Skocz do zawartości

Recommended Posts

JADer    307

 

 

Cóż, że cioci imieniny

i że goście lekko  spici,

ja ich wierszem zaszokuję,

poetyckie  rzucę wici,

stworzę tutaj, tak od ręki,

dzieło Panteonu warte,

nic, że trudy, nic, że męki,

vivat ja, e viva  l’arte!

 

Lecz nie wyszło nic z zamiarów,

strofy ledwo rozpoczęte

pośród  pijackiego gwaru

padły w kąt na kartce zmiętej.

 

Wiersz, co mógłby w antologiach

ochów, achów być przedmiotem,

teraz w starym gdzieś brulionie

nieskończonym leży gniotem,

wpół przerwaną wypociną

na zszarzałym już papierze,

porzuconą w kąt szuflady.

.Nie rozumiem, nie uwierzę,

nie chcę wierzyć, ale teraz,

wśród rozpaczy i zamętu

- nie skończyłem – myśl mnie zżera,

gdyż zabrakło mi talentu,

bo zabrakło siły sprawczej,

co poezję w strofy wiąże

zwanej Weną – ścigam babsko,

ale czy dogonić zdążę?

 

Mam ją,  już uspokojony,

brak  talentu?  Śmiechu warte...

wiersz przed Wami już skończony,

vivat ja , e viva  l’arte!

Udostępnij ten post


Link to postu
Enchant    71

Świetne - czytało się cudownie lekko . I to mi o czymś przypomina - nie można czekać , aż Wena sama do nas przyjdzie. Trzeba ją bezceremonialnie ściągać z chmur :)

Udostępnij ten post


Link to postu
JADer    307
  • Autor
  • Wrodzona skromność nakazuje mi delikatnie protestować  ;)))

    Dziękuję

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×