4 posty w tym temacie

Napisano (edytowany)

Kropla wody

 

                Niepamięć, także moje własne dzieciństwo stało się dla mnie tajemnicą,

                który osnuwają wspomnienia szare i beznamiętne;

                mieszkanie o wiele zbyt ciasne, alkoholiczny zapach i dym papierosowy,

                ale także coś dziwnego o mnie samej,

                jakbym już wtedy była pewna, ze nigdy nie stanę się domownikiem -

                zawsze chciałam uciec, i wtedy już wybrałam samotność.

                Jednak dano mi piękne imiona, trochę przez przypadek.

                Ewa, ponieważ było krótkie, oraz Katarzyna, ponieważ brzmiało,

                a żadnego innego powodu, bo  jestem bez rodu i bez historii,

                pozbawiona rozległego drzewa genealogicznego i wiadomości o ideach moich przodków,

                tak jakby wcale ich nie było, jakbym to ja miała być jakimś początkiem, którym jednak nie jestem.

                Nic nie zapowiadało podróży, które mnie później czekały.

               Na krótko, jednak byłam w wielu miejscach,

               i z każdym poczułam się związana w niewytłumaczalny sposób,

               także moja osobista ojczyzna stała się olbrzymia, zwłaszcza tam, gdzie jest morze.

                Istotnie, poczułam się bardziej określona przez podróże, choćby najkrótsze, niż poprzez urodzenie.

              Może dlatego, że jest mi pisany stan niebytu i opisywanie go stale od nowa, inaczej.

              Tylko moje własne, empiryczne doświadczenie mówi mi, że nie ma nic ostatecznego w świecie.

                I właśnie taka się czuje: jakby jeszcze w niezupełności stworzona.

               Wolę róże w Portofino od siebie samej.

              Wolę marmury Aten od siebie samej.

              Wolę kamienisty brzeg Santa Margarita Ligure od siebie samej.

               I rzekę Arno, i jeziora Mazur, i katedrę w Antwerpii.

               Ale to nie jest ani słowo ostatnie, ani pierwsze, ani żadna odpowiedź.

               Po prostu stworzono mnie jak krople wody i mogę być w każdym kształcie, nie czując odmiany,

               wędrując po mądrych ścieżkach przyrody bez postoju.

               Niech modlę się do oceanu, by nie dal mi wytchnienia.

Edytowano przez E.K.S.

Udostępnij ten post


Link to postu

ta   kropla  mnie  rozwaliła

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam nową twarz  - zaskoczyłaś mnie tym wierszem - zatkało mnie.

Zatkało pewną siebie narracją - jak dla mnie  świetny wiersz 

czuć w nim poezje.

Gdzieś się ukrywała czemu cię wcześniej nie było.

A wiersza gratuluje.

                                                                                                                          pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu

Dobrze się czyta. Czuć talent narracyjny.

"empiryczne doświadczenie" to jak masło maślane - do poprawki, podobnie jak literówki. Błędy na forum literackim raczej nie są dobrze widziane.

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Markus
      Mam pytanie nie nudne
      W istocie nie całkiem nowe
      Co się stanie z tym światem
      Gdy minie ileś tam wiosen.
      Nie chodzi o mnie bynajmniej
      Ale o świat cały
      Czy zniknie? Czy pozostanie?
      Czy zmieni się, w jakim będzie stanie?
      Załóżmy, że świat będzie
      Jakie będą drzewa?
      Czy jeziora się ostaną?
      I czy zakwitnie morela?
      Czy ludzie będą ludzcy?
      Czy ich pochłonie pieniądz?
      Czy ziści się groźba wojny?
      Czy zatriumfuje przemoc?
      Czy dzieci będą niewinne
      - jak to bywało kiedyś
      Czy będzie szacunek i miłość?
      Czy zawiść bez reszty podzieli?
    • Przez Dominikaa

          
      jestem twoim światem 
      czy tylko jego częścią 
       
      spójrz w oczy i powiedz 
      że widzisz światło 
      (nie to w tunelu) 
      w sobie 
       
      przekonasz się że cztery strony 
      to za mało by nas pomieścić 
       
      wyjdź poza (m)nie
    • Przez kwicher
      Czerwienią zachodu wypełniam swe serce
      Krew Słońcu zazdrości tej barwy
      Lecz razem wyleją purpurę ognistą
      Na Świat spowity szarzyzną
       
      A noc co się zbliża cicho jak kot
      Jak sadza czernią błyszcząca
      Nie będzie w stanie ugasić płomieni
      Co z duszy mej płyną do Słońca
       
      A gwiazdy co braćmi są ludzi
      mrugając zapraszają do Nieba
      Lecz Niebo jest przecież na Ziemi
      Choć Raju już dawno tu nie ma
    • Przez kwicher
      mosty spalone dogasza ulewa
      zostawiam je z tyłu nie patrząc za siebie
      zanurzam się w ścianę deszczu co zmyje
      me wszystkie strapienia i duszy cierpienie
       
      nie wrócę już w strony co były mi domem
      nie siądę pod drzewem gdzie w cieniu sypiałem
      nie spotkam znajomych co miałem niewielu
      nie najem się chlebem pachnącym i białym
       
      przede mną otwiera się droga w nieznane
      gdzie spotkać mnie może i światłość i ciemność
      tam teraz podążam za głosem w mym  sercu
      nie patrząc na boki nie patrząc się w przeszłość
       
      nikt nie powstrzyma wędrówki w nieznane
      w zakątki najdalsze gdzie znajdę znów siebie
      by móc się połączyć z Tą mą Najpiękniejszą
      co woła z oddali i kusi spełnieniem
    • Przez Marlett
       
      nie błagaj czasu o urodę
      wyśmieje prosto w twarz
      zmarszczy czoło
      zagraj mu na nosie
      albo 
      kup zestaw 
      do zabijania czasu
       
  • Ostatnio komentowane

  • Wiersze znanych