Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Dawid Rzeszutek

Choć raj pojma mnie i wieczność

Rekomendowane odpowiedzi

Choć raj pojma mnie i wieczność 

 

Widzę złowrogie oczy i język syczący, 

a mnie się teraz widzą gołębie amory... 

i ten cień za mną bez końca kroczący, 

jak ten najgorszy wśród diablej sfory,

nad grobem mym stoi wciąż płaczący.

 

A ja kochać bezkreśnie chcę zawsze, 

jak fiołki i róże, poranne zorze i rosy,

chcę żyć ponad trendy stare i nowsze, 

wśród łąk i lasów wędrować bosy, 

i czuć wiary dzieła, choć najdotkliwsze. 

 

Widzę długą noc i latarnie jasne raju 

i domy wieczności z ideą i posiłkiem,  

a rzeka ukazuje życie na jego skraju, 

tam gdzie czas zwą bytu schyłkiem, 

tam wołam Cię, przybądź mój maju !

 

Z wiosną drogi z raju do ziemi odtają. 

W maju rozkosz wędrówki jest duża. 

Tylko serca ścieżki się wciąż plątają, 

szczególnie gdy namiętna trwa burza 

i pioruny ekstazy wokoło spadają.

 

Wybieram ponad wszystko istnienie 

wśród łąk, lasów, zórz i słońca twarzy, 

tutaj gdzie maluczkim śni się mienie, 

a wielkim bieda i cierpienie się marzy. 

Bo życie to zawsze, jeno wspomnienie!

 

Autor: Dawid Rzeszutek

Edytowane przez Dawid Rzeszutek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


@Dawid Rzeszutek

5 godzin temu, Dawid Rzeszutek napisał:

Choć raj pojma mnie i wieczność 

 

Widzę złowrogie oczy i język syczący, 

a mnie się teraz widzą gołębie amory... 

i ten cień za mną bez końca kroczący, 

jak ten najgorszy wśród diablej sfory,

nad grobem mym stoi wciąż płaczący.

 

A ja kochać bezkreśnie chcę zawsze, 

jak fiołki i róże, poranne zorze i rosy,

chcę żyć ponad trendy stare i nowsze, 

wśród łąk i lasów wędrować bosy, 

i czuć wiary dzieła, choć najdotkliwsze. 

 

Widzę długą noc i latarnie jasne raju 

i domy wieczności z ideą i posiłkiem,  

a rzeka ukazuje życie na jego skraju, 

tam gdzie czas zwą bytu schyłkiem, 

tam wołam Cię, przybądź mój maju !

 

Z wiosną drogi z raju do ziemi odtają. 

W maju rozkosz wędrówki jest duża. 

Tylko serca ścieżki się wciąż plątają, 

szczególnie gdy namiętna trwa burza 

i pioruny ekstazy wokoło spadają.

 

Wybieram ponad wszystko istnienie 

wśród łąk, lasów, zórz i słońca twarzy, 

tutaj gdzie maluczkim śni się mienie, 

a wielkim bieda i cierpienie się marzy. 

Bo życie to zawsze, jeno wspomnienie!

 

Autor: Dawid Rzeszutek

 Dawno Cię nie czytałem, ale właściwie sam zrobiłem sobie przerwę od poezji. Tak czy inaczej znów mnie pozytywnie zaskoczyłeś.Pisz częściej, bo warto Cię czytać. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Maciej Stepniak napisał:

     

     

    No właśnie nie. Szczerze mówiąc, to miałem zagwozdkę, bo wydawało mi się, że pojmie jest od pojęcia np. pojąć kogoś, coś…- więc nie to, o co mi chodzi generalnie.

    Pojmać miało być od pojmania i z odmianą miałem zabawę heh.Tutaj wklejam linka do odmiany:

     

    https://wsjp.pl/do_druku.php?id_hasla=35209&id_znaczenia=5000282

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Gaźnik napisał:

    @Dawid Rzeszutek

     Dawno Cię nie czytałem, ale właściwie sam zrobiłem sobie przerwę od poezji. Tak czy inaczej znów mnie pozytywnie zaskoczyłeś.Pisz częściej, bo warto Cię czytać. :)

    Witaj Gaźniku 

     

    Ucieszyła mnie twoja wiadomość, głównie z tego względu, że nie podejrzewałem, że się moje wytwory zdarzają podobać,  zwykle głucha cisza wokół tekstów panuje, czasem w reakcjach zwrotnych znajdą się jakieś polubienia, a w innym wypadku, który czasem się również zdarza, ale dużo rzadziej, jest tak, że dzieje się zatrzęsienie komentarzy, głównie uszczypliwych lub krytycznych w granicy dobrego gustu - na szczęście…, z którymi jako autor muszę się mierzyć. 

    Dawno nie pisałem, a to z tego powodu, że musiałem odpocząć i na szczęście odpocząłem wystarczająco, by wrócić do tego. Teraz osiągnąłem taki pułap myśli, nieco czystszą perspektywę, więc teksty powinny być bardziej soczyste i wyraziste, oczywiście na ile mi się uda utrzymać kondycję, tego niestety nie wiem, ale mam nadzieję, że dłużej niż podejrzewam i dużej niż zwykle oraz, że stan wykiełkuje naprawdę dobrym materiałem. Bo trzeba się rozwijać - to najważniejsze, a jak wiatr wieje w żagiel, to i trzeba łapać go jak najwięcej i sterować łodzią w odpowiednim kierunku.

    W KIERUNKU GŁEBI INSPIRACJI I WYRAZU - najlepiej, by obie „głębie” ze sobą współpracowały. 

    Gaźniku, raz jeszcze dziękuję, że jesteś tam gdzieś, i przez internet, gdzieś jakby tu obok obecny oraz że podbudowujesz nieco moją samoocenę, która jak po abordażu złych, niecnych myśli została splądrowana i podbita przez szarzyznę :( jeszcze nim złapałem wiatr w żagle, hehe. Czasem warto być człowiekiem, człowiekiem warto być… Myślę, że ty jesteś nim i to odczuwam gdy wymieniamy się wiadomościami, jak również jest to podstawą docenienia twojego udziału wśród moich odbiorców. Jest dobrze. Pozdrawiam.

     

    Dawid Rzeszutek :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tytułem prawie "połamałam" sobie język, podkreślę, prawie... ;) Dziwny, ale szanuję wybór Autora. 
    W  I-szej trzy razy słowo z końcówką... "czący", to aż krzyczy.  W kolejnych też można doszukać się jednakich końcówek,

    rozumiem, tak pasowało, niemniej... maleńkie "ale', gdzieś sobie 'usiadło'.
    Treść fajna, stylizowana trochę i dlaczego by nie... skoro komuś takie pisanie sprawia radość.
     "Wybieram ponad wszystko istnienie 
       wśród łąk, lasów, zórz i słońca twarzy," ..... też z takich wyborów korzystam, jeśli tylko mogę. 

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Nata_Kruk napisał:

    Tytułem prawie "połamałam" sobie język, podkreślę, prawie... ;) Dziwny, ale szanuję wybór Autora. 
    W  I-szej trzy razy słowo z końcówką... "czący", to aż krzyczy.  W kolejnych też można doszukać się jednakich końcówek,

    rozumiem, tak pasowało, niemniej... maleńkie "ale', gdzieś sobie 'usiadło'.
    Treść fajna, stylizowana trochę i dlaczego by nie... skoro komuś takie pisanie sprawia radość.
     "Wybieram ponad wszystko istnienie 
       wśród łąk, lasów, zórz i słońca twarzy," ..... też z takich wyborów korzystam, jeśli tylko mogę. 

    Pozdrawiam.

    Witaj Nata_Kruk,

     

    Cieszę się, że zajrzałaś, a dodatkowo sprawiło mi przyjemność, że pojawiła się konstruktywna krytyka/opinia.

    Cóż mogę napisać... Wiersz był pisany spontanicznie , pisałem "jak leciało", wiec chyba powinienem go wrzucić do warsztatu, choć sam nie mam pewności, co do tego...  Problem ogólnie polega na tym, że jestem trochę w gorącej wodzie kąpany i wrzucam bez większych poprawek, co zasadniczo nie jest profesjonalnym ani poważnym podejściem.

    Dla małego usprawiedliwienia dodam, że zaczynam pracować nad sobą i postaram się więcej przyłożyć do pisania, a w szczególności do korekty materiału przed publikacją.  Już wielokrotnie słyszałem, że wiersz czasem musi odleżeć swoje i małymi krokami zmierzam ku temu, wiec mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie banalnych wpadek.

     

    Dziękuję za poświęcony czas i wskazówki.

     

    Pozdrawiam.

     

    Dawid Rzeszutek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, Dawid Rzeszutek napisał:

    Witaj Nata_Kruk,

     

    Cieszę się, że zajrzałaś, a dodatkowo sprawiło mi przyjemność, że pojawiła się konstruktywna krytyka/opinia.

    Cóż mogę napisać... Wiersz był pisany spontanicznie , pisałem "jak leciało", wiec chyba powinienem go wrzucić do warsztatu, choć sam nie mam pewności, co do tego...  Problem ogólnie polega na tym, że jestem trochę w gorącej wodzie kąpany i wrzucam bez większych poprawek, co zasadniczo nie jest profesjonalnym ani poważnym podejściem.

    Dla małego usprawiedliwienia dodam, że zaczynam pracować nad sobą i postaram się więcej przyłożyć do pisania, a w szczególności do korekty materiału przed publikacją.  Już wielokrotnie słyszałem, że wiersz czasem musi odleżeć swoje i małymi krokami zmierzam ku temu, wiec mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie banalnych wpadek.

     

    Dziękuję za poświęcony czas i wskazówki.

     

    Pozdrawiam.

     

    Dawid Rzeszutek

    Mam nadzieję, że Ci się uda. Ja niestety poległem w kwestii dopieszczania wierszy. Piszę już wyłącznie do szuflady, ale coraz więcej znaków wskazuje, że tworzenie poezji nie jest moim przeznaczeniem. Aczkolwiek nie ukrywam, że mam jeszcze sporo nadziei na polu opowiadań. A może nawet w ciągu wieloletniej pracy dokończę chociaż jedną z planowanych książek fabularnych. :D

     

    Żaden ze mnie znawca poezji, ale na moje oko masz wielki talent. Jednak tak mało oryginalnie napiszę - każdy diament wymaga obróbki. Czekam na twoje kolejne prace. Jeżeli jeszcze więcej wyciągniesz z siebie stworzysz prawdziwe klasyki. 

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności