Andrzej Frycz Modrzewski

Biografia


Andrzej Piotr Modrzewski herbu Jastrzębiec urodził się ok. roku 1503 w Wolborzu w województwie sieradzkim, zmarł w roku 1572 w jego okolicach. Jak pisze Wacław Urban, Modrzewski pochodził z drobnej szlachty, wywodzącej się najpewniej z położonej pod Opocznem wsi Modrzew. Dziadek Pisarza był wójtem dziedzicznym w Wolborzu, miejscowość co prawda niewielkiej, lecz ludnej, zatem przynoszącej dochody, położonej w dobrach biskupstwa kujawskiego. Jak wskazują źródła, Andrzej był jedynym synem wójta wolborskiego Jakuba. Informacje o poszlakowym charakterze sugerują, że jego matką była pochodząca z zamożnej rodziny szlachty ziemi sieradzkiej Anna Trzepieńska.

Modrzewski był pisarzem społeczno-politycznym i moralistą, wypowiadał się również w duchu protestanckim na tematy teologiczne (dyskutował m.in. z Andrzejem Trzecieskim i Mikołajem Rejem). Jest znany przede wszystkim jako Frycz Modrzewski, w zlatynizowanej formie Fricius lub Modrevius, posługiwał się również kryptonimem Philaletes Peripatheticus. Pochodzącego od imienia Fryderyk przydomka „Frycz” (Fricz, por. Fryc, Fritz) używał już ojciec.

W l. 1514-1519 studiował w Krakowie na wydziale sztuk wyzwolonych, zdobywając bakalaureat jako primus. Przyjął tonsurę i święcenia niższe, a w roku 1523 rozpoczął pracę w kancelarii prymasa Polski Jana Łaskiego, następnie biskupa Poznania Jana Latalskiego. W roku 1531 udał się do Niemiec by podjąć studia w Wittenberdze, gdzie poznał m.in. Lutra i Melanchtona. Gdy w r. 1536 zmarł Erazm z Rotterdamu, Modrzewski otrzymał zlecenie sprowadzenia do Polski nabytej jedenaście lat wcześnie przez prymasa Łaskiego biblioteki uczonego. W roku 1540 objął urząd prepozyta w Brzezinach pod Łodzią i w Skoszewach. Nie zajmował się jednak duszpasterstwem, dlatego niebawem beneficjum wydzierżawił i przeprowadził się do Krakowa. W roku 1547 został sekretarzem królewskim, następnie wyznaczono go na sekretarza delegacji na Sobór Trydencki. Wiele podróżował w misjach dyplomatycznych, głównie z polecenia rodu Łaskich, utrzymując ożywione kontakty ze środowiskami protestanckimi z krajów Rzeszy. Po roku 1550 poświęcił się głównie pisarstwu. Sprzeczne z Magisterium poglądy ogłaszane drukiem ściągnęły nań ataki niektórych duchownych, m.in. Stanisława Orzechowskiego. Mimo to, mógł stale liczyć na poparcie i protekcję swego przyjaciela, biskupa kujawskiego Jana Drohojowskiego oraz hetmana Jana Tarnowskiego. W roku 1556 otrzymał od Zygmunta Augusta mandat - list żelazny chroniący jego osobę przed egzekucją orzeczeń sądów kościelnych. W roku 1557 Paweł IV umieścił jego dzieła w indeksie ksiąg zakazanych, a w r. 1558 jako heretykowi odebrano mu beneficjum w Brzezinie. Ożenił się ok. 1560 roku, zaś po rezygnacji z wójtostwa w Wolborzu tułał się z rodziną. Zmarł niedaleko swego rodzinnego miasta jesienią roku 1572.

Pierwsze pisma to Łaski, czyli o karze za mężobójstwo z r. 1543, żądające jednakowej kary dla morderców niezależnie od stanu sprawcy i ofiary oraz Oratio Philaletis Peripathetici (1545, pol. Mowa Prawdomówcy Perypatetyka), krytykująca sejmowy zakaz nabywania dóbr ziemskich przez obywateli miast. Około 1550 roku Modrzewski przygotował do druku swe najważniejsze dzieło: Commentariorium de Republica emendanda libri quinque (O poprawie Rzeczpospolitej ksiąg pięć, jak zatytułowano przekład Cypriana Bazylika z r. 157). Cenzura katolicka zakazała druku dwóch ostatnich ksiąg, wobec czego pełen łaciński tekst ukazał się w r. 1554 w Bazylei w oficynie Jana Oporyna (Johannes Oporinus). Frycz Modrzewski publikował jedynie w języku łacińskim (w korespondencji używał też polskiego, uczył się niemieckiego). Łacina pozwalała na łatwo dotarcie do każdego wykształconego Europejczyka, a tym bardziej humanistów i duchownych, bez pośrednictwa przekładów. Druk po łacinie pozwalał również na korzystanie z oficyn działających w krajach kontrolowanych przez protestantów.

W l. 1953-59 ukazała się edycja krytyczna Andreae Fricii Modrevii Opera omnia w pięciu tomach przygotowana przez filologa klasycznego i znawcę antyku rzymskiego Kazimierza Kumanieckiego. W tym samym czasie wyszły również Dzieła wszystkie w polskim przekładzie, również w pięciu tomach, a w r. 1960 indeks do nich.

Andrzej Frycz Modrzewski: wielem tu napisał wedle ludzi mądrych zdania, a insze rzeczy, jako się mi widziało

Z Wolborza w świat władzy i książek

Edukacja przyszłego pisarza rozpoczęła się najprawdopodobniej w szkole parafialnej w rodzinnym miasteczku. Jednak już w lipcu 1514 Modrzewski pojawia się jako żak w szkole parafialnej przy położonym na Kazimierzu pod Krakowem kościele Bożego Ciała. Trzy lata później zapisuje się na Akademię Krakowską, gdzie uczy się wraz z m.in. Stanisławem Hozjuszem, Janem Drohojowskim, Mikołajem Rejem i Andrzejem Trzecieskim starszym. Do jego kolegów ze studiów należeli też Anzelm Ephorinus, Jan Barcik i Paweł Głogowski. Wacław Urban podaje, że Frycz mieszkał być może w Bursie Jerozolimskiej.

13 grudnia roku 1519 uzyskał bakalaureat artium liberalium jako prymus, jednak wiemy, że z Uniwersytetem był związany aż do końca roku 1522. Studia w stolicy Polski przypadły na czas znacznego ożywienia umysłowego, na który wpływ wywarły zarówno pisma Erazma z Rotterdamu, jak i nasilająca się propaganda reformacyjna, kwestionująca filary Kościoła Katolickiego (istota Sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej, charakter i znaczenie Sakramentu pokuty, wstawiennictwo świętych, hierarchiczny ustrój Kościoła itd.). Warto pamiętać że wystąpienie Lutra nastąpiło w tym samym roku, w którym Modrzewski zapisał się na studia. Kolejne lata aż do roku 1522 formowały w sposób decydujący poglądy Pisarza. Scholastyczny model studiowania i prowadzenia pracy naukowej wywołał jego niechęć czy wręcz wrogość wobec „średniowiecznego” (późnośredniowiecznego) sposobu myślenia. Cenił jednak krakowskich profesorów, m.in. rektora Macieja Miechowitę, Jana Leopolitę i Stanisława Skawińczyka.

Około roku 1523 Andrzej Modrzewski rozpoczyna właściwą wykształconemu duchownemu z „szeregowej” szlachty służbę na dworach wielkich panów. W tym samym czasie przyjmuje niższe święcenia duchowne, zostając clericus archidiecezji gnieźnieńskiej. Z początku pracował najprawdopodobniej w kancelarii prymasa Jana Łaskiego. W połowie roku 1525 rozpoczął służbę u biskupa Poznania Jana Latalskiego. W kurii poznańskiej zajmował stanowisko notariusza przysięgłego do końca roku 1529. Z tych lat pochodzą najdawniejsze dające się zidentyfikować autografy Pisarza. Służąc obu hierarchom przebywał głównie w Wielkopolsce, biorąc udział w sejmach i synodach, dzięki czemu zyskał wiedzę o realiach życia politycznego, zapoznając się również z prawem ziemskim i kanonicznym oraz praktyką sądów kościelnych.

W roku 1529, przed 8 listopada umiera jego ojciec, Jakub Modrzewski. Z pewnością właśnie ze śmiercią Rodzica wiąże się „zniknięcie” Andrzeja z dworu Jana Latalskiego, zapewne by uporządkować sprawy majątkowe w Wolborzu. W połowie roku 1531 Modrzewski znów pojawia się w pobliżu Poznania, gdyż uczestniczy w spisywaniu w Gnieźnie dokumentu dotyczącego spadku po arcybiskupie Łaskim.

Kilka lat wcześniej, bo w roku 1526, Pisarz poznał, jak się zdaje również w Poznaniu, zaangażowanego w krzewienie protestantyzmu Jana Łaskiego. Pięć lat później wstąpił na służbę jego i dwóch innych bratanków zmarłego w r. 1531 prymasa Polski: Hieronima i Stanisława Łaskich, którym służył do końca panowania Zygmunta Starego. Wacław Urban pisze, że nie mamy dokładnych ani konkretnych danych o udziale Modrzewskiego w „węgierskich imprezach” Łaskich, jednak wiemy że pracował na ich zlecenie jako agent zarówno kulturalny jak i polityczny w krajach Europy Zachodniej. Przede wszystkim udawał się do krajów Świętego Cesarstwa, gdzie bratankowie prymasa Łaskiego pozostawali w stałym kontakcie z protestancką opozycją antycesarską. Pisarz nie zapomniał też o własnej edukacji, bowiem w semestrze zimowym 1531/32 immatrykulował się wspólnie z podopiecznym Jana Łaskiego juniora Mikołajem Anianem na luterański uniwersytet w ojczystym mieście Doktora Lutra. Studiował tam aż do roku 1535, mieszkając u Filipa Melanchtona. Oprócz nauki stale zajmował się sprawami prywatnej dyplomacji Łaskich, w związku z czym wiele podróżował po Niemczech, a w roku 1533 lub 1534 udał się do Polski, zapewne na jeden z obradujących w Piotrkowie sejmów. W roku 1536 przybył do Norymbergi, goszcząc u zaprzyjaźnionego kupca związanego z Wrocławiem i Krakowem, zwolennika luteranizmu Daniela Schillinga. Z 20 czerwca tego roku pochodzi pierwszy zachowany list Frycza, zaadresowany do jego pana i patrona Jana Łaskiego, informujący o sytuacji religijnej i politycznej wśród protestantów, a przy tym wskazujący na zainteresowanie autora naukami sakramentarskimi, szczególnie teoriami Martina Bucera.

Podróże, dyskusje i dochody z probostwa

Gdy zmarł Erazm z Rotterdamu, Łaski polecił Modrzewskiemu odebranie nabytej uprzednio biblioteki Erazma. Ten przybył do Bazylei w listopadzie 1536, zawierając znajomość z wykonawcami testamentu: drukarzem Hieronimem Frobenem i jurystą Bonifacym Amerbachem. Na przełomie 1536 i 36 roku Pisarz własnym sumptem wybrał się na trwającą półtora miesiąca wycieczkę po Francji, przemierzając trasę od Lyonu do Paryża. Sprawy biblioteki załatwił w roku 1537, pisał do Amerbacha ze Strasburga, Norymbergi i Lipska, korzystając przy tym z pomocy Schillingów i rajcy Krakowa Hieronima Krügela. W lutym Modrzewski obserwował obrady zjazdu protestanckich książąt Rzeszy w Schmalkladen, a 1 maja brał udział w toczącej się w Lipsku dyskusji teologicznej Jana Łaskiego z Filipem Melanchtonem. We wrześniu 1538 roku wyjechał na jarmark książek do Frankfurtu nad Menem, bawił też na zjeździe władców protestanckich w tym mieście w roku 1540.

W tym samym czasie został proboszczem zamożnego miasta Brzeziny (okolice Łodzi) i miasteczka Skoszewy. Dochody z obu probostw wynosiły minimum 450 złotych, dzięki czemu Modrzewski poprawił znacznie swój stan majątkowy. Stale podróżując, ani nie zachowywał obowiązku rezydencji ani nie zajmował się sprawami duszpasterskimi. 7 lipca 1540 roku wydzierżawił obie prebendy plebanowi Rzgowa Wojciechowi Komorowskiemu. Stawił się wtedy przed oficjałem biskupa krakowskiego, do roku 1543 przebywał głównie w stolicy, mieszkając w domu Łaskich w sąsiedztwie kościoła św. Marcina przy Grodzkiej. W końcu roku 1541 brał udział w dyskusji politycznej przy łożu umierającego Hieronima Łaskiego, a 6 lutego i 6 marca 1542 roku został pełnomocnikiem wyrzekającego się przed Kościołem herezji (tj. nauk protestanckich) Jana Łaskiego, zainteresowanego odzyskaniem swych beneficjów kościelnych.

W tychże latach Frycz Modrzewski przystępuje do pracy jako pisarz, tworząc w zasadzie wyłącznie po łacinie. Jego pierwszym dziełem jest rozprawa Lascius sive de poena homicidii oratio prima (Łaski czyli o karze za mężobójstwo) wydana w Krakowie w drukarni Hieronima Wietora (styczeń 1543). Dwa lata później ukazuje się skomponowana już w czasie sejmu krakowskiego 1543 roku obrona mieszczan zmuszonych przy pomocy nowej konstytucji sejmowej do sprzedaży dóbr ziemskich Oratio Philaletis Perpathetici, wydana w drukarni Mateusza Scharfenberga.

Wobec epidemii, latem 1543 Modrzewski przeprowadza się do Brzezin, gdzie bawi przez kolejne trzy lata, próbując ściągać dziesięciny (!) i spierając się przed sądem z lokalnym dziedzicem Krzysztofem Lasockim. Wacław Urban zauważa, że być może w r. 1544 ukazały się jakieś mowy w języku ojczystym. Wtedy powstała również Oratio secunda de poena homicidii. Ponieważ kwestia kary za zabójstwo była wciąż dyskutowana, Pisarz zachęcał również duchownych by opowiedzieli się za sprawiedliwymi rozwiązaniami (Oratio tertia de poena homicidii, dedykowana 24 czerwca 1545 roku w Brzezinach kanclerzowi koronnemu Tomaszowi Sobockiemu). Swą agitację publicystyczną zakończył czwartą mową - skargą (querela), którą skierował już do całego narodu polskiego, już w samym tytule wskazując na lekceważenie nie prawa ludzkiego, lecz praw samego Boga (Querela de contemptione legis divinae in homicidas, dedykowana Zygmuntowi Staremu i następcy tronu w listach z 1 kwietnia i 20 czerwca 1546 r.).

W roku ukazania się Quaerela Modrzewski nawiązał bliższe kontakty z działającym w Krakowie kołem intelektualistów sympatyzujących z doktryną protestancką skupionym wokół Andrzeja Trzecieskiego starszego. Podczas jednego ze spotkań tego kręgu uczonych prowadził dysputę z niderlandzkim antytrynitarzem zwanym Spiritus. Latem skomponował i wydał mowę De legatis ad concilium Christianum mittendis, w której proponował przygotowanie poselstwa na Sobór Trydencki oraz podjęcia naprawy Kościoła w oparciu o synody o demokratycznym charakterze. Przyjęcie De legatis wśród kleru było niejednolite, chociaż przekonało się do jego postulatów wielu senatorów, a sam Modrzewski miał zostać sekretarzem polskiej misji soborowej. Jednakże gdy do realizacji planów nie doszło, wyjechał w roku 1547 jako główny doradca wojewody sieradzkiego Stanisława Łaskiego na dwór Karola V. Bawiąc w Augsburgu do wiosny 1548 posłowie polscy zabiegali o zagwarantowanie ochrony księcia Prus Albrechta przed interwencją cesarską. Wacław Urban podaje, że Frycz mógł mieć pewien udział w powstaniu niewielkich dzieł Stanisława Łaskiego: Innocentia Alberti I Prussiae ducis … exposita oraz dwóch mów: Oratio ad Carolum V et proceres S[ancti] R[omani] I[mperii] in comitiis Augustianis i Oratio … pro iure Polono in Prussiam. W czerwcu 1548 Pisarz zostaje wysłany, już przez następcę Zygmunta Starego jako jego sekretarz do Królewca, by tam zdać Albrechtowi relację ze starań dyplomatów na sejmie augsburskim.

Czasy ostatniego Jagiellona

Na pierwsze lata panowania Zygmunta Augusta przypada okres największej aktywności życiowej Pisarza. W marcu 1549 roku wyruszył jako towarzysz Stanisława Hozjusza z poselstwem do Habsburgów. Od kwietnia aż do lipca bawił w Pradze, biorąc udział w negocjacjach politycznych i dysputując z dziekanem litomierzyckim Janem Hasenbergiem, m.in. argumentując za udzielaniem świeckim Komunii św. pod obiema postaciami (sub utraque specie) i używania języka narodowego w liturgii mszalnej. Polemika stała się punktem wyjścia przy opracowaniu pisma Dialogi duo de utraque specie coenae Domini. Jesienią roku 1549 misja dyplomatyczna znajdowała się w Niderlandach, by z początkiem 1550 roku przybyć do Wiednia, a po roku wrócić do stolicy Polski.

We wrześniu roku 1549 w Antwerpii Frycz-Modrzewski napisał krótkie Disputatio de verbis Pauli, w którym polemizował z zasadnością powszechnego w Kościele łacińskim obowiązkowego celibatu wyższego kleru. W latach 1548-1550 przypada również napisanie najważniejszego i najbardziej znanego dzieła Twórcy, czyli De republica emendanda. Składało się nań pięć ksiąg: o obyczajach, o prawach, o wojnie, o Kościele i o szkole. Traktat miał charakter nowatorski, budząc sprzeciwy konserwatystów i obrońców status quo oraz zwolenników odmiennych modeli reorganizacji życia kościelnego i publicznego. Ze względu na kontrakcję Hozjusza, udało się wydać w Krakowie u Łazarza Andrysowica, który drukował dla katolików, jednie trzy pierwsze księgi. Autor dedykował je królowi, prosząc go jednocześnie o zapewnienie mieszkania w Krakowie, a to ze względu na znalezienie się w biedzie. Zwracał się też o zapewnienie dochodu czy to przez przyznanie kanonii sandomierskiej czy corocznej pensji. Zygmunt August spełnił tylko ostatnią prośbę: od 30 kwietnia 1552 Modrzewski pobierał z żup wielickich 100 złotych polskich rocznie. W roku 1555 władca hojnym gestem podwoił tę sumę.

Na sejmie obradującym w Piotrkowie w 1552 Pisarz wypowiadał się przeciwko biskupom, stając po stronie szlachty protestanckiej i antykościelnej, a równocześnie kontynuował swój osobisty proces z Krzysztofem Lasockim. Dla szlachty nastawionej na egzekucję praw przygotował jesienią 1553 roku streszczenie Pięciu ksiąg o naprawie Rzeczypospolitej zatytułowane Ad equites Poloniae ac reliquae Sarmatiae Appendix librorum de Republica emendanda (Kraków 1554). W sierpniu 1554 w Bazylei u Jana Oporyna wychodzi pełne wydanie De Republica… w pięciu księgach.

Rodzinne strony i problemy z prawem kanonicznym

W tym samym czasie Modrzewski przeprowadził się do Wolborza, obejmując tam wójtostwo dziedziczne. Mógł liczyć na pomoc swych protektorów a zarazem przyjaciół: braci Jana, biskupa kujawskiego i Stanisława, starostę wolborskiego Drohojowskich. Dzięki nim rezydencja biskupia w Wolborzu stała się ośrodkiem nastawionych przychylnie do doktryny protestanckiej intelektualistów. Frycz Modrzewski prowadził korespondencję ze swymi „wielbicielami” np. Marcinem Załogą (być może proboszcz w Jodłowej na Podgórzu) i kalwinistą z Zurychu Janem Wolffem, brał również udział w sejmach piotrkowskich. W połowie lat 50. XVI wieku, zatem w okresie intensywnego ruchu reformatorskiego, powstaje dziełko De Ecclesia liber secundus. W lutym i w marcu roku 1556 Pisarz po raz ostatni wyrusza w poselstwie zagranicę, towarzysząc biskupowi kujawskiemu Janowi w drodze do Wolfenbüttel w Brunszwiku z mającą zostać żoną księcia Zofią Jagiellonką. Modrzewski odwiedził Berlin, a w Magdeburgu poznał ważnego myśliciela luterańskiego pochodzenia słowiańskiego Macieja Flaciusa.

Dzieła autora De Republica emendanda znacznie wypłynęły na poglądy i postulaty ruchu egzekucyjnego średniej szlachty oraz na zamierzenia utworzenia polskiego Kościoła narodowego. Interesował się nimi m.in. Jakub Uchański. Modrzewski stał się również znany w Europie, J. Giustiniano podjął próbę przekładu De republica… na hiszpański, a w roku 1557 teolog Wolfgang Weissenburg ogłosił w Bazylei przekład niemiecki.

Ponieważ poglądy Pisarza w sprawach religijnych przeczyły ortodoksji katolickiej i dyscyplinie kanonicznej Kościoła, zainteresowały się Fryczem Modrzewskim również czynniki kościelne, widząc w nim, nie bez sporej racji „herszta heretyków”. Apologeci katolicyzmu zwalczali go w listach i polemikach wydawanych drukiem, lecz na wagę jego działalności wskazuje zażądanie przez papieża Pawła IV 5 listopada 1555 roku, by biskup kujawski Jan Drohojowski wydalił swego przyjaciela z Wolborza. Z punktu widzenia prawa kanonicznego i katolickiej moralności, udzielanie schronienia heretykom by mogli kontynuować swą działalność jest ułatwianiem grzechu, podobnie jak pomocnictwo i poplecznictwo w świeckim prawie karnym. „Azyl” u biskupa był ponadto poważnym zgorszeniem, dostarczając cieszących się nie tylko w XVI wieku argumentów ad hominem o hipokryzji hierarchii kościelnej.

Wiosną toku 1556 nuncjusz Alojzy Lippomano przeprowadził śledztwo (czyli słynną „inkwizycję” – inquisitio) w sprawie kontaktów biskupa Drohojowskiego z Modrzewskim, który musiał uciec z Wolborza. Tułał się, pomieszkując w należącej do zaprzyjaźnionych Ciesielskich wsi Cielce pod Piotrkowem oraz w Osieku i Wiewiórce pod Sandomierzem, gdzie chronił go hetman wielki koronny Jan Tarnowski. We wsi Wiewiórka zachowały się relikty dworu obronnego, według tradycji ulubionej siedziby hetmana, który zmarł właśnie tam w r. 1561. Data budowy, wygląd oraz data zniszczenia dworu nie są znane.

Mimo trudności Frycz-Modrzewski, wziął niebawem udział w sejmie w Warszawie (1556/57), a protekcja hetmana Tarnowskiego zapewniła ważny dla kontynuacji działalności mandat królewski uwalniający go spod władzy Kościoła Katolickiego. W sierpniu 1556 „herezjarcha” pisze odważny list do samego wikariusza Piotrowego, a podczas sejmu ogłasza Epistola ad equites Poloniae et reliquae Sarmatiae, oskarżający stronnictwo szlacheckie o prywatę i egoizm.

Mąż, ojciec, teolog

W czerwcu roku 1557 Pisarz jest znów w Wolborzu, obecny przy umierającym przyjacielu i protektorze biskupie Drohojowskim. Do Modrzewskiego pozytywnie odnosił się również kolejny biskup kujawski Jakub Uchański, jednak prymas Mikołaj Dzierzgowski pozbawił go w l. 1557-58 probostwa brzezińskiego. W tym czasie powstają polemizujące ze Stanisławem Hozjuszem utwory Defensio eorum, quae antea scripsit de concilio universo oraz Defensio coenae Domini. Mieszkający we Wrocławiu przyjaciele Daniel i Fryderyk Schillingowie umożliwiają wydanie w roku 1559 u Oporinusa edycji zbiorowej w trzech tomach, ze zmianami i uzupełnieniami autorskimi. Po pozbawieniu ostatniego beneficjum Modrzewski i ze względu na posiadanie jedynie święceń niższych i zapewne z powodu swych poglądów, około roku 1560 ożenił się z Jadwigą Kamieńską, katolicką szlachcianką z powiatu opoczyńskiego. Stale przebywał w Wolborzu, gospodarował na wójtostwie, zapewniał też wsparcie merytoryczne w sporach Uchańskiego ze Stolicą Apostolską. Zorganizowana w marcu 1561 dysputa teologiczna doprowadziła do zerwania dobrych relacji Pisarza ze Stanisławem Orzechowskim, który skłaniał się ku doktrynie katolickiej. Poza polemiką, sprawa między Modrzewskim a Orzechowskim trafiła aż na sejm w Piotrkowie w roku 1562. W ramach debaty zwaśnionych znajomych powstały dwa niewielkie dzieła Narratio simplex i Orichovius.

Z początkiem l. 60 Pisarz zbliżył się do poglądów kalwińskich. W l. 1560-61 przygotował De Mediatore, które próbowało pogodzić tezy Franciszka Stankara z „głównym nurtem” wyznania reformowanego. W tym samym czasie powstają również dziełka De peccato originis oraz De libero hominis aribtrio, poruszające tematy dobrze znane teologom kalwińskim, którzy jednak nie wyrazili ich aprobaty. Poza twórczością, Modrzewski często wyjeżdżał z Wolborza do Piotrkowa, w którym bawił w czasie obrad sejmu wiosną 1565. Równolegle w mieście trwało colloquium kalwinistów i arian, a Frycz, zachęcony przez Zygmunta Augusta, podjął się ich godzenia. Rozpoczął również trwającą do roku 1569 pracę nad Sylvae quatuor, swym ostatnim dziełem. Modrzewski próbował drukować Sylwy w oficynie Oporyna, jednak wywołało to sprzeciw szwajcarskich teologów ortodoksyjnego kalwinizmu. W lecie 1567 krakowski kalwinista Krzysztof Trecy wykradł rękopis z drukarni, przez co w l. 1568-9 Pisarz musiał go rekonstruować. Książkę udało się wydać dopiero u drukarza ariańskiego Aleksego Rodeckiego w r. 1590. W tym czasie Modrzewski coraz bardziej skłaniał się ku Braciom Polskim, jednak do ich Zboru nigdy oficjalnie nie przystąpił.

Kłopotów przysporzyło objęcie w r. 1567 biskupstwa kujawskiego przez Stanisława Karnkowskiego, któremu Pius V polecił, by usunął odstępcę od wiary katolickiej z wójtostwa wolborskiego. Wobec popularności Modrzewskiego, biskup postąpił roztropnie, postanawiając o zawarciu ugody, na mocy której Pisarz miał ustąpić z dóbr diecezjalnych za odszkodowaniem 1000 złotych polskich, zachował jednak dziedziczne prawa do wójtostwa. Ugoda miała miejsce krótko do 17 lutego 1568, jednak już jesienią 1567 Frycz był w Krakowie, w czerwcu kolejnego roku w położonej pod Piotrkowem wsi Trzepieńskich Trzepnica, w roku 1569 w Ostrołęce pod Radomiem, należącej do jego dobrego przyjaciela Stanisława Potkańskiego. Mimo kar kościelnych, do śmierci zachował godność sekretarza królewskiego, pobierając należną pensję.

Wacław Urban zwraca uwagę, że w l. 60 Pisarz występuje w księgach sądowych jako szlachcic dysponujący sporymi sumami, pozwalającymi na udzielanie pożyczek. Dzierżawił również wsie, od kwietnia do czerwca 1571 był właścicielem Kotuszowej pod Opocznem, uchodząc za szlachcica osiadłego w tamtejszym powiecie. W roku 1572 nabył od Mikołaja Korycińskiego za 7 000 złotych wieś Skrzynki i cześć wsi parafialnej Małecz w województwie łęczyckim.

Andrzej Frycz Modrzewski zmarł z powodu zarazy jesienią 1572 roku, ponoć w Wolborzu. Pochowano go we wspomnianej wyżej wsi Małecz.

Owdowiała Jadwiga z Kamienia wyszła za mąż za Andrzeja Magnuszewskiego, zmarła w roku 1579. Jedynym synem Pisarza był Andrzej Modrzewski Frycz junior, zabity w październiku 1587 roku w wieku ok. 27 lat. Również on objął dziedziczne wójtostwo po ojcu, był ostatnim mężczyzną w rodzie. Potomkami jednej z córek, Elżbiety, byli m.in. prawnuk Andrzeja Piotra prymas Polski Andrzej Olszowski oraz biskupi Andrzej Chryzostom, Andrzej Stanisław i Józef Andrzej Załuscy.

Do poglądów Modrzewskiego nawiązywał min. Andrzej Ciesielski, Wawrzyniec Krzyszkowski, Andrzej Wolan i Szymon Szymonowic. W drugiej połowi XVIII wieku jego dorobkiem znów zainteresowali się pisarze polityczni i nawiązująca do wizji reform szkolnictwa Komisja Edukacji Narodowej.

Jak pisze Wacław Urban, nie znamy żadnej podobizny Modrzewskiego, jedynie stara notatka określa go jako prostodusznie wyglądającego „męża słusznej postawy, z siwą, kędzierzawą, niezbyt długą brodą”. W taki sposób przedstawił Myśliciela również Jan Matejko na obrazie Unia Lubelska (1869).

Wokół twórczości Andrzeja Frycza Modrzewskiego

Kluczową rolę w formacji intelektualnej Pisarza miało odrzucenie modelu uprawiania nauki określanego w wielkim skrócie jako scholastyczny. W związku z tym pozostawał brak specjalizacji np. w dziedzinie prawa ustrojowego lub sądowego oraz zajęcie się publicystyką ujętą w formy humanistycznej retoryki.

Modrzewski zapewne zajął się lekturą tekstów teologicznych na dworze Łaskich, już po ukończeniu studiów uniwersyteckich. Zainteresowały go jednak nie tyle publikacje katolickie, co dzieła krytykujące nauczanie Kościoła (scripta contraria). Spodziewał się, że zapoznawszy się z argumentami jednej i drugiej strony, dojdzie do poznania prawdy mocą swego rozumu, wolnego od uprzedzeń (recta cognitio). Nie wydaje się by zajmował postawę przeciwną Kościołowi, lecz studiowanie pism protestanckich wpłynęło poważnie na jego poglądy. W Apostrophe ad Paulum Glogovium pisał, że trudno co prawda porzucić dawne obrzędy czy wiarę (religiones), jednak ten, kto często przechadza się w świetle słońca, opala się (coloratur), również gdy przyczyna jego przechadzek jest inna. Podobnie i księgi, które czytał, jak wyraźnie zaznaczał, dla zdobycia wiedzy (cognoscendi causa), przyniosły nowe poglądy, podkopując dawne (opiniones veteres minuerentur, novae conciperentur). Do odejścia od wiary katolickiej i ufania głównie własnemu rozumowi i oczytaniu, przyczynił się również niemało pobyt w Wittenberdze i przyjaźń z Melanchtonem. Wydaje się, że właśnie ten pisarz reformacyjny stał się wzorcem dla młodego Modrzewskiego, pragnącego zostać jego polskim odpowiednikiem (Encyklopedja kościelna, s. 491). Podobne były projekty godzenia w duchu irenizmu Kościoła z protestantami, wizja Kościoła narodowego i synodalności oraz deklaracje, że protestantyzm nie sprzeciwia się ortodoksji, a jedynie nadużyciom i błędnym jej ujęciom. Obaj interesowali się również odnową edukacji.

Popierany przez wielu humanistów, w tym Erazma z Rotterdamu, irenizm chrześcijański był doktryną utopijną, gdyż, jak pokazały wojny i świadectwa męczenników XVI wieku, spory religijne dotyczą prawdy i zbawienia – wartości fundamentalnych. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Kościół nauczający o zasadzie pierwszeństwa zbawienia dusz (salus animarum suprema lex). Trudno zatem o kompromisy, dla wierzącego ustępstwo na rzecz doktryny przeciwnika to odejście od prawdy objawionej. Kompromisy są możliwe tylko w sferze tego, co obie strony uznają za twory ludzkie, czego przykładem były stosunki religijne w Rzeczypospolitej XVI i XVII wieku.

Mimo zainteresowania protestantyzmem, pierwsze prace Andrzeja Modrzewskiego wskazywały na niedostatki prawa polskiego, nie dotykając kwestii religijnych. Najbardziej znanym obiektem krytyki stał się przepis Statutu Wiślickiego, zgodnie z którym karę śmierci za zabicie szlachcica ponosił jedynie kmieć. Szlachcic za zabicie innego szlachcica płacił 100-120 grzywien i odbywał karę tzw. wieży górnej, trwającą rok i sześć niedziel (sześć tygodni). Jeśli szlachcic zabił „plebeja” płacił tylko 10 grzywien, bez kary wieży czy innej sankcji. Rezultatem było poważne zagrożenie bezpieczeństwa publicznego, zwłaszcza wobec powszechnego dostępu do broni (w tym coraz bardziej skutecznej broni palnej). Oprócz najbardziej znanego pisma z roku 1543 Ad Sigismundum Augustum Lascius sive de poena homicidii oratio, znanej dziś jako Łaski czyli o karze za mężobójstwo, powstały jeszcze trzy mowy, w tym Mowa Trzecia - Oratio tertia skierowana do episkopatu i kapłanów polskich. Frycz zaznaczał, że biskupi również winni wpłynąć na zmianę prawodawstwa karnego, gdyż aktualny jego stan obraża prawo boskie, zgodnie z którym życie każdego człowieka ma jednakową wartość. Powstała też Mowa Czwarta, skierowana do samego Boga, skomponowana z psalmów (Oratio IV ad Deum, ex Psalmis Davidicis composita). Poszczególne mowy są przepełnione boleścią i szczerym przejęciem się niesprawiedliwością, być może związanymi z osobistą krzywdą np. bezkarnością sprawcy śmierci krewnego. Do kary za mężobójstwo Modrzewski nawiązał również ofiarując w roku 1551 swe Comentarii de republica emendanda Zygmuntowi Augustowi, któremu przypomniał dawną obietnicę surowego karania za zabójstwa. Na bezkarność sprawców i główszczyznę oburzał się też w samym dziele (1.12; 2.10; 2.14; wstęp do ks. 3).

Zasadnicze zróżnicowanie wymiaru kary zawiera np. konstytucja sejmowa z roku 1581: Któryby zabił plebeium hominem rusticanum (czyli plebeja – chłopa poddanego, włościanina), Szlachcic przepada 30 grzywien, którey winy Panu, którego był zabity połowica, a potomkom zabitego druga połowica przyiść ma. Plebeius autem occidens plebeium capitis poena puniatur (Jeśli plebej zabije plebeja, ma być ukarany śmiercią; Volumina Legum II, 1012 za J. Makarewiczem, s. 347). Szlachcic zabijający plebejusza płacił zatem jedynie zadośćuczynienie (większe – gdy zabił go przy pracy, jak stanowiła konstytucja z r. 1576, Vol. Leg. II, 944). Wobec tego nie ponosił kary wymierzanej przez sąd państwowy. Można powiedzieć, że sam zajmował w stosunku do poddanych pozycję pana-suwerena, uiszczając jedynie odszkodowanie nasuwające na myśl reparacje i inne rozliczenia między państwami (zob. J. Makarewicz, s. 347). Zasada pozostała niezmieniona aż do roku 1768, podnoszono jedynie główszczyznę za zabitego plebeius, a to ze względu na spadek siły nabywczej pieniądza. Protestował przeciwko takiej bezkarności jeszcze Frycz Modrzewski, wskazując w De republica emendanda na nonsens zróżnicowania kar za zabójstwo (poenarum varietas), nie widząc jej uzasadnienia w „zasługach stanu szlacheckiego”. Z publicystycznym zapałem deklarował jako oczywiste, że nierówność kary jest absurdem, trudno uwierzyć że taki pomysł mógł komukolwiek przyjść na myśl (alicui hominum potuisse eam in mentem venire), gdyż jest on obrazą rozumu ludzkiego (ratio hominis offenditur), udaremnia sprawiedliwe sądy (populorum iudicia contemnuntur), przyćmiewa blask cnoty sprawiedliwości (lumen iusticiae … offuscatur), łamiąc zarazem przykazanie Boże (Dei iussum possundatur).

Krytyka zróżnicowanej, i to rażąco, kary za zabójstwo, chociaż nie dotyczy bezpośrednio spraw ustroju Kościoła czy doktryny, wiąże się z poglądami Modrzewskiego na hierarchię kościelną i hierarchię społeczną jako taką. W swym opus magnum domagał się by król utrzymywał równość między stanami (aequalitas animorum), nie tolerował pychy i zuchwalstwa możniejszych, dając przy tym przykład wszelkich cnót. Chociaż władca miał strzec zgody obywatelskiej (concordia civium) i równej pozycji wobec prawa (aequalitas), nie pociągało to za sobą zniesienia przywilejów, zapewniających odpowiednią organizację państwa, a tym bardziej zrównania majątkowego bądź przyznania plebejom prerogatyw szlachty (plebeiis Nobilium praerogativas concedendo). Chłopi mieli być jednak, jako pełnoprawni chrześcijanie, dopuszczeni do obrad nad sprawami kościelnymi.

Nie bez powodu bliski Modrzewskiemu był kalwinizm z jego postulatem jednolitości i równości np. w liturgii Wieczerzy Pańskiej, spożywanej przy stole, już na pierwszy rzut oka całkowicie odmiennej od katolickiej Mszy świętej, która stale podkreślała odrębność świeckich i kapłana np. przez usytuowanie go w prezbiterium, przyjmowanie Eucharystii przed wiernymi itd. W rozdziale 23 księgi O Kościele Autor stawia za wzór braci czeskich, zaś niektóre propozycje naprawy państwa nasuwają na myśl działania Kalwina po przybyciu do Genewy, zwłaszcza ustanowienie miejskiego konsystorza, mającego nadzorować moralne postępowanie wiernych. Dla dobra wiernych konieczna okazała się ingerencja w całość życia mieszczan, w tym zakaz tańców i innych zabaw. Również w De republica emendanda mamy przestrogi przez złymi rozrywkami, postulat wprowadzenia państwowych cenzorów moralnych, tezę, że kobiety nie powinny być dopuszczane do urzędów, domaganie się by państwo nadzorowało kupców, piekarzy i piwowarów, oznaczało ceny, kontrolowało eksport i import. Modrzewski postulował tym samym stworzenie wielkiego aparatu nadzoru o bardzo szerokich kompetencjach, mogącego z lepszym czy gorszym skutkiem działać np. w mieście czy niewielkim państwie, lecz nie w ogromnej Rzeczypospolitej.

Podobny do kalwińskiego jest również stosunek do rozumu i racjonalizmu jako podstawowego narzędzia naprawy sumienia i poprawy człowieka: Frycz Modrzewski kieruje swe napisanej perswazyjną retoryką orędzie po łacinie do króla, sejmu i całej Europy, Kalwin zaś usuwa ołtarze, obrazy świętych i freski, czyniąc centrum swego zboru kazalnice, na którym podczas nabożeństwa objaśnia się i analizuje fragment z Biblii w perspektywie bieżących wydarzeń i życia zboru. W De republica emendanda Król to przywódca duchowy Rzeczypospolitej z jej Kościołem, winien zatem studiować teologię (wzorem Justyniana?), znać Pismo święte i dzieła „mężów uczonych”. Dzięki temu będzie samowładnie rozstrzygać o wierze i sprawach sumienia oraz jednać spierających się teologów, nie odwołując się przy tym do opinii innych, np. Rzymu papieskiego. W księdze O Kościele Frycz postulował, by na planowanym soborze powszechnym głos stanowczy mieli również świeccy, a zamiast papieża obradami kierowali trzej wyłonieni przez losowanie sędziowie (judices Consilii). Sędziowie owi będą rozstrzygać w sprawa spornych, jeśli zaś i oni nie mogliby się zgodzić, wybiorą arbitra, który będzie orzekał ostatecznie. Zdaje się, że w soborze Pisarz widział przede wszystkim użyteczne dla zapewnienia pokoju w Europie forum przedstawiania rozmaitych stanowisk i prowadzenia dyskusji, mającej na celu wyjaśnienie nieporozumień dotyczących wiary chrześcijańskiej powstałych wskutek niedoskonałości języka (verborum controversia).

Autor hasła w Encyklopedji kościelnej pisał, że Frycz Modrzewski podobał się innowiercom, gdyż każdej sekty bronił, podobał się indyfferentystom, bo sam był takim, podobał się szlachcie, bo wszelkie ciężary publiczne z ich bark na duchowieństwo przenosił; dla tych samych powodów podoba się i dziś nazywać go „głębokim myślicielem”, chociaż był tylko projektowiczem. Ostatnia uwaga, chociaż ma formę zarzutu, wskazuje na samoświadomość Modrzewskiego, widzącego w sobie postać wskazującą drogę ku reformie i uzdrowieniu Kościoła i społeczeństwa, powołaną do kreślenia wielkich projektów na miarę platońskiego Państwa.

Rafał Marek
Literatura:
Artykuł encyklopedyczny Dwór obronny w Wiewiórce https://pl.wikipedia.org/wiki/Dw%C3%B3r_obronny_w_Wiewi%C3%B3rce
Hasło „Modrzewski Andrzej” [w:] Encyklopedja kościelna podług teologicznej encyklopedji Wetzera i Weltego, red. M. Nowodworski, tom. XIV, Drukarnia Czerwińskiego i Niemiery, Warszawa 1881s. 490 – 524 (teksty łacińskie cytowane za tym artykułem).
Edmund Kotarski, Andrzej FRYCZ Modrzewski, (biogram i charakterystyka twórczości w j. pol. i ang.); Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej, https://literat.ug.edu.pl/autors/frycz.htm
Juliusz Makarewicz, Polskie prawo karne: część ogólna, Książnica Polska Towarzystwa Nauczycieli Szkół Średnich i Wyższych, Lwów 1919 https://fbc.pionier.net.pl/details/nnnlc17
Marek Simlat, Teoria polityczna Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Próba rekonstrukcji, Państwo i Społeczeństwo III: 2003 nr 3, s. 99-104.
Wacław Urban s.v. Andrzej Piotr Modrzewski [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. XXI (1976), s. 538-543.

Andrzej Frycz Modrzewski - twórczość

Epoka literacka: Renesans