Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Czarek Płatak

Epoché 

Rekomendowane odpowiedzi

@Czarek Płatak

13 minut temu, Czarek Płatak napisał:

Wszechświat 
pochłania nas, spada na nas
taki soczysty i bliski, 
że gwiazdy zrywać jak śliwki. 

smakowity opis

19 minut temu, Czarek Płatak napisał:

Pod niebem o sowich oczach
trójwymiarowo czelustna 
noc elektryczna, pachnąca
ozonem i twoje usta 

i te przechodzące prądy, dlaczego te ampery potem tracą na sile....

Może przewodniki vel przewodnicy za bardzo wierzą w nowoczesność i solary.

Bardzo dobry wiersz. Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No super, chociaż dopiero po kilku czytaniach do mnie doszło. Czuję nowy duch, dużo jasnych słów, wiosenny optymizm i to cieszy. 

Pozdrawiam i czekam na coś o lutym do kalendarza:).  M

Edytowane przez Marek.zak1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo, Czarku, miło mi było tu zajrzeć. Budzisz wyobraźnię i lekko smagasz po przestrzeniach i marzeniach. bb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo kochający wiersz...wykonanie - majstersztyk.

Jedynie zastanawiam się nad tym wszechświatem z wielkiej litery. Wiadomo,  że on tu jest Wielki,  ale tak wyskakuje... gdyby jeszcze był gdzieś centralnie w wierszu... Ale to tylko uwaga wizualno-formalna, może całkiem niesłuszna.

Pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Czarek Płatak kolejny przekozacki wiersz w Twoim wykonaniu. 

Utkany niczym piękna makrama.

Wszystko jest takie w nim jak trzeba i dokładnie tam gdzie trzeba.

Z pewnością wrócę tu jeszcze.

 

pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Piękny.

Aż za bardzo ;-)

Sowie oczy i te śliwki dla mnie najsmaczniejsze. Pozdr :-)

Edytowane przez Pia
chyba siē zbyt rozgadałam i mało zrozumiale😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.02.2020 o 14:18, Dag napisał:

    @Czarek Płatak

    smakowity opis

    i te przechodzące prądy, dlaczego te ampery potem tracą na sile....

    Może przewodniki vel przewodnicy za bardzo wierzą w nowoczesność i solary.

    Bardzo dobry wiersz. Pzdr

    Tracą na sile bo dochodzi do rozładowania :) 

    Dziękuję Dag! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.02.2020 o 14:19, Marek.zak1 napisał:

    No super, chociaż dopiero po kilku czytaniach do mnie doszło. Czuję nowy duch, dużo jasnych słów, wiosenny optymizm i to cieszy. 

    Pozdrawiam i czekam na coś o lutym do kalendarza:).  M

    Dziękuję Marku. Wiosna to tej zimy właściwie norma. Na przemian z jesienią. A o lutym coś już wkrótce.

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.02.2020 o 15:06, Gosława napisał:

    Dawno Cię nie czytałam :-) czas nadrobić zaległości :-) 

    Śpiewnie dziś u Ciebie :-)

    Fajnie, że zajrzałaś :) 

    Pozdrowienia 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 15.02.2020 o 15:39, beta_b napisał:

    Bardzo, Czarku, miło mi było tu zajrzeć. Budzisz wyobraźnię i lekko smagasz po przestrzeniach i marzeniach. bb

    Dziękuję. Cieszę się, że tak odbierasz. Ślę pozdrowienia i koleżeńskie ukłony :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • ciekawa , choć zastanawiam się nad niepospolitym złem...może na wszelkie?
      • to że roznoszą wirusa to jedna strona medalu, nietoperze są bardzo pożyteczne jeden potrafi zjeść kilka tysięcy komarów - komary też roznoszą choroby i kółko się zamyka....
      • To chyba raczej popis erudycji autora, bo średnio-przyjemnie się czyta, wertując jednocześnie słownik terminów starożytnych. Nawet wydumane metafory niespecjalnie ratują sprawę, bo obliczone są na efekt, a nie sens, czy skojarzenie (always ze skrzydełkami). Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie. Zwyczajne efekciarstwo.
      • 🔥   jestem bestią gorącym zwierzęciem moje trzewia są żaroodporne strawią nie wszystko lecz bardzo wiele do pracy się palą są bardzo głodne   karmazynowym pyskiem pożeram co mogę strawić ziejącym żarem uwielbiam gdy mienie trzeszczy i skrzypi zapada się we mnie nic nie ocalę   nadal pochłaniam zostawiam pożogę mnie tam nie parzą ludzkie lamenty wiruję światłością ciemną zabójczą strawić i zniszczyć to cel mój święty   z jednej strony zabieram i wchłaniam moje wnętrzności jak gwiazdy płoną a z ciepłej dziury niczym dmuchawce popiołem szarym soczyście zioną   jest mi cieplutko z rozkoszy wyje wrzątek me lico piecze soczyście deski zlatują ciało gdzieś spływa krew się gotuje lub oko rozpryśnie   słyszę ja głosy wściekłości i żalu strumienie zimna me ciało chłodzą co wy tam głupie ludziki skaczecie wasze nogi po zgliszczach chodzą   jestem uparty choć mnie tłumicie w wielu miejscach wystawiam języki czerwona z wściekłości jest moja gęba na pył przerobię te wasze krzyki                                    🔥 cholera jasna zlitujcie się ludzie dajcie mi dożyć chociaż poranka błagam przebaczcie włóżcie mnie prędko choćby na knota                                małego kaganka            
      • delikatny oddech cichnie  mimowolnie stapiam się z ziemią  gdzieś ponad sensem na błękitnym sklepieniu niesie marzenie jak sen pod powieką   wiele jej twarzy tej jednej nie poznałem na widok której drętwieją usta piewcą jej jestem od hymnu po lament przejrzystym płótnem kolorem jutra   pragnieniem bezdennym nieskończoną tęsknotą  szeptem aniołów nieodkrytą głębią żegna mnie czule znów wita mnie życie i część jej zostanie tam pod powieką
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności