Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Sylwester_Lasota

Twoje życie w Twoich rękach

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

@Sylwester_Lasota pierwsze skojarzenie, a właściwie fantomowe odczucie czytam i słyszę głos Wojciecha Młynarskiego. Bardzo dobry tekst.

 

pzdr

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, tylko często te ręce słabe, życia nie mogą unieść i ono z nich wypada i roztrzaskuje się o przydrożne kamienie. Pozdrawiam. M. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, rumcajsowanie napisał:

    @Sylwester_Lasota pierwsze skojarzenie, a właściwie fantomowe odczucie czytam i słyszę głos Wojciecha Młynarskiego. Bardzo dobry tekst.

     

    pzdr

    Łał!!! Dzięki :D

     

    Również :)

    3 minuty temu, Marek.zak1 napisał:

    To prawda, tylko często te ręce słabe, życia nie mogą unieść i ono z nich wypada i roztrzaskuje się o przydrożne kamienie. Pozdrawiam. M. 

    Wiem o czym piszesz. Jednak, pomimo słabości, musimy sobie jakoś radzić, albo szukać pomocy, gdy już sami nie możemy.

    Dzięki, że zaglądasz :)

    Również pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Twoje życie w Twoich rękach

    czytam i ze śmiechu pękam

    rozśmieszyłeś niczym Bujda*

    więc serducho Tobie tu dam

     

    jeśli zdążę - przyszli goście

    dziś odpowiem w innym poście

    :)))

     

    * Bujda poseł ponoć zamieszkujący willę w Kazimierzu

    Edytowane przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, MIROSŁAW C. napisał:

    @Sylwester_Lasota ... i w głowie. 

    Prawda. Śp. tata tak powiadał: Wszystko mogą ci zabrać, ale co w głowie, to twoje. Tego ci nie zabiorą.

     

    Pozdrawiam :)

    Godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Twoje życie w Twoich rękach

    czytam i ze śmiechu pękam

    rozśmieszyłeś niczym Bujda*

    więc serducho Tobie tu dam

     

    jeśli zdążę - przyszli goście

    dziś odpowiem w innym poście

    :)))

     

    * Bujda poseł ponoć zamieszkujący willę w Kazimierzu

    Raczej nie spodziewałem się takiej reakcji :))))

    No cóż, już czekam z niecierpliwością.

    Dzięki za wgląd i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj,

     

    dopracowany  tekst z  pointą.

     

    Jest  w  nim  wiele znanych  nam  spostrzeżeń,  ale  jasne  teksty  dobrze  sie  czyta.

    Poza  tym  warto  innych  posłuchać,  żeby  porównać  z własnymi   refleksjami.

     

    Uśmiech i pozdrowienia..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Sylwester_Lasota wybacz rozumiem że się starałeś ale ta twoja na wskroś banalna wypowiedź

    "Kiedyś nas pochłonie ziemia,

    Iść nam trzeba, iść do końca,"

    dobra ...

    wybacz 

    może to nie ten etap 

    pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, kronikarka1000 napisał:

    Witaj,

     

    dopracowany  tekst z  pointą.

     

    Jest  w  nim  wiele znanych  nam  spostrzeżeń,  ale  jasne  teksty  dobrze  sie  czyta.

    Poza  tym  warto  innych  posłuchać,  żeby  porównać  z własnymi   refleksjami.

     

    Uśmiech i pozdrowienia..

    Dziękuję.

    Wzajemnie :)

    Godzinę temu, fregamo napisał:

    @Sylwester_Lasota wybacz rozumiem że się starałeś ale ta twoja na wskroś banalna wypowiedź

    "Kiedyś nas pochłonie ziemia,

    Iść nam trzeba, iść do końca,"

    dobra ...

    wybacz 

    może to nie ten etap 

    pozdrawiam

     

    Mimo wszystko dzięki, że zajrzałeś/łaś :)

    Kiedyś się przekonałem, że nie ma prawd oczywistych i niektóre z nich, jeśli nam na nich zależy, trzeba powtarzać aż do znudzenia, a jeśli spotyka się kogoś dla kogo to są jednak oczywiste oczywistości, to wypada się chyba tylko cieszyć. Nie? ;)

     

    Również pozdrawiam :)

     

    P.S.: @fregamo, a co do starania się, to napisałem to w jakieś dziesięć, piętnaście minut, jako komentarz do wiersza bety_b, co jest do zweryfikowania. Starałem się tak jak mogłem, żeby na wiersz dobrze odpowiedzieć ;)

    Edytowane przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Sylwester_Lasota gratuluję

    lecz pamiętaj...

    nie ma granic poznania

    jest tylko energia i przestrzeń

    a tak wg nie bierz do siebie

    życie i tak wyprostuje wszystkie dni

    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, fregamo napisał:

    @Sylwester_Lasota gratuluję

    lecz pamiętaj...

    nie ma granic poznania

    jest tylko energia i przestrzeń

    a tak wg nie bierz do siebie

    życie i tak wyprostuje wszystkie dni

    pozdrawiam

    zagubiłem się trochę w tej czasoprzestrzeni :)))

    niemniej, miło Cię gościć u siebie

    odpozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, ~Mari*anna~ napisał:

    @Sylwester_Lasota

     

    "iść nam trzeba" , ale nie w bagno;

    nie tam, gdzie buty przemakają

    na bezdrożach, bo to nie ma sensu. 

    Niestety, czasami i tak trzeba, czasami nie ma innego wyjścia/przejścia. Problem w tym, że idąc przez bagno, trudno się nie ubrudzić.

    Dzięki za czytanie i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Był zamglony, zasmucony jakby często. W długim płaszczu się przeprawiał przez kałuże,   dźwigał co dzień wytęsknione w teczce chwile, cudze akta i na świat pomysły różne.   Był spokojny, jaki może być mężczyzna, gdy refleksje wciąż wpadają mu na oczy   i strapiony, że czas mija i nic z tego, jakby nie ten los - co chciał - się napatoczył.   A pod płaszczem aksamitną miał podszewkę - drugą skórę pełną życia i jasności   czasem cicho jej dotykał i się wtulał w takich mgnieniach się rozpływał w łagodności.   I się nie bał. (Tak, o dziwo czy się nie bał?) Płaszcz przerzucić czasem na tę drugą stronę.   Wtedy mówił: ja o Pani tak naprawdę marzę, lecz najlepsze są pragnienia niespełnione.
      • ciekawa , choć zastanawiam się nad niepospolitym złem...może na wszelkie?
      • to że roznoszą wirusa to jedna strona medalu, nietoperze są bardzo pożyteczne jeden potrafi zjeść kilka tysięcy komarów - komary też roznoszą choroby i kółko się zamyka....
      • To chyba raczej popis erudycji autora, bo średnio-przyjemnie się czyta, wertując jednocześnie słownik terminów starożytnych. Nawet wydumane metafory niespecjalnie ratują sprawę, bo obliczone są na efekt, a nie sens, czy skojarzenie (always ze skrzydełkami). Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie. Zwyczajne efekciarstwo.
      • 🔥   jestem bestią gorącym zwierzęciem moje trzewia są żaroodporne strawią nie wszystko lecz bardzo wiele do pracy się palą są bardzo głodne   karmazynowym pyskiem pożeram co mogę strawić ziejącym żarem uwielbiam gdy mienie trzeszczy i skrzypi zapada się we mnie nic nie ocalę   nadal pochłaniam zostawiam pożogę mnie tam nie parzą ludzkie lamenty wiruję światłością ciemną zabójczą strawić i zniszczyć to cel mój święty   z jednej strony zabieram i wchłaniam moje wnętrzności jak gwiazdy płoną a z ciepłej dziury niczym dmuchawce popiołem szarym soczyście zioną   jest mi cieplutko z rozkoszy wyje wrzątek me lico piecze soczyście deski zlatują ciało gdzieś spływa krew się gotuje lub oko rozpryśnie   słyszę ja głosy wściekłości i żalu strumienie zimna me ciało chłodzą co wy tam głupie ludziki skaczecie wasze nogi po zgliszczach chodzą   jestem uparty choć mnie tłumicie w wielu miejscach wystawiam języki czerwona z wściekłości jest moja gęba na pył przerobię te wasze krzyki                                    🔥 cholera jasna zlitujcie się ludzie dajcie mi dożyć chociaż poranka błagam przebaczcie włóżcie mnie prędko choćby na knota                                małego kaganka            
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności