Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Jack.M

w sprawie HAIKU

Rekomendowane odpowiedzi



2 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

i co ja mam więcej powiedzieć od tego, co powiedział Basho - twórca haiku? Moim zdaniem on dylematu takiego nie miał. Ja tez nie mam, żeby poczytać np. Tuwima, albo posłuchać: O k...a, ja p...lę wygłaszanego co i rusz przez Kondrata w "Dniu świra". Podstawa, to czy "użycie" było na tyle uzasadnione, że nie wadzi". Jeśli nie wadzi - ja nie mam nic przeciwko.

Mówiąc szczerze nie wiem, czy umiałbym użyć w haiku (krótka, wymagająca treść) wulgaryzmu tak, żeby nikogo nie zraziło. Wzajemnie :)

 

"Dzień Świra" jest przekombinowany :) Natomiast "7 uczuć" jest przekombinowane tylko na początku i na koniec :) Przedstawienie klasy...w zestawieniu z systemem szkolnym...genialne :)

Też nie mam dylematów, żeby prowadzić rozgawory, które chyba do niczego wielkiego nie prowadzą...cóż... życie składa się z drobiazgów...

Zdrówka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 31.10.2018 o 22:17, jan_komułzykant napisał:

moim zdaniem, gdyby człowiek nie założył opon na koła, dalej jeździlibyśmy dyliżansami.

A już najgorzej, kiedy chce się wrócić do tego, który koło w ogóle wynalazł, być mądrzejszym i radykalniejszym od samego twórcy i to jeszcze na siłę ;)

To teraz uwaga:

 

pchły wszy
mój koń szczający
obok mojej poduszki

 

Ten wiersz napisał Basho - twórca haiku. Ale to nie oryginał powiedzą niektórzy obrońcy konwencji. To prawda.

To przekład Czesława Miłosza, dość ułomny moim zdaniem również (mój, mojej :\), bo jeszcze nie z oryginału, tylko z jęz. angielskiego. Nie dyskutuję - Noblista. Główna myśl jednak w przekładzie została zawarta, a ładnie czy nieładnie kwesta gustu, albo wyrozumiałości.

Wracając do konkretów - jak widać Basho nie robił sobie problemu z wyrażaniem odczuć, nawet najbardziej "przyziemnych" i myśli paskudnych, choćby to było wulgarne. Efekt osiągnął. Przynajmniej dla mnie, nawet wersja Milosza powoduje, że czytając czuję niemal, jak mnie coś gryzie i parujące odpryski na własnej szyi.

;p

Pozdrawiam

 

19 godzin temu, iwonaroma napisał:

 

Janek, ok, niech kto chce rzuca mięsem w wierszach a kto chce, niech to czyta. Ale tu tbrozda zadał pytanie, czy haiku można łączyć z wulgarnością. Haiku to haiku, a nie rzeźnia. Mam swój tekst o wulgarnościach w wierszach, wkleję, ale nie dziś i nie jutro, bo to nie ten czas. Zdrowotnie

 

Dnia 1.11.2018 o 11:24, bronmus45 napisał:

Pozostawmy wybór samemu twórcy - nieważne, jak zdolnemu. Ja z całą stanowczością opowiadam się zarówno w przypadku haiku - jak i limeryków - za poszanowaniem ich klasycznych form. Na dodatek - według mnie - pomijanie zasad klasycznego haiku, to po prostu niechlujstwo powodowane pójściem "na skróty" chociażby w niedochowaniu wymaganych 17 sylab w tekście (5+7+5) haiku, lub 31 w tanka (5+7+5 ... 7+7).

A jak podchodzą do tego zagadnienie inni - niech sami zdecydują, co jest bardziej warte.

 

 Dziękuję za odpowiedzi.  Jan_komułzykant szanuję Czesława Miłosza za to, że uświadomił w pewnym sensie Polakom istnienie innych form poetyckich takich jak haiku. Niemniej jednak jego przekłady niewiele mają wspólnego z oryginałami a czasami są wręcz całkowicie zniekształcone. Matsu Basho nie jest w tej dyskusji dobrym przykładem choćby z tego powodu, że świadomie zwrócił się w stronę natury zrywając z wulgarnością i erotyką obecnymi w poezji japońskiej na początku ery mieszczańskiej (Tokugawa). Ja akurat w haiku cenię klasykę ale dopuszczam też różnie dziwactwa. Ostatnio np spotkałem się z haiku o tematyce Final Fantasy. Wulgarną erotykę w haiku odrzuciłbym jednak całkowicie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, tbrozda napisał:

Wulgarną erotykę w haiku odrzuciłbym jednak całkowicie. 

i w jakimś tam stopniu podzielam Twoje zdanie, ponieważ, jak już napisałem wyżej, sam nie umiałbym pewnie tego zrobić w sposób, który by mnie zadowalał. Co nie oznacza, że nie widzę sensu - widzę, ale tylko w dobrym i bardzo dobrym "wykonaniu". :)

Jeśli znasz historię z pewnej kawiarni dla artystów i odegranym tam "spektaklu" przez Z. Maklakiewicza i G. Holoubka, zapewne wiesz o czym mówię.

PS

taki trochę nieadekwatny przykład, ale co tam. Mnie tekst naprawdę PORUSZYŁ ;P

(osoby mocno wrażliwe uprasza się o nieoglądanie - ze słuchaniem, zwłaszcza jęz. angielskiego również)

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

i w jakimś tam stopniu podzielam Twoje zdanie, ponieważ, jak już napisałem wyżej, sam nie umiałbym pewnie tego zrobić w sposób, który by mnie zadowalał. Co nie oznacza, że nie widzę sensu - widzę, ale tylko w dobrym i bardzo dobrym "wykonaniu". :)

Jeśli znasz historię z pewnej kawiarni dla artystów i odegranym tam "spektaklu" przez Z. Maklakiewicza i G. Holoubka, zapewne wiesz o czym mówię.

PS

taki trochę nieadekwatny przykład, ale co tam. Mnie tekst naprawdę PORUSZYŁ ;P

(osoby mocno wrażliwe uprasza się o nieoglądanie - ze słuchaniem, zwłaszcza jęz. angielskiego również)

 

 

 

 

Fascynująca osobowość :) Jednakowoż, kto nie potrafi zachować wobec fascynacji dystansu… już po nim :) Słowo "kurwa" w ustach idola ma zupełnie inny wydźwięk w niż ustach menela...(choć to nadal to samo słowo...) Dobrze jest sobie z tego zdawać sprawę, i nie dać się ponieść tam, gdzie nie trzeba ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, iwonaroma napisał:

Fascynująca osobowość :) Jednakowoż, kto nie potrafi zachować wobec fascynacji dystansu… już po nim :) Słowo "kurwa" w ustach idola ma zupełnie inny wydźwięk w niż ustach menela...(choć to nadal to samo słowo...) Dobrze jest sobie z tego zdawać sprawę, i nie dać się ponieść tam, gdzie nie trzeba ;) 

 

no tak, czułem, że tak będzie, a przestrzegałem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często mówi się o związku haiku z duchowością zen. Co o tym sądzicie? I jak na to patrzycie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mojego poczucia literatury haiku - zen i haiku to po prostu "jednia", nierozerwalnie z sobą związana.

~~~

Ulubionym motywem artystów zen - czy to malarzy, czy poetów - jest naturalny i konkretny przedmiot, a nie wyobrażenie o nim.

 

Dzikie gęsi nie myślą rzucać swego obrazu;

wodzie nie w głowie przyjmować ich odbicie

(ze zbioru Zenrin)

 

Człowiek kierujący się zen nie ma oceniającego umysłu, lecz tylko to co wie i widzi wyraża w swoim tekście haiku:

 

Gwiazdy w stawie;

znów zimowa mżawka

marszczy wodę

(autor Goschiku)

 

Autor haiku widzi i ukazuje rzeczy w ich "takości", bez żadnego komentarza

(japońskie sono - mama, czyli "po prostu tak, jak jest)

 

Liście opadają,

kładą się jedne na drugich;

deszcz smaga deszcz

(zbiór Zenrin)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w poezji haiku można mówić o "polskim kigo" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bashō Matsuo 

 

Shio-dai no haguki mo samushi uo no tana

      W sklepie rybnym
      Dziąsła solonych leszczy morskich
      Są zimne.

..........................

Chimaki musubu katate ni hasamu hitaigami

      Owijając ryżowe knedle liśćmi bambusa
      Jedną ręką dotyka
      Włosów nad czołem.

............................

   Harusame ya hachi no su tsutou yane no mori

      Pada wiosenny deszcz;
      Z dachu przecieka
      Prosto do gniazda os.

........................................

    Asa-tsuyu ni yogorete suzushi uri no doro

      W porannej rosie
      Brudny, lecz świeży,
      Ubłocony melon.

............................................

      Shiho yori hana fuki-irete nio no umi

       Ze wszystkich stron
      Lecą płatki wiśni,
      Wiatrem gnane do jeziora Nio.

.............................................

       Meigetsu ya kado ni sashi-kuru shio-gashira

       Jesienna pełnia księżyca;
      Spieniony przypływ
      Toczy się aż do wrót.

 

.

Wiersz senryū 川柳 – brat haiku 俳句

 

Senryū 川柳, czyli dosłownie “rzeczna wierzba”, składa się z trzech wersów i 17 sylab, ułożonych w kombinacji 5-7-5.  Na pewno większość z was zna ten format z bardziej znanej japońskiej formy poetyckiej, czyli haiku 俳句, jednak są to dwa różne rodzaje wierszy. Haiku jednak zawsze będzie posiadało specjalne słowo zwane kigo (季語) odnoszące się do pory roku, ponieważ jest to forma skupiająca się na naturze. Senryū ma bardziej żartobliwy charakter i częściej jest spotykane w formie oralnej niż pisemnej, w przeciwieństwie do haiku.

Pomimo swoich różnic, senryū i haiku wywodzą się z tej samej formy zwanej haikai 俳諧. Haiku powstało z pierwszego wersu wiersza zwanego hokku 発句 i posiada charakterystyczne cechy haikai takie jak wspomniane już kigo czy kireji, czyli łączniki. Senryū z kolei pochodzi z części haikai zwanej hiraku 平句, znanej ze swojego mniej formalnego charakteru i swobodniejszej formy.

Edytowane przez bronmus45

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Złote schody drzwi bez dzwonka w dłoń olejek geraniowy lawendowy zachód słońca kolor wiatru pistacjowy z tła pamięci wyszarpany kłak chmurnego przedpołudnia ciągle w biegu a za rękę mały balast uczepiony nie-obrazek porcelana twarz bez rysy choć bez ucha zamki z piasku na betonie pelargonie —  nie wysłucha     https://pl.wikipedia.org/wiki/Złote_schody  
    • @Rastu witaj, to jest abstrakcja z tym powietrzem kryształu... chcialam użyć zwrotu, który by spotęgował niemożność znalezienia łatwego sposobu na pozbycie się problemu. Tym narzędziem za wiele nie zdzialam...Wychodzisz na zewnątrz i chcesz zaciągnąć się sobą, ale zator...blokada myśli jest zbyt silna...stąd właśnie zwrot kryształ, czyli coś czystego, ostrego w formie a wszystko powiązane z powietrzem.Milo, że coś w tym wierszu odnalazłeś dla siebie. Pozdrawiam
    • pokażę cię światu od samego rana zapytają kto to moja goła dama   zabiorę cię znowu przez centrum stolicy wioski i miasteczka tłum coś cicho syczy   mijające glowy nie widzą nie słyszą biodrem swym zakołysz odpowiedzą ciszą   podnieca ich nagość jasna i dziewicza chcieliby dołączyć patrz pusta ulica   proszą nas o uśmiech oda do sumienia nagłówek zmieniają nie wyjdziemy z cienia   pokażę cię światu  moja goła  dama odpowiem gdy spytasz czemu jestem sama     Inspiracją do napisania wiersza był obraz Rene Magritte
    • Musi być to me, twe, swe? Nie musi.  Spróbuję pokazać:   Chłód jesienny wbija się w moje serce                      Wiatr porywisty boleśnie je rani Oczy wędrują po drzewach bez liści A dusza wciąż szuka chwili ukojenia Cicho sobie wzdycham i zamykam oczy Patrzę gdzieś w głąb siebie badam swoje wnętrze Czy serce i rozum wciąż działają razem A może oddzielnie każde szuka drogi Bo siedzę samotny choć ktoś jest tuż obok Chciałbym by odszedł lecz nie chcę już ranić Radosny na zewnątrz lecz znużony w środku Rozmyślam nad zmianą okrutnego losu I trzymam za rękę mój smutek i radość wciąż nie wiem co zrobić By łez jej nie widzieć.    Rozumiem delikatna stylizację ale bez przesady.  Chodzi o to żeby tekst nie brzmiał sztucznie bo sporo na tym traci.  Pzdr. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności