Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Magdalena

Kredo moje credo

Rekomendowane odpowiedzi

Wyblakło mi się znowu 

robię wyścigi z kartką

nazwę to rozmyciem.

Przecież nie jestem kliszą

Czyż nie?

Potwierdź proszę

że jestem 

inaczej zdrapię cały wosk 

z moich prywatnych

kredowych 

ust.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 4 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    Ci się? Lepiej bez "się" byłoby, chyba. :)

    Ale Twój wiersz, wiec tylko sugestia.

    Pozdrawiam.

     

    To ma odnosić do sformułowań typu: słabo mi się zrobiło, takie coś małego, niby nic a jednak mi się zrobiło. Pozdrawiam również

    Edytowane przez Magdalena
    literówka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 18.05.2019 o 00:10, Magdalena napisał:

    Przecież nie jestem kliszą

    Czyż nie?

    Potwierdź proszę

    że jestem 

    Bardzo niepokojące. 

     

    Nie bardzo rozumiem te wersy:

     

    W dniu 18.05.2019 o 00:10, Magdalena napisał:

     zdrapię cały wosk 

    z moich prywatnych

    kredowych 

    ust.

    J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Bardzo niepokojące. 

     

    Nie bardzo rozumiem te wersy:

     

    J. 

    Autor ma kryzys z wyznaniem wiary. Chce wiedzieć że istnieje on sam. Dziękuję za pytania to znaczy że muszę jeszcze dużo pracować.

    Edytowane przez Magdalena
    literówka

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 minut temu, Magdalena napisał:

    To ma odnosić do sformułowań typu: słabo mi się zrobiło, takie coś małego, niby nic a jednak mi się zrobiło. Pozdrawiam również

    i tak to odebrałem, że coś Ci się "wypsnęło" :)

    Wybacz, jeśli przesadziłem z porównaniem, jednak w bezpośrednim połączeniu z tytułem - jako pierwszy wers, czyta mi się to właśnie tak, czyli źle. Być może przesadzam, ale zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się Marek Kondrat ze swoim monologiem, w którym prawi o tych, którzy zamiast mówić, że jest "dobrze" mówią że jest "jakby dobrze". To "jakby", podobnie jak "tak naprawdę" (pewnie się już tu ze mnie śmieją w tej materii, bo tępię;) jest jak dodatek kabaretowy typu "cześć, proszę ciebie, co u ciebie? Cześć, prawdaaaa". ;)))

    To jednak tylko mój subiektywny odbiór/zdanie, więc się nie przejmuj.

    W dniu 18.05.2019 o 00:10, Magdalena napisał:

    Kredo moje credo

    Wyblakło mi się znowu 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    i tak to odebrałem, że coś Ci się "wypsnęło" :)

    Wybacz, jeśli przesadziłem z porównaniem, jednak w bezpośrednim połączeniu z tytułem - jako pierwszy wers, czyta mi się to właśnie tak, czyli źle. Być może przesadzam, ale zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się Marek Kondrat ze swoim monologiem, w którym prawi o tych, którzy zamiast mówić, że jest "dobrze" mówią że jest "jakby dobrze". To "jakby", podobnie jak "tak naprawdę" (pewnie się już tu ze mnie śmieją w tej materii, bo tępię;) jest jak dodatek kabaretowy typu "cześć, proszę ciebie, co u ciebie? Cześć, prawdaaaa". ;)))

    To jednak tylko mój subiektywny odbiór/zdanie, więc się nie przejmuj.

     

    To takie trochę ma być, podkreślenie form których nas nauczono. Dziękuję za uwagi.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wiersz ładny i tytuł ciekawy :)

     

    Klisza w ciemni,

    by odkryć,

    dotknąć w pełni,

    Wosk sam się stopi,

    Nie drap,

    Krew rozjuszy,

    Wytropi.

    Kolejne pręgi.

     

    Daj kliszy wyschnąć,

    Bo każdy obraz po wyjściu z ciemni

    Blaknie by prysnąć,

    Credo dopełnić.

    Edytowane przez Anthony

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Anthony napisał:

    Tytuł ciekawy :)

     

    Klisza w ciemni,

    by odkryć,

    dotknąć w pełni,

    Wosk sam się stopi,

    Nie drap,

    Krew rozjuszy,

    Wytropi.

    Kolejne pręgi.

     

    Daj kliszy wyschnąć,

    Bo każdy obraz po wyjściu z ciemni

    Blaknie by prysnąć,

    Credo dopełnić.

    Nie mogę czekać

    chcę już wiedzieć

    nie ogrzewa nic

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Przepisane z papieru. Wersja poprawiona. 17 Stycznia 2018.

         

        Tekst ma charakter dłuższego tekstu, który może miałby potencjał do dłuższego utoru lub jako wstęp do powieści pod odpowiednią konwencją.

        Wszelkie,  komentarze mile widziane :)                              

         

                                                                       '' Nuta Dysonansu ''

         

        Nie zdzierżysz myśli o dziwactwach, jakie ze mnie jak z portu wypływają. Nie od dawna, znów kręcę się na ulicach dla garści impulsów.

        A, ty. A, ja. Czy, zawiążę się wokół nas pętla? Twoje oczy. Twoje włosy.

        Rozjaśniają, wspólnie wypuszczane przeze mnie kolory. Zrób ze mną, co chcesz. Na dzień dobry poddaję się ponieważ wystarczy chwila, gdy tu jesteś.

        Ta, rzecz - zmienia się. Puf...kalejdoskop stoi i nie ma cię. Gdzie, mógłbym zaszyć się i skryć na moment kiedy będę wołał ciebie?

        Lepiej, żeby było coś, niż nic. Choćby, tylko taka błękitna mrzonek nić. I śnić. Zamroczony w amoku iluzji. Coraz, bardziej sztuczny.

        Smutna pacynka, tańczy przed dziećmi i wypatruje ich nauczycielki.

        Nie pytaj, czemu. Nie pytaj w jakim celu. Nikt, nigdy nie wiedział.

        Mróz i deszcz, aktywne na dłoniach. Warto, czasem być soplem lodu. Co, najwyżej mogę rozpuścić się w wodę, która wyschnie.

        Chcę, byś chciała i posiadała Króla, zbyt miękkiego na ten świat. Cokolwiek, może się stać. Nieważne.

        Nie przestawaj być dla niej murem, tak jak ty widzisz ją - ścianą, zatrzymującą wszystko.

        Rycerzem, wiernym psem lub słodkim koszmarem. Mi, Mi, Mi....Miłostki.

        Podobnie do czekolady, smak mają słodki lub gorzki.

        Myślisz, że kochasz. Czujesz, że kochasz. Wierzysz, że kochasz. Chcesz kochać. Pragniesz kochać. Próbujesz kochać.

        Byle z wzajemnością. Jak najbliżej, twej własnej - wzajemności. 

         

        '' I żadne, choćby milion cieni -  nie są, mi straszne jeśli iskrę miłości twej, mógłbym trzymać ''- 
         - Cezi Turkusowy

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    Ważne

    • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności