Przesłałaś mi wiadomość krótką, słowa jak krople deszczu — tchu, świeże, niosące życie, krótkie, kryształki wiosennego snu. Widziałem cię z kopertą w dłoni — poranek srebrzył mokry bruk, a twoje oczy, gdzieś spóźnione, błądziły między cieniem dróg. Szłaś lekko, jakby w innym świecie, gdzie cisza ma znajomy głos — i nagle w kilku słowach przecież usłyszałem twój ukryty los.
  25. @Proszalny szczerze podziwiam, miło się czyta!
  26. @Charismafilos Uwielbiam parki, wolno płynący czas, zawieszenie pomiędzy światami. Dziękuję bardzo :)
  27. @Robert Witold Gorzkowski Jak sentymentalna podróż, taka niemal filmowa. Zaczyna się jak spokojna podróż, a kończy jak spotkanie z czymś, co już nie wróci. Ten dwór bardziej umiera niż wspomina.
  28. @Alicja_Wysocka dziękuję 😄
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...