Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


WarszawiAnka

LIPOWE DRZEWO

Rekomendowane odpowiedzi

… a dzisiaj jestem lipowym drzewem:

wysoko pień mój wyniosły mierzy,

szeroko cień mych konarów leży

huśtany lekkim wiatru powiewem...

 

Mocno w grunt twardy zakorzeniona

głowę w koronie mam, co nie spada;

tam tysiąc ptaków zmęczonych siada,

które kołyszą moje ramiona...

 

Śmieję się, gdy wśród liści migoczą

pachnących kwiatów złociste pęki

i kiedy mnie, jedząc mi wprost z ręki,

ciężkie, puchate pszczoły łaskoczą...

 

Stoję, a przecież wre we mnie życie:

z ziemi wypijam ożywcze soki,

głową wyrastam aż pod obłoki,

w ciągłym, obłędnym światem zachwycie!

 

Wszystko mnie cieszy, wszystko przyjmuję:

wodę spod ziemi, wodę spod nieba,

słoneczny żar, albo deszcz, gdy trzeba

pochłaniam chciwie – i jak rosnę czuję...

 

Nic nie powali mnie i nie złamie,

bo ja mam rosnąć, kwitnąć i szumieć

i nad twą głową wyciągnąć umieć

moje zielone, cieniste ramię...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 6 godzin temu, Alexandra O. napisał:

    @WarszawiAnka Po prostu piękne. Pozdrawiam serdecznie

     

    Dziękuję. Bardzo się cieszę, że się podobało. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Alexandra O. napisał:

    @WarszawiAnka

    Tak pięknie to opisałaś. Pozdrawiam serdecznie 

     

    Tak właśnie się czułam, chociaż to było dawno...

    Ale cały czas uwielbiam lipowe drzewa. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    i kiedy mnie, jedząc mi wprost z ręki,

    Może dałoby się inaczej troszkę, bo mnie i mi jakoś za blisko siebie.

    A może się czepiam, sama nie wiem.

    Wiersz z pomysłem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    20 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Śmieję się, gdy wśród liści migoczą

    pachnących kwiatów złociste pęki

    i kiedy mnie, jedząc mi wprost z ręki,

    ciężkie, puchate pszczoły łaskoczą...

    Gdy zaczynałem czytać ten fragment pomyślałem sobie: "Hmm, jak lipy to może przydałoby się coś przeczytać o pszczołach?"

     

    No i jest! :-)

     

    20 godzin temu, WarszawiAnka napisał:

    Nic nie powali mnie i nie złamie,

    bo ja mam rosnąć, kwitnąć i szumieć

    i nad twą głową wyciągnąć umieć

    moje zielone, cieniste ramię...

     

    I śliczne zakończenie. Okazuje się, że to wszystko dla mnie, dla czytelnika.

     

    Kiedy byłem mały to pamiętam, że na naszym, parafialnym cmentarzu rósł szpaler lipowy. Kiedy chodziło się na groby słychać było śpiew pszczół. Ależ to było magiczne uczucie! Niestety lipy ścięto, ponieważ maź, która się z nich wydobywała (nie znam się na tym ale chodziło chyba o coś co leciało z kwiatów) osadzała się na pomnikach i później szalenie ciężko było je doczyścić.

     

    Do dziś brakuje mi tych drzew i pszczół na cmentarzu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Gdy zaczynałem czytać ten fragment pomyślałem sobie: "Hmm, jak lipy to może przydałoby się coś przeczytać o pszczołach?"

     

    No i jest! :-)

     

     

    I śliczne zakończenie. Okazuje się, że to wszystko dla mnie, dla czytelnika.

     

    Kiedy byłem mały to pamiętam, że na naszym, parafialnym cmentarzu rósł szpaler lipowy. Kiedy chodziło się na groby słychać było śpiew pszczół. Ależ to było magiczne uczucie! Niestety lipy ścięto, ponieważ maź, która się z nich wydobywała (nie znam się na tym ale chodziło chyba o coś co leciało z kwiatów) osadzała się na pomnikach i później szalenie ciężko było je doczyścić.

     

    Do dziś brakuje mi tych drzew i pszczół na cmentarzu.

     

    Dziękuję, cieszę się, że wiersz Ci się podobał. :)

    Twoje skojarzenia mnie jednak zaskoczyły - ale każdy przecież ma inne wspomnienia... Wprowadziłeś nutkę zadumy...

    To jednak prawda, że znikanie lip może się wiązać z odchodzeniem ludzi...

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @WarszawiAnka Powiem Ci, że tak naprawdę lubię cmentarze i nie przygnębiają mnie. Owszem, pojawia się uczucie zadumy ale to nie jest przygnębienie. Cmentarz pozwala przypomnieć sobie, że jest się tylko kruchą istotą i np. jakakolwiek sława bardzo szybko może przeminąć.

     

    A lipy uwielbiałem, pomimo tego, że rzeczywiście ciężko było te groby później domyć. ;-) Teraz jest tak jakoś pusto na naszym, parafialnym cmentarzu. Tzn. jest ładnie ale ewidentnie brakuje tamtych drzew.

     

    PS: napiszę to raz jeszcze. Pointa naprawę super! :-) Nie spodziewałem się, że to wszystko jest dla mnie, czytelnika tego wiersza. No ale już o tym pisałem. :-) Piszę ponownie, bo bardzo mi się to podoba. A, co tam. :-)

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 30.07.2019 o 09:53, Alicja_Wysocka napisał:

    Może dałoby się inaczej troszkę, bo mnie i mi jakoś za blisko siebie.

    A może się czepiam, sama nie wiem.

    Wiersz z pomysłem :)

     

    Dziękuję, Alicjo, cieszę się, że się podobał. :)

    Jeśli chodzi o wspomniany przez Ciebie wers, trudno go zmienić, bo łaskocze się kogoś (a więc mnie), i je się z ręki komuś (a więc mi)...

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    @WarszawiAnka Powiem Ci, że tak naprawdę lubię cmentarze i nie przygnębiają mnie. Owszem, pojawia się uczucie zadumy ale to nie jest przygnębienie. Cmentarz pozwala przypomnieć sobie, że jest się tylko kruchą istotą i np. jakakolwiek sława bardzo szybko może przeminąć.

     

    A lipy uwielbiałem, pomimo tego, że rzeczywiście ciężko było te groby później domyć. ;-) Teraz jest tak jakoś pusto na naszym, parafialnym cmentarzu. Tzn. jest ładnie ale ewidentnie brakuje tamtych drzew.

     

    PS: napiszę to raz jeszcze. Pointa naprawę super! :-) Nie spodziewałem się, że to wszystko jest dla mnie, czytelnika tego wiersza. No ale już o tym pisałem. :-) Piszę ponownie, bo bardzo mi się to podoba. A, co tam. :-)

     

    To ciekawe i podnoszące trochę na duchu refleksje. Ja z kolei zaczęłam niedawno postrzegać cmentarze jako milczące, podziemne miasta..

     

    Lipy są wspaniałe. Wyczuwam w nich hojność i gościnnoćś (zresztą przecież nie ja pierwsza :). Tym właśnie chciałam sie podzielić w wierszu, jak słusznie zauważyłeś. :) Uwielbiam lipowe kwiaty, a tak szybko znikają...

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Podoba mi się, jest nastrojowy taki do czytania i zachwycania się :)

     

    Dziękuję. :) Cieszę się, że wzbudził w Tobie aż tak pozytywne odczucia.

    Taki właśnie był cel... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    Uwielbiam lipowe kwiaty, a tak szybko znikają...

    Lipowe kwiaty równa się mnóstwo pszczół. :-) Także to uwielbiam.

     

    Godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    Ja z kolei zaczęłam niedawno postrzegać cmentarze jako milczące, podziemne miasta..

    Coś w tym jest. W ogóle bardzo mi się podoba określenie nekropolia

     

    Godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

    zresztą przecież nie ja pierwsza

    Pierwszy był Kochanowski, a zaraz po nim Robert Burneika :-D

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    Ważne

    • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności