Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Jan Paweł D. (Krakelura)

Celebrytony

Rekomendowane odpowiedzi

Słońce w kosmos śle fotony,

no a taki celebryta,

że się retorycznie spytam,

co rozsiewa na wsze strony,

jeśli nie celebrytony?

 

One blask przenoszą jego,

obraz twój zmieniają w głowie,

że nim się obejrzy człowiek-

- jego własne wątłe ego

sypie się jak z klocków lego.

 

Widzisz czego nie widziałeś:

świat zwierciadło ci podsuwa,

w piekło ocen się obsuwasz

i porównań z owym ciałem

celebryty doskonałym.

 

Tańczy swój na lodzie taniec:

jego gęba jest z botoksu,

biały uśmiech z grama koksu,

po czerwonym mknie dywanie

prosto z diabłem na spotkanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl Ależ oczywiście, że człowiek. To raczej opis zjawiska. Poza tem celebryta celebrycie nie rówien. Dzięki za plusa.

@dmnkgl Wszak nie jest tak, że ludzie żyją życiem celebrytów, porównują się, i cierpią przez to, i pozwalają żeby ich własne życie im przez palce przeciekało? 

 

@dmnkgl To ostatnimi czasy moja ukochana "celebrytka":

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl Ja myślę że wina jest bardziej rozłożona. Z jednej strony tak, to problem ludzi, którzy się porównują. Z drugiej strony wina pewnej machiny biznesowo-propagandowej. To jest silny przekaz, który bombarduje z każdego zakamarka przestrzeni publicznej, i nikt nas o to nie pyta. Trzeba to sobie uświadomić, żeby się temu nie poddawać, a ta machina robi wszystko aby człowiek sobie tego nie uświadomił. Ja sam jestem zakochany w PJ Harvey ;) Ale ona ma talent, ba, geniusz, jest większa niż Janis Joplin i Patti Smith, a celebrytką jest niejako przez efekt uboczny. Jest genialną artystką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

jeśli nie celebrytony?

Tę nową jednostkę trzeba chyba zapisać w mieście Sewr pod Paryżem, fajna.

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki świat. Kreuje się celebrytów i się sprzedaje o nich informację. Genialnie to opisał Allen w "From Rome with love". Pozdrawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

@Marek.zak1 Ale Allen nie odkrył nowych cząsteczek: celebrytonów ;) Dzięki.

Już to nowe słowo jest Ci zapisane. Jako chemik proponuję definicję: celebryton = jednostka informacji o celebrycie /  - the smallest information unit  about celebrities. Teraz promocja i jako jego twórca sam zostaniesz celebrytą. I tak kółko się zamknie. M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Marek.zak1 Są "celebryci" których uwielbiam: PJ Harvey, Nick Cave, oraz wszystkich, którzy robią coś dobrze i dostarczają mi przez to wzruszeń, takimi osobowościami jak Polly Jane Harvey mogę się inspirować bez końca. Świat bez niej byłby dla mnie gorszym i bardziej smutnym miejscem. Pozdrawiam.

@Marek.zak1

Ona zasługuje na cały splendor który na nią spadł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pan Ropuch O rany, chciałbym powiedzieć, że to lubię... ale nie mogę... ;) One nie powinny brać się za ten repertuar... Ani jedna ani druga. Jedna mamrocze, a druga ryczy i skacze... Ale dzięki za intencje... ;)

@Pan Ropuch Na odtrutkę:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jan Paweł D. (Krakelura) Śledzę PJ od pierwszej płyty która nabyłem na kasecie jeszcze w liceum. Zawsze trzyma poziom. Fajna współpraca Johnem Parishem. Widziałem jej koncert na opku 2 lata temu - przyćmił wszystko. Niestety coraz mniej jest takich artystów. Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lahaj Ja ją znałem oczywiście od początku, uważałem, że jest dobra, bo trudno lubiąc rocka nie uważać, że jest dobra, ale wielbicielem jeszcze wtedy nie byłem, lubiłem posłuchać. ALe jakiś czas temu posłuchałem kawałka z jednego z jej ostatnich płyt i szczena do ziemi mi opadła, że tyle lat a ona nagrywa świetne rzeczy, inne, jako już dojrzała kobieta, i mi serce pękło... Zakochałem się, to co ona robi jest sztuką i to wielką, a płyty z Parishem miażdżą, są genialne, ona tam jakby w jeszcze innej odsłonie jest. Kto wie czy to nie największa artystka rocka wszechczasów... Myślę, że tak może być. Dobrze, że nie weszła w schemat rockandrollowy, czyli w narkotyki i alkohol, bo by mogła nie nagrać tych wszystkich pięknych rzeczy. Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej_Wojnowski zgadzam się z Tobą. Wszystko co kiedyś otrzymaliśmy zostaje nam zabrane. Dziękuję za czytanie PozdrawiaM
    • Moim skromnym zdaniem, bez tego właśnie wyrazu, wiersz by zyskał, bo obecnie kruszy się tu stylistyka. Rozumiem Twoją konkretność i precyzję (od których też w swoich utworach zwykle się uwolnić nie umiem), ale tu akurat więcej z nich szkody, niż pożytku, wg mnie. Enter by można tu pacnąć i tyle :) Przestawiłabym na: opuchnięte lecz śmiejące się usta, jakoś tak naturalniej.   Ale to tyle. Podoba mi się tematyka, na początku trudno wręcz sobie wyobrazić tę czułość, ale w tym konkretnym przypadku nie jest to wadą, gdyż koreluje z brakiem, jaki PL odczuwa. Jest ok.   Pozdrawiam,   D.
    • Zostań słońcem mego życia rzekł do panny adorator ta spojrzała się na niego po czym wzięła kalkulator   Pojeździła po klawiszach jakąś chwilę to zajęło i z uśmiechem odczytała swych obliczeń arcydzieło.   Chłopak, kiedy to usłyszał niemożebnie się zasmucił chwilę postał jak słup soli w tył na pięcie się obrócił.   Ruszył na przód chwiejnym krokiem... tu wyjaśnię wam, dlaczego otóż panna powiedziała słuchaj miły mój kolego.   Owszem mogę być twym słońcem lecz wiedz o tym, że planety Ziemia - Słońce oddalone są od siebie, więc niestety   odejdź na odległość taką jaką dały obliczenia wtedy będę twoim słońcem a ty spełnisz swe marzenia.  
    • Gdy w klepsydrze dnia Ostatnie ziarno przejdzie swoją drogę Niebo zaczną pokrywać Gaśniejące witraże Odbicia duchowości Nieustannie tańczą do Dźwięków niesłyszalnych Są oceanami Poza czasem Nie znajdującymi się w przestrzeni Istnieją tylko  jako wyobrażenia Mogą być Pocałunkiem na noc Śladem szminki Wizją nienamacalną Końcem i  Początkiem
    • Po co mi komentarze innych? Mam swój mózg i poglądy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności