Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Marlett

epilog

Rekomendowane odpowiedzi


Godzinę temu, 8fun napisał:

dałem rade

przerzedłem

jestem już w domu

trzeźwy jak łza ;)

 

 

przepraszam , ale jednak nie, nie dałem rady przechodząc siebie :)

słowa są w innych znaczeniach, wszelkie granice są czymś innym niż ostatnie granice (te pozostałe)

natomiast ostatnią metę (to wyliczenie - ostateczna), podobnie meta to nie ostatni etap, ale koniec etapu i nie ma zastępnika, w znaczeniu idąc na mete - tam gdzie lumpy.

 

 

2 godziny temu, Marlett napisał:

wśród bliskich samotny

a obolałość przekracza ostatnie granice

Boże ! słyszysz?

pozwól przejść ostatnią metę

prawda boli - niestety

super!

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Jacek_K (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj  Marlett -  myśl  wiersza bardzo na tak 

owe mety też pasują bo przecież przekraczamy 

w życiu wiele - a na końcu tę ostatnią...

                                                                    Wielce udanego dnia życzę.                                                         

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, 8fun napisał:

na którym się znajduje meta, czyli przechodząc ostatni etap przechodzisz metę :)
pierwszy etap -> półmetek —> trzeci etap (na którego końcu jest meta). Jeden start jedna meta.
(1.1) sport. miejsce, które należy osiągnąć w zawodach
(1.2) pot. melina, nielegalny punkt sprzedaży alkoholu
Może autorka niech się wypowie, jaką metę miała na myśli, zakończenie czego? Jak się dowiem, to napisze coś więcej.
 

meta- «pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na wyższy stopień, następstwo lub zmienność czegoś»

 

metaanaliza :))) nasz bieg/chód kończy się, gdy docieramy do sedna.

to jest meta;

220px-Graf_Franciscus_Cornelis_Donders.j

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, 8fun napisał:

Dopisałeś to po przeczytaniu mojego postu. Bardzo słabe!!!

Odwal się - komentowałem  po swojemu   nie 

czytając twojego komentarza - nigdy nie wzoruje się czyimś komentarzem.

I jak widzę szukasz zaczepki albo sensacji ale ja mam to gdzieś.

Nie sprowokujesz mnie do jałowej dyskusji.

                                                                                            Pozdrawiam nie serdecznie.

                                                                                                                       

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejmujący przekaz. Nieco mi przeszkadza powtórzenie - ostatnie - ostatnią - a jakby zakończyć:

 

wśród bliskich samotny

a obolałość przekracza ostatnie granice

Boże ! słyszysz?

pozwól przejść 

 

----

 

bo w domyśle wiadomo, że ostatnią metę,

choć być może marudzę i się czepiam niepotrzebnie :)

pozdrowienia

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @8fun Rzeczywiście, tekst jest zbyt krótki na powtórzenie.

    Dziękuję za podpowiedzi, muszę pomyśleć.
    PozdrawiaM.

    @Jacek_K

    Wiem, że wiesz o co chodzi ;)), ale lubisz się podroczyć :))

    Niech dobry humor Ciebie nie opuszcza ;)

    PozdrawiaM.

    @Waldemar_Talar_Talar

    Bardzo dziękuję za komentarz i czytanie ;)

    PozdrawiaM.

    17 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Są guzy nowotworowe typu "meta".

     

    Smutny wiersz, Marlett. 

     

    Nawiązuje do tytułu filmu "Ostatni etap". 

     

    Smutno. 

    Justyś,

    Mój wiersz nie ma nic wspólnego z filmem, o którym piszesz, ale przecież każde życie jest jak film :)

    Dzięki .

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 20.08.2019 o 13:46, 8fun napisał:

    na którym się znajduje meta, czyli przechodząc ostatni etap przechodzisz metę :)
    pierwszy etap -> półmetek —> trzeci etap (na którego końcu jest meta). Jeden start jedna meta.
    (1.1) sport. miejsce, które należy osiągnąć w zawodach
    (1.2) pot. melina, nielegalny punkt sprzedaży alkoholu
    Może autorka niech się wypowie, jaką metę miała na myśli, zakończenie czego? Jak się dowiem, to napisze coś więcej.
     

     

     

     

    @8fun Pewnie lepiej nie wytłumaczę tego Jackowi  więc tylko mogę Tobie podziękować.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Marlett napisał:

    @8fun Pewnie lepiej nie wytłumaczę tego Jackowi  więc tylko mogę Tobie podziękować.

    Jackowi nie trzeba tłumaczyć :)

    Jacek uważa, że problem się rozwiązał, a że autor też nie musi się tłumaczyć (to inna sprawa)

     

    Czyli wszystko OK.

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Marlett, zrobisz jak zechcesz, ale ja tutaj w pełni popieram 8fun.
    Poezja ma to do siebie, że się kojarzy. Meta w ostatnim wersie rzeczywiście może zostać 
    odczytana jak melina i całość miniatury w tym wypadku zostanie zupełnie inaczej zinterpretowana. Wyszłoby na to, że to takie wołanie alkoholika o jeszcze jeden kieliszek chleba, którego jeśli nie dostanie będzie cierpiał. I cierpi na trzeźwo. No i w puencie obietnica, że to ostatni raz;) 
    Temat zbyt poważny, by pozwolić sobie na taką rozbieżność. Dlatego etap brzmi zdecydowanie przyzwoiciej. 
    Powtórzenia też 8fan unaocznił, więc pierwszy wers absolutnie bez słowa "ostatnie"
    Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    24 minuty temu, 8fun napisał:
    30 minut temu, Jacek_K napisał:

    Czyli wszystko OK.

    Nie jest wszystko ok, bo wychodzisz przed szereg, odpowiadasz za autorkę, wprowadzasz zamieszanie, to ostatni mój post do ciebie, żegnam!

    W takim razie coś Ci się pomyliło, może źle odebrałeś słowa ;nie dałem rady przechodząc siebie :) czy uważasz ,że były skierowane do Ciebie bezpośrednio? skąd ta agresja? i pouczanie?

    Po pierwsze to forum dyskusyjne i wyrażałem swoją dezaprobatę twojej opinii, broniąc swojej - takie prawo i nie wprowadzaj swojego.  Po drugie skoro nie jest dla ciebie OK to trudno prosić/przepraszać nie zamierzam.

     

    PS Marlett wybacz! ale mnie "wywołałaś" w dość nietypowy sposób i chyba rozumiesz moją reakcję, ale jeśli i Ty sobie nie życzysz, to po prostu napisz.

     

     

    Edytowane przez Jacek_K (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @tetu

    Pozostawiam dowolność interpretacji czytelnikowi.

    Jednak każdy komentarz jest dla mnie ważny, ale muszę zmianę wprowadzić po swojemu.

    Bardzo dziękuję :)

    PozdrawiaM.

    @Jacek_K

    Masz prawo do własnej opinii i nie musisz mnie przepraszać - nie widzę potrzeby :)

    ... i sobie życzę  :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Marlett napisał:

    @8fun Rzeczywiście, tekst jest zbyt krótki na powtórzenie.

    Dziękuję za podpowiedzi, muszę pomyśleć.
    PozdrawiaM.

    @Jacek_K

    Wiem, że wiesz o co chodzi ;)), ale lubisz się podroczyć :))

    Niech dobry humor Ciebie nie opuszcza ;)

    PozdrawiaM.

    @Waldemar_Talar_Talar

    Bardzo dziękuję za komentarz i czytanie ;)

    PozdrawiaM.

    Justyś,

    Mój wiersz nie ma nic wspólnego z filmem, o którym piszesz, ale przecież każde życie jest jak film :)

    Dzięki .

    PozdrawiaM.

    Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrawiam Marlett. 

    W dniu 20.08.2019 o 10:29, Marlett napisał:

    wśród bliskich samotny

    a obolałość przekroczyła wszystkie granice

    Boże ! słyszysz?

    pozwól przejść ostatnią metę

    To o czym traktuje Twój wiersz, Marlett? To modlitwa? 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    czemu służą ostatnie cierpienia

    zanim przyjdzie ze światem się rozstać

    może duszę by chciały odmienić

    ech odpowiedź - to sprawa nie prosta

     

    Pozdrawiam

     

    Jacku

    tak, to nie jest sprawa prosta.

    Dziękuję za wierszowany komentarz :)

    PozdrawiaM.

    6 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrawiam Marlett. 

    To o czym traktuje Twój wiersz, Marlett? To modlitwa? 

    Justyś,

    Prośbę można nazwać modlitwą, tak uważam :)

    Dziękuję i PozdrawiaM.

    @iwonaroma

    @Marcin Krzysica

    @Waldemar_Talar_Talar

    @jacek k

    @Jacek_Suchowicz

     

    Pięknie dziękuję Wam za serducha :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • zwą cię obrońcą jednym z tysiąca czytasz w myślach jednej na milion   a zatem tchnij życie nasiąknięte klinczem   niechaj wzleci i upadnie  
      • @Somalija Podobają mi się trzy pierwsze strofy wiersza. Jest w nich miejsce na działanie wyobraźni. Na niedopowiedzenie i nieoczywistość.   Dokładnie tak jak widzę tę relację PLki z jej partnerem. Wydaje mi się, że to taki związek, w którym ona bardzo się angażuje, za to on... Jest trochę niedostępny. Trochę tajemnicą. Może kocha, ale tak do końca nie wiadomo co czuje. Niby przyciąga, ale czy na pewno? W nocy daje radość, rano łzy. Dostarcza całą paletę emocji ale PLka nigdy nie wie do końca na czym stoi.   Wie tylko jedno.   I tu jest czwarta strofa wyrażająca wprost bez ogródek uwielbienie dla partnera.   Można to zrozumieć jako przedstawienie w jaki sposób PLka straciła dla wybranka głowę. Można to odczytać jako przeciwwagę. On chimeryczny w uczuciach, ona stała i wierna.   Tylko, że myślę, że przy twoich umiejętnościach potrafisz wyrazić to ciekawiej. Niby wygląda to na szczere wyznanie i może tak miało być, ale coś mi w tej strofie nie pasuje.   Edycja: Już chyba wiem. W pierwszych strofach fajnie operujesz napięciem. Na zasadzie kontrastów:   kochasz nie kochasz,    przyciągasz jak złudne odblaski   wibruję nocami o poranku rodząc tęczę wśród rzęs   Ta zmienność, ten taniec, konflikt idei sprawia że wiersz jest ciekawy. Tak jak zmienność partnera wywołuje emocje w PLce, tak ten opis wywołuje emocje we mnie.   Natomiast w czwartej strofie masz jednym ciągiem: miłość, miłość, miłość, miłość. Nie ma tańca. Nie ma kontrastów. Dlatego czuję jakby to było przesłodzone. Jakbyś zagłaskiwała kotka na śmierć.   Oczywiście to tylko takie spostrzeżenia amatora, bez dyplomu polonistyki. Nie musisz ich brać do siebie :).
      • @dmnkgl śliczny... Pozdrawiam.
      • Bardzo mądre i przekonujące przesłanie wyartykułowane przez wiersz. Pozdrawiam. 
      • @huzarc ach...smutny... Pozdrawiam.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności