Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
iwonaroma

prawda

Rekomendowane odpowiedzi

wiadomo

leży pośrodku 

 

więc nieistotne

czy jesteś na dnie

czy też na szczycie

 

droga ta sama

spotkamy się

w sercu

 

kto je ominie

spadnie

 

uporczywy

wyrywa sobie

skrzydła

 

Edytowane przez iwonaroma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są śladowe znaki interpunkcyjne, a może w ogóle bez nich... poza tym, tytuł z przecinkiem, troszkę dziwnie wygląda.

Może 'znieść' słowo.. wiadomo.. do pierwszego wersu.? 

   prawda

 

 wiadomo leży pośrodku
 i nieważne czy jesteś na dnie  .......... to "więc nieistotne".. przy długie(?).. ścięłam jedno "jesteś".
 czy na szczycie

(...)

W zakończeniu, oczekiwałam raczej (pierwsze ominie, ok), ale kolejny wers...kto omija .. że w tej chwili...

to rwie, wyrywa te skrzydła... hmm.. już sama nie wiem...

Chwilkę posiedziałam. Pozdrawiam.... :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość umbra palona

@iwonaroma A skąd wiadomo, że leży, a nie stoi, albo siedzi, skąd wiadomo, że "dokładnie pośrodku"  i skąd wiadomo, że wiadomo? Pytam poważnie, to nie kpina. Czy w drodze dochodzenia do prawdy istotna jest długość drogi, czy może coś innego? W końcu, co to jest prawda? Nie odnajduję w twoim tekście ani pytań, może ich być dużo więcej, ani odpowiedzi. Te "skrzydła serca" też jakieś takie niefortunnie....też sobie trochę posiedziałam....Pozdrawiam :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, fregamo napisał:

    Ten koniec... hym... pozdrawiam

     

     

    ? :) również zdrowotnie

     

     

    3 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

    Są śladowe znaki interpunkcyjne, a może w ogóle bez nich... poza tym, tytuł z przecinkiem, troszkę dziwnie wygląda.

    Może 'znieść' słowo.. wiadomo.. do pierwszego wersu.? 

       prawda

     

     wiadomo leży pośrodku
     i nieważne czy jesteś na dnie  .......... to "więc nieistotne".. przy długie(?).. ścięłam jedno "jesteś".
     czy na szczycie

    (...)

    W zakończeniu, oczekiwałam raczej (pierwsze ominie, ok), ale kolejny wers...kto omija .. że w tej chwili...

    to rwie, wyrywa te skrzydła... hmm.. już sama nie wiem...

    Chwilkę posiedziałam. Pozdrawiam.... :)

     

     

    Hej Natko, dzięki za wnikliwą analizę,  mój wierszyk chyba na nią nie zasługuje... to prosty wierszyk (?) dydaktyczny :) wiem, że tytuł dziwny, ale sama prawda brzmiałaby zbyt poważnie i całościowo do czego mój tekst nie pretenduje. Chciałam jedynie podkreślić,  że wszechobecne w naszych czasach parcie do góry skazane jest na upadek, jeśli pominie się serce, które jest swoistym moderatorem każdej drogi życiowej. Natomiast nie ma takiego dna, z którego nie można by się podnieść,  jeśli ma się serce na uwadze :) Nad innymi Twoimi uwagami może jeszcze pomyślę,  choć nie wiem, czy mam jeszcze serce dla tego wierszyka ;)

    Również zdrówka 

     

     

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 48 minut temu, umbra palona napisał:

    @iwonaroma A skąd wiadomo, że leży, a nie stoi, albo siedzi, skąd wiadomo, że "dokładnie pośrodku"  i skąd wiadomo, że wiadomo? Pytam poważnie, to nie kpina. Czy w drodze dochodzenia do prawdy istotna jest długość drogi, czy może coś innego? W końcu, co to jest prawda? Nie odnajduję w twoim tekście ani pytań, może ich być dużo więcej, ani odpowiedzi. Te "skrzydła serca" też jakieś takie niefortunnie....też sobie trochę posiedziałam....Pozdrawiam :)

     

     

    umbra, wiadomo ( ;)) , że tylko tak się mówi,  że leży,  bo przecież nie leży,  tylko fruwa...:)

    Co do środka...no centrum to centrum, esencja, żadne peryferie tego nie mają ani mieć nie mogą. 

    Długość drogi jest istotna. Serce jest pośrodku korpusu człowieka, w dole seks, w górze głowa. Zarówno seks jak i głowa potrzebują serca (nie powinno się go omijać) w przeciwnym razie mamy koszmar seksu i koszmar głowy. 

    Skrzydła serca niefortunne? Byłaś kiedyś zakochana?

    Również zdrówka 

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość umbra palona

    @iwonaroma Dzień dobry, myślę, że poruszyłaś bardzo ważny temat....piszesz o centrum, ale mam wrażenie, że nie zanurzasz się w jego głębię. "centrum to centrum esencja, żadne peryferie tego nie mają" Czy wyjeżdżając z centrum wielkiego miasta na jego peryferie, oddalam się od esencji, a może tam właśnie mam szansę jej doświadczyć? Jasne, możesz odpowiedzieć, że nie pisałaś o aglomeracji miejskiej, ale używasz słów, które są szalenie wieloznaczne, więc jako odbiorca twojego tekstu szukam tej wieloznaczności....i jej niestety nie znajduję. Myślę, że mieszasz pojęcia " serce leży pośrodku korpusu człowiekiem", tam jest usytuowany organ pompujący krew do innych organów, utrzymujący nas przy życiu, ale gdzie jest istota, esencja serca? To jest pytanie. Dlatego, moim zdaniem, nie są ważne odległości od....do....ważna jest sama droga, bycie w drodze.

    I trochę czym innym jest stan zakochania, a czym innym miłość.

    Można by tak godzinami.....w każdym razie, dziękuję Iwono, przyczynek do refleksji i życzę udanego dnia, cokolwiek to znaczy :) Pozdrawiam serdecznie :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wątpiciel  ;)

     

     

     

    37 minut temu, umbra palona napisał:

    @iwonaroma Dzień dobry, myślę, że poruszyłaś bardzo ważny temat....piszesz o centrum, ale mam wrażenie, że nie zanurzasz się w jego głębię. "centrum to centrum esencja, żadne peryferie tego nie mają" Czy wyjeżdżając z centrum wielkiego miasta na jego peryferie, oddalam się od esencji, a może tam właśnie mam szansę jej doświadczyć? Jasne, możesz odpowiedzieć, że nie pisałaś o aglomeracji miejskiej, ale używasz słów, które są szalenie wieloznaczne, więc jako odbiorca twojego tekstu szukam tej wieloznaczności....i jej niestety nie znajduję. Myślę, że mieszasz pojęcia " serce leży pośrodku korpusu człowiekiem", tam jest usytuowany organ pompujący krew do innych organów, utrzymujący nas przy życiu, ale gdzie jest istota, esencja serca? To jest pytanie. Dlatego, moim zdaniem, nie są ważne odległości od....do....ważna jest sama droga, bycie w drodze.

    I trochę czym innym jest stan zakochania, a czym innym miłość.

    Można by tak godzinami.....w każdym razie, dziękuję Iwono, przyczynek do refleksji i życzę udanego dnia, cokolwiek to znaczy :) Pozdrawiam serdecznie :)))

     

    Wiem,  że się nie zanurzam. Wiem, że można by tak godzinami, dniami i latami... aż do usranej śmierci... :) ( sorry). Gdzie występuje język tak możliwe jest nieporozumienie. 

    Masz rację,  na peryferiach czasem można doświadczyć centrum, odwrotnie to wg mnie niemożliwe - ale nie chodzi o miasto, ani w ogóle jakąkolwiek materię - tak to przeczuwam. 

    Ale z tym sercem, jako organem/pompą to pojechałaś :) Przecież wiadomo, że to symbol miłości. 

    Rozumiem, że dla Ciebie odległości nie są ważne,  ale dla mnie są ważne. Nie chcę się w nieskończoność kręcić bez sensu.

    Również udanego dnia życzę - jeśli moje życzenia mają moc realizacji :), bo przecież widać, jak wszyscy życzą sobie zdrowia, szcześcia, miłości etc.etc. A czy to staje się zawsze faktem?

    Również serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    18 godzin temu, iwonaroma napisał:

    a) sama prawda brzmiałaby zbyt poważnie i całościowo do czego mój tekst nie pretenduje.

    b) Chciałam jedynie podkreślić,  że wszechobecne w naszych czasach parcie do góry skazane jest na upadek, jeśli pominie się serce, które jest swoistym moderatorem każdej drogi życiowej.

    c) Natomiast nie ma takiego dna, z którego nie można by się podnieść,  jeśli ma się serce na uwadze :)

    a)... nie wyglądałoby to wcale źle, ale treść.. chyba.. należałoby nieco zmienić... ;)

    b)... na szczęście nie wszyscy to parcie w górę mają w sobie, ze mną włącznie i... chyba nie zawsze

           powinno to się wiązać z upadkiem... ot. ogólna myśl. Wiem, co miałaś na myśli.

    c)... zgadzam się, upadki są po to, by się z nich 'wydźwigać', a co.. niech sobie życie nie myśli... ;)

    Hej, wieczorne.

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, Nata_Kruk napisał:

    a)... nie wyglądałoby to wcale źle, ale treść.. chyba.. należałoby nieco zmienić... ;)

    b)... na szczęście nie wszyscy to parcie w górę mają w sobie, ze mną włącznie i... chyba nie zawsze

           powinno to się wiązać z upadkiem... ot. ogólna myśl. Wiem, co miałaś na myśli.

    c)... zgadzam się, upadki są po to, by się z nich 'wydźwigać', a co.. niech sobie życie nie myśli... ;)

    Hej, wieczorne.

     

     

    a) coś pozmieniam wg podpowiedzi :) deczko później 

    b) tak, na szczęście, choć ogólnie rozwój jest nam potrzebny, ale wszystko w swoim czasie i odpowiednich warunkach,  wiadomo :) (może nie wszystkim, ale się dowiedzą ;)) 

    c) dokładnie :)

    pozdrówki poranne

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • "Ciutkę" pozmieniałam z inspiracji Naty (bo ja już nie miałam serca do tego tekstu :)), ostatni wers jest Jej :)

    tylko nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zajrzy...

     

    :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 28.01.2020 o 09:26, iwonaroma napisał:

    w samym rdzeniu

     

    więc nieistotne

    czy jesteś na dnie

    czy też na szczycie

     

    droga ta sama 

     

    spotkamy się w połowie 

     

    kto omija spadnie

    kto jest uporczywy

     

     

    wyrywa sobie skrzydła

     

     

    z dna czy ze szczytu

    droga ta sama by spotkać się w połowie 

     

    uporczywy

    wyrywa sobie skrzydła

     

     

    pzdr ;-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, łucja z chebu napisał:

     

     

    z dna czy ze szczytu

    droga ta sama by spotkać się w połowie 

     

    uporczywy

    wyrywa sobie skrzydła

     

     

    pzdr ;-)

     

    Dzięki Łucja,  lepsza ta Twoja wersja :) , ale nie mogę tak ciągle zmieniać, bo musiałabym tekst skasować jako nie swój :)

    Zdrówka  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, iwonaroma napisał:

    Dzięki Łucja,  lepsza ta Twoja wersja :) , ale nie mogę tak ciągle zmieniać, bo musiałabym tekst skasować jako nie swój :)

    Zdrówka  

    Nie chodzi Iwonko, czy lepsza, czy gorsza, tylko czy bardziej Twoja.

    Wydaje mi się, że bałaś się napisać o jakiejś historii, zostało tylko podsumowanie, ale też nie dziwię się, bo dużo osób Cię czyta. Zdrówka i pozdrawiam :-)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, łucja z chebu napisał:

    Nie chodzi Iwonko, czy lepsza, czy gorsza, tylko czy bardziej Twoja.

    Wydaje mi się, że bałaś się napisać o jakiejś historii, zostało tylko podsumowanie, ale też nie dziwię się, bo dużo osób Cię czyta. Zdrówka i pozdrawiam :-)

     

    Nie, nie bałam się. Ja już w ogóle mało czego się boję,  ale nie wiem czy to tak całkiem dobrze ;) 

    Zdrówka też 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 28.01.2020 o 09:26, iwonaroma napisał:

    w samym rdzeniu

     

    więc nieistotne

    czy jesteś na dnie

    czy też na szczycie

     

    droga ta sama 

     

    spotkamy się w połowie 

     

    kto omija spadnie

    kto jest uporczywy

     

     

    wyrywa sobie skrzydła

     

    A mnie wiersz kojarzy się z rdzeniem reaktora jądrowego. Nikt nie ucieknie. NIKT. Tylko skrzydła wyrwać i paść - tora - tora - tora tygrys. Pearl Harbor a potem Hiroszima i Nagasaki.  Dobry wiersz, Iwono. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    A mnie wiersz kojarzy się z rdzeniem reaktora jądrowego. Nikt nie ucieknie. NIKT. Tylko skrzydła wyrwać i paść - tora - tora - tora tygrys. Pearl Harbor a potem Hiroszima i Nagasaki.  Dobry wiersz, Iwono. 

     

    Ten rdzeń to też może być rdzeń kręgosłupa. Warto mieć mocny kręgosłup- w sensie życiowym oczywiscie. Wzdłuż  kręgosłupa przebiega tez zasadniczy rozwój duchowy, wg głównych czakramów. Dzięki Justynko

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Iwono, wolałabym  pierwszy wers z tamtego, tzn bez "rdzenia", a... leży w połowie, resztą fajnie uładziłaś...:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

    Iwono, wolałabym  pierwszy wers z tamtego, tzn bez "rdzenia", a... leży w połowie, resztą fajnie uładziłaś...:)

     

    Jeszcze przemyślę  :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności