Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Henryk_Jakowiec

Niebieskie ptaki

Rekomendowane odpowiedzi

Co za masakra w snach choroby, na forum choroby... Ale wierszyk fajny:) Tylko w drugiej są dwa "więc" i się kiepsko czyta.

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Natuskaa @Natuskaa

    więc dlatego

    więc reżyser

     

    lecz to, więc jest wyznacznikiem

    to tak jakby podkreślenie

    a używam je dość często

    ale czy to wykroczenie?

     

     

    Erudytą wszak nie jestem

    błędy ludzką są przywarą

    lecz za taki mały drobiazg

    nie obarczy mnie nikt karą.

     

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Fajne, fajne, naprawdę, tylko ostatniego zdania nie rozumiem. Do jakiej paki? Pewnie do więzienia, za galimatias. Ale jaki galimatias? Przecież oni (ci aktorzy/ptaki) niczego złego w sumie nie zrobili w wierszu. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wędrowiec.1984

    W wierszu pewnie nie zrobili

    bo im autor nie pozwolił

    ale wiem ze swoich źródeł

    że Pan Felek był ogolił

     

    co do grosza kasę firmy

    tu teatrem dalej zwaną

    i że go ścigają gliny

    i nim złapią nie przestaną

     

    a zaś ona dwojga imion

    też nie jedno ma na koncie

    bo słyszałem, że w ekstazie

    niczym chrupki zgryzła prącie

     

    a poza tym owa pani

    niezupełnie taka święta

    bowiem okraść kogoś z forsy

    taki czyn to dla niej mięta

     

    co do paki to się zgadza

    o więzienie tutaj chodzi

    dla ścisłości mogę dodać

    że się mieści w mieście Łodzi.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wędrowiec.1984

    Dodam jeszcze dla jasności

    że tych dwoje w swej podłości

    też okradło staruszka

    lecz złapano ich, więc puszka

     

    czeka na nich po rozprawie

    gdzie o chlebie, czarnej kawie

    spędzą jakiś czas niebawem

    bo pograli sobie z prawem

     

     

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 21.01.2020 o 13:06, Henryk_Jakowiec napisał:

    @Natuskaa @Natuskaa

    więc dlatego

    więc reżyser

     

    lecz to, więc jest wyznacznikiem

    to tak jakby podkreślenie

    a używam je dość często

    ale czy to wykroczenie?

     

     

    Erudytą wszak nie jestem

    błędy ludzką są przywarą

    lecz za taki mały drobiazg

    nie obarczy mnie nikt karą.

     

     

    Pozdrawiam :)

    Oj tam, oj tam :) Myślałam, że to niedopatrzenie... a skoro tak ma być, to niech będzie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Natuskaa @Natuskaa @Natuskaa @Wędrowiec.1984

    Wieści mam z ostatniej chwili

    że obojga przyskrzynili.

    Informacja jest jednaka

    na mur-beton czeka paka.

     

    Pozdrawiam ;)

     

    @Natuskaaa

     

    Autor błędu to mężczyzna

    więc za Chiny się nie przyzna

    zawsze jakoś się wykręci

    więc jak widzisz twoje chęci

     

    by poprawić wedle reguł

    ten malutki, drobny szczegół

    przeinaczył po swojemu

    no i tłumacz coś takiemu.

     

    Pozdrawiam ;)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Amor ślepy czy udaje, zamiast w Sercu w studni strzała. Mówi kocham na wystrzale, echo drży jak gwiazda mała.  Mrugać na dnie jakby chciała, znów odnaleźć   swoje niebo. Czemu patrzysz a nie widzisz, w Sercu Twoim zawsze ciemno.   Nie uchwycę Twoich spojrzeń, więc zostanę tu na wieczność. Miłość bowiem nie ma granic, chociaż myśli wciąż się wietrzą.  Rozpościeram swoje światło, jak pajęczą sieć w mogile. I choć wiara już umarła, to ja KOCHAM a więc żyję.   Nie odchodzisz ale szukasz, swojej strzały zatopionej.  W Duszy mojej ona pływa, całkowicie rozpuszczonej. Po co Tobie drgania struny, przecież jeszcze masz ich wiele.  Możesz strzelać w każdej chwili, ciągle nagi mój Aniele. 
      • "Hej, hej wietrze, wietrzyku! Pohamuj się w cwale, Zatrzymaj tu na chwilę, przycupnij na sośnie. Opowiedz jakieś widział najcudniejsze dale." "O zmierzchu i poranku, o zimie i wiośnie, Widziałem gór strzelistych granitowe szczyty, Pod którymi grobowiec straceńców wciąż rośnie. Mimo to szczyt najwyższy jest wciąż niezdobyty, Śnieżnobiały jak czaszka, jak blask gwiazd surowy I już po wszystkie czasy legendą okryty." "Ach co mówisz wietrzyku! Widzisz- rwę włos z głowy Na tak straszliwym echem powtarzane plotki. Powstrzymać racz na chwilę owy ton hiobowy, Rzeknij czyś tam nie widział gdzie drobnej szarotki?" Tu zasępił się wietrzyk-"Widzieć nie widziałem, Lot mój z dawna porywczy i wartki i wiotki, Razu nie tknął szarotki. Lodowca lizałem Jęzor oraz kark jego ciosany żywiołem. Nie masz zbocza drugiego jak to w świecie całem." "Tobie cieszyć się lodem, mnie cieszyć się ziołem I kwitnących w odmętach zieleni halami I kiedy ty się korzysz przed lodowca czołem, Mnie jest z wolna wędrować smukłymi Tatrami." Wiatr na to biegnie dalej, polem drogę skraca. Pędzi ponad złotymi Kresów bezdrożami, A gdy dość się napatrzył, na sosnę powraca. "Heh, hej wietrze wietrzyku! Coś widział w podróży?" "Jak ja latać po świecie to niełatwa praca, I często byle zefir wysiłkiem się nuży. Gwizdałem nad falami stepów Akermanu, I pędziłem u boku orientalnej burzy. Dlatego powiem tylko: Ci z mojego klanu, Którzy z jakiej gnuśności, albo lat niewielu, Nigdy nie kosztowali koralu burzanu, Nic zaprawdę nie wiedzą o ziemskim weselu." "Hej wietrze, czy po drodze mijałeś Roztocze? Ze świtaniem nie słyszał ptaszęcego trelu?" "Nie byłem. Lecz tam plotłem dziewczynom warkocze, Niczym jęczmienne kłosy. Te ziemskie anioły Tam zawsze do modlitwy i tańca ochocze." "Ach daruj mi wietrzyku, lecz twoje mozoły Zdają mi się frasunkiem zupełnie zbytecznym. Jeśli tam anielice, to tu archanioły, Mieszkają między nami porządkiem odwiecznym. Jeśli tam wściekła burza, tedy u nas tęcza, Za oknem po powrocie do domu bezpiecznym. Tu dziewczę w wieńcu dźwiga stokrotek naręcza, Jak pierwiosnek do nieba radośnie się śmieje, A słońce jej promykiem się rychło odwdzięcza." Wiatr zerwał się z gałęzi, po czym pognał w knieje, W po dziś dzień nieodkrytych trzewi Amazonki. Napatrzył się, zadziwił, znów na sośnie wieje. "Hej człowiecze, człowiecze. Skończ już swoje mrzonki Posłuchaj co opowiem o prawdziwej dziczy, Gdzie drzewa nienazwane właśnie ścielą pąki, A ławice motyli, których nikt nie zliczy Mym podrygiem szarpane wirują do taktu Miriadów barwnych głosów pierwotnej słodyczy." "Czy kiedyś się zdarzyło, że zbaczając z traktu Zbłądziłeś drogi wietrze gdzie na uroczysko? Czyś nie widział topoli bezwstydnego aktu? Czy puszczy mazowieckich przelatując blisko, Nie sięgnąłeś ich wnętrza, zapachem zwiedziony, By trafić na ukryte w sercu wrzosowisko?" Wietrzyk nie odpowiedział do głębi speszony, Że człowiek nie chce słuchać jego opowieści. Lecz kiedy chciał odlecieć w zagraniczne strony, Uznał, że nie zaszkodzi zwiedzić kraju części. W ten sposób przyszła zguba na obieżyświata, Bo gdziekolwiek zawita, gdzie tylko szeleści: Po Islandii, Australii, tam gdzie Ałma-Ata, Po Andach, preriach, tajgach, nad oceanami, Gdzie tylko jego ramię błękitne dolata, Gdzie sięgnie sztormowymi w galopie skrzydłami, Tam tęskni za swojego kraju pejzażami, Co biegną od Bałtyku, wieńczą Granatami.
      • @cisza  A zdawało mi się że cisza jest  jedna,                 jak czuję i czytam, niezmiernie wybredna.   Miłego dnia, kazali mi debiutantkę przywitać czule, co tudzież czynię.
      • @Wieslaw_J._Korzeniowski ciekawy:)
      • Witam - uśmiecham się.                                                       Ciepełka życzę.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności