Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Recommended Posts



  • Autor
  • 2 godziny temu, Gaźnik napisał:

    Szukałem zupełnie innego cytatu Stanisława Lema (mój ulubiony pisarz). Niestety nie znalazłem. Zaintrygowała mnie ta absurdalna wypowiedź :D jednak zdaję sobie sprawę jakie miał podejście do Boga ;)

     

    Pozdrawiam :)

    Też bardzo Lema lubię :) 

    Jaka absurdalna wypowiedź Cię zaintrygowała?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chyba wiem, o czym mówi Don Kebabbo

    - ostatni wers w pierwszej, drugi w drugiej, ale od trzeciej i dalej też - nie stroi z powodu średniówki.

    Co do treści - temat ogólnie znany, przenicowany. Bóg, ogólnie biorąc, to dla jednych wartość niezaprzeczalna, dla innych baśniowa postać. Niemniej wszystko, co wokół pozostaje faktem, to 1500 lat ognia, miecza, bata i prześladowań. A i dziś, za własne (czytaj inne) poglądy można spokojnie zostać oplutym, zakłutym parasolkami, odartym z godności i czci. A co jest cudem dla jednych, zaiste dla drugich niekoniecznie być musi. :))

    PS

    Dla mnie takim cudem, a może herezją jest np to, że takie słowa jak - zakłuty i odarty - są "naznaczone" (Mozilla Firefox) na czerwono, a kłamliwy "podpowiadacz" twierdzi, że powinno być, o zgrozoooo:

    za kłuty (?)

    zaś "odartego" nie ma w ogóle w Firefoxowym słowniku ;))

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    Chyba wiem, o czym mówi Don Kebabbo

    - ostatni wers w pierwszej, drugi w drugiej, ale od trzeciej i dalej też - nie stroi z powodu średniówki.

    Co do treści - temat ogólnie znany, przenicowany. Bóg, ogólnie biorąc, to dla jednych wartość niezaprzeczalna, dla innych baśniowa postać. Niemniej wszystko, co wokół pozostaje faktem, to 1500 lat ognia, miecza, bata i prześladowań. A i dziś, za własne (czytaj inne) poglądy można spokojnie zostać oplutym, zakłutym parasolkami, odartym z godności i czci. A co jest cudem dla jednych, zaiste dla drugich niekoniecznie być musi. :))

    PS

    Dla mnie takim cudem, a może herezją jest np to, że takie słowa jak - zakłuty i odarty - są "naznaczone" (Mozilla Firefox) na czerwono, a kłamliwy "podpowiadacz" twierdzi, że powinno być, o zgrozoooo:

    za kłuty (?)

    zaś "odartego" nie ma w ogóle w Firefoxowym słowniku ;))

    Pozdrawiam

    Że temat znany możliwe, choć szwendając się od jakiegoś czasu po kilku forach z poezją osobiście chyba nigdy nie spotkałem się z utworem bezpośrednio negującym istnienie Boga, tudzież wypunktowującym absurdy związane z wiarą chrześcijańską. Serio.W przeciwieństwie do tych wychwalających go pod niebiosa. O, tych jest na pęczki.

    Skoro osoby wierzące mogą pisać o tym, jak to one tego Boga nie ubóstwiają, to dlaczego ja, osoba areligijna, przekonana, że świat bez kultów bóstw, tych, czy innych byłby lepszym miejscem nie miałaby zamanifestować swoich przekonań i wątpliwości w wierszu?   

    Mój głos i tak będzie (niestety) kroplą w oceanie wierszy religijnych. Niestety, bo marzy mi się świat wolny od w moim przekonaniu zła jakim jest religia. Otuchy dodaje mi fakt, że osób myślących podobnie zdaje się przybywać i oby ta tendencja się utrzymała. 

     

    Ciekawa sprawa z tym fajerfoxem. Sam używam słownika języka polskiego PWN to nie zwróciłem na podobne niuanse uwagi. 

     

    Co do średniówki to nie dajmy się zwariować, tyle wierszy znanych i uznanych, wierszy pisanych mową wiązaną nie trzyma się tej konwencji. Furda średniówka! (choć czasami się z nią bawię).

     

    A jeśli chodzi o rzekome nierówności, to nie wiem jak ten wiersz chłopaki czytacie, że wam tam coś nierówno. 

    Dlatego na dobranoc sam go wam przeczytam:

    https://www.dropbox.com/s/ca7cqazhukcpavw/Jeśli jesteś.wav?dl=0

     

    Spokojnej nocy ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    32 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

    Że temat znany możliwe, choć szwendając się od jakiegoś czasu po kilku forach z poezją osobiście chyba nigdy nie spotkałem się z utworem bezpośrednio negującym istnienie Boga, tudzież wypunktowującym absurdy związane z wiarą chrześcijańską.

    bo nie tylko na forach poetyckich jest o tym mowa, najczęściej to oczywiście prozą pisane komentarze, chociaż zdarzyło mi się przeczytać kilka ciekawych wierszy, limeryków lub fraszek wrzuconych ad hoc w trakcie dyskusji.

    44 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

    świat bez kultów bóstw, tych, czy innych byłby lepszym miejscem (...)wolny od w moim przekonaniu zła jakim jest religia

    43 minuty temu, Czarek Płatak napisał:

     

    w pełni się zgadzam, ale i nie mam nic przeciwko tym, którym jest to do życia niezbędne. W końcu wychowałem się w tym kulcie i rozumiem, że mają tę potrzebę.

    1 godzinę temu, Czarek Płatak napisał:

    Ciekawa sprawa z tym fajerfoxem. Sam używam słownika języka polskiego PWN to nie zwróciłem na podobne niuanse uwagi. 

    Nie chodzi o słowniki - łatwo sprawdzić, co Ci podpowie Twoja przeglądarka. Wystarczy wrzucić tu na forum (np. jak będziesz komuś pisał komentarz) te dwa wyrazy, wtedy zobaczysz, czy Ci podkreśli na czerwono, czy nie. Jeśli nie - podaj mi jakiej używasz - od razu zmieniam :)

    Zauważyłem, że dzieje się to stosunkowo od niedawna, w starych wersjach Firefoxa tego nie było, albo nie było aż tyle i chociaż bronię się przed spiskowymi teoriami - dziwnie to wygląda. ;))

    1 godzinę temu, Czarek Płatak napisał:

    Co do średniówki to nie dajmy się zwariować

    No niestety, nie masz racji, bo to bardzo wpływa na rytm, podobnie jak ilość zgłosek (statnio mnie chyba Gaźnik obśmiał - że jeszcze liczę. :) No nie, już nie liczę, po prostu to się czuje po jakimś czasie. Ale to Twoja sprawa, nie będę na siłę Cię namawiał, chociaż w tym wierszu też pod tym względem jest nierówno.

    Nigdy tego nie sprawdzałem, ale jestem raczej pewny tego, co teraz napiszę. Spróbuj znaleźć chociaż jeden wiersz Tuwima, gdzie wystąpiłby podobny/ lub inny jak u Ciebie dysonans w rytmie. Nie mówię oczywiście o celowym zabiegu, skracającym np jednostajnie jakiś wers w kolejnych wersetach. Myślę, że to będzie najlepsza rekomendacja do zachowania rytmu - w wierszu rymowanym, rzecz jasna. :)

    PS

    Słuchałem. No przykro mi, nadal jest nierówno.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Czarku mi się wydaje, że zwyczajnie osoby religijne chcą głosić swoją miłość do Boga gdyż wychodzi to właśnie z ich religii. Ateistom nie zawsze jak widać po twoim przykładzie, ale jednak najczęściej nie chce się pisać o Bogu gdyż nie mają takiej potrzeby emocjonalnej. :)

     

    Ja nigdy nikogo nie wysmialem. Mogłem wyrazić swoje zaskoczenie, dość specyficzny mam styl wypowiedzi. Sam nie stosuje żadnych reguł, więc zaskoczyło mnie to. Jednak nie tak jak powszechna niechęć do wierszy rymowanych, o której się dowiedziałem kilka miesięcy temu. :) 

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

    Co do średniówki to nie dajmy się zwariować, tyle wierszy znanych i uznanych, wierszy pisanych mową wiązaną nie trzyma się tej konwencji. Furda średniówka! (choć czasami się z nią bawię).

     

    A jeśli chodzi o rzekome nierówności, to nie wiem jak ten wiersz chłopaki czytacie, że wam tam coś nierówno. 

    Dlatego na dobranoc sam go wam przeczytam:

    https://www.dropbox.com/s/ca7cqazhukcpavw/Jeśli jesteś.wav?dl=0

     

    Nie no, przeczytać się da, tekst prozą też się da, ale utwór rymowany to jednak miło gdy płynie. Sorry, że akurat do siebie odniosę, ale pierwsze co tu na forum wklejałem było podobne technicznie do tego, co zamieściłeś (ilość sylab się zgadzała, ale po co w ośmiozgłoskowcu średniówka, ba, co to w ogóle jest średniówka). Na szczęście szybko mnie tu nauczyli (oj, było ostro w komentarzach, nie to co teraz;)) co i jak. Teraz jak czytam wiersz rymowany jest dokładnie tak, jak u Jana:

     

    2 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    No nie, już nie liczę, po prostu to się czuje po jakimś czasie.

     

    To zachodzi automatycznie. Jak rytm raz wejdzie w krew, to już nie wyjdzie i nie przekonasz, że jest jak ni ma ;)

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Może to kwestia tego, że nigdy nie skupiałem się na pisaniu wierszy, a bardzo wiele czasu spędziłem na pisaniu tekstów piosenek. Jednak jakoś w technikum przestałem "łapać" sylabizm" w jakichkolwiek rymowanych wierszach. Wszystkie teorie na papierze fajnie wyglądają, jednak wylew emocji traci gdy jest zbyt mocno dopieszczony po "profesorsku". Nie mogę tego odnieść do swojej twórczości, bo zwyczajnie jestem słaby i łatwo mnie wypunktować. Jednak śledząc dorobek znanych nazwisk nabrałem szacunku do łamania norm i omijania szablonowości. Wiem o jaką moją wypowiedź chodziło wcześniej i wydaję mi się, że nie potrafię wyjaśnić swojej myśli. Jednak uważam, że 1-2 sylaby na + czy - nic nie znaczy. Szkoda, że autor nie może udostępnić swojej wizji recytatorskiej, bo zawsze pozostaję miejsce na akcentacje, którą można wiele naciągnąć i jest to dużo łatwiejsze niż ślusarska praca nad tekstem. :D 

     

    Jednak zdaję sobie zdanie, że Panowie zjedli na poezji zęby i mają prawo traktować ją poważniej. :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Gaźnik napisał:

    zaskoczyło mnie to. Jednak nie tak jak powszechna niechęć do wierszy rymowanych, o której się dowiedziałem kilka miesięcy temu. :) 

     

    Fajnie, że o tym napisałeś, w ostatnim kwartale nie zauważyłem, ale jak pierwszy raz trafiłem na orga było to dość powszechne zjawisko: podejście, że wiersz rymowany musi naginać treść na potrzeby formy i być "przegadany" na zasadzie byle się rymło. Było to tak częste, że cały swój program (powiedzmy ałtystyczny) oparłem na myśli [sic!]: "co ma jedno do drugiego, udowodnię, że da się napisać tekst rymowany bez choćby jednego zbędnego słowa - forma formą, ale nie będzie mi tempa pipa i warunków stawiać" ;)

     

    Pozdrawiam.

     

    PS (również do Czarka):

    (btw dobrze, że o piosenkach wspomniałeś, bo prawie pisałem ten komentarz - i racja przy odpowiednim przeczytaniu/zaśpiewaniu tekst może zyskać)

     

    Jeśli chodzi o poezję ateistyczną polecam do przesłuchania punkową kapelę ON2B (teksty Arka Bąka z Profanacji: w ON2B i muzycznie, i tekstowo - kondensacja!). Dla równowagi daję też coś z drugiej strony (bynajmniej nie oazowe pitolenie, którego, jak pisze Czarek, jest na pęczki) - od tego kawałka zacząłem ich słuchać przez pewien czas niemal na okrągło (na wokalu ojciec jezuita):

     

     

    Pozdrawiam.

     

    PS. Na poezji zębów nie zjadłem i mało się na niej znam, właściwie wcale - piszę tylko, co myślę ;)

    Edytowano przez Don_Kebabbo

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Don_Kebabbo, @jan_komułzykant

     

    Pozwolę sobie w moim komentarzu odpowiedzieć wam panowie obu ponieważ obaj prezentujecie ten sam front barykady, czyli, że średniówka, a że jej w moim Jeśli jesteś? nie ma.

    To, że temat 'abtyboga' był poruszany w komentarzach, w trakcie dyskusji, często prozą chyba, aż tak go nie przenicowuje i popularnym nie czyni, prawda? 

    Co do tego Kebbabo, że portal to zacny, ludzie dobrzy i wiele można się tu nauczyć to racja, ja jednak wiedzę o konstrukcji i środkach stylistycznych stosowanych w poezji zawdzięczam moim wspaniałym polonistkom oraz własnemu zainteresowaniu się poezją w latach już dość odległych.  Czym średniówka jest i jak ją stosować wiem bardzo dobrze, bo niejednokrotnie bawię się nią we własnym pisaniu. Przykładem może być mój wcześniej tu wstawiany wiersz z zastosowaniem średniówki, równo jak w przysłowiowy pysk dał, proszę liczyć:

     

    Vox Animarum

     

    Gdyby tak z czaszek wszystkich ofiar
    zamordowanych gdzieś po lasach,
    gdzieś w kazamatach, gdzieś w obozach, 
    móc kule zebrać w wielki sagan. 

     

    W dzwon je przetopić i zawiesić 
    na niebosiężnej wieży strasznej, 
    nieustającej ludzkiej męki, 
    pnącej ku niebu mury krwawe. 

     

    I bić weń długo, bić miarowo, 
    zajadle za te wszystkie trupy, 
    może się wówczas uda to zło 
    odpędzić, Boga ze snu zbudzić. 

     

    Takich wierszy mam więcej, ale ten jest ostatnim pisanym, nie chce mi się teraz grzebać, ale oczywiście jeżeli wola mogę zaprezentować kolejne. Później jednak, bo czas mnie goni.

     

    Zgadzam się z @Gaźnik, że poezja nie musi być rzemiosłem pod linijkę, wagę, czy inną suwmiarkę (choć oczywiście często nim jest) . Sam uwielbiam się bawić czymś co nazywam sobie matematyką wiersza, średniówką, sylabizowaniem, ale wiem doskonale, że nie jest to żaden wymóg w poezji. Jest wiele wierszy z 'fruwającą;, nierówną średniówką, które pomimo to rytm trzymają. Jako przykład zaprezentuję znowu jeden z moich ostatnich, proszę liczyć:

     

    Emigrant 

     

    Nazw chorób uczę się, kiedy mnie dopadną, 
    za Polską tęsknię wiosną i w Wigilię, 
    najgorsze jest to, że zawsze tak bardzo
    czuję się i tu i tam jak dziecko niczyje. 

     

    Czasu mi wciąż mało, lasu mniej mi jeszcze, 
    wrzosowiska, łąki są piękne, jednakże
    to las mnie wychował i w serce korzenie 
    zapuścił głęboko, więc za lasem płaczę. 

     

    Moją brzozę — tancerkę, co za oknem rosła
    i mi w jego kadrze szarzyzny łamała, 
    pewnego dnia zabił, wyrwał z ziemi sąsiad, 
    gdy go teraz mijam, już mu się nie kłaniam. 

     

    Krajan oczywiście nie brakuje tutaj, 
    dziksze to od dzików, co tam na rzeź idą, 
    ciągle tylko mówią, że któryś coś urwał, 

     

    że nie zginie Polska, póki oni żyją. 
    Księżyc z nieba mruga, śmiechem syn i córka 
    znów mi „no żeż urwał! ” przegonili limbo. 

     

    Co do tego, że niby da się wyrecytować równo, rytmicznie wiersz nierówno napisany, to nie nie da się za Ludowe Chiny tego dokonać. Prozy również.

     

    @jan_komułzykant odsyłasz mnie względem średniówki do Tuwima. To jeden z moich ulubionych poetów i 'sąsiad' z rodzinnych stron. Choć to niekwestionowany Książę poezji polskiej to i u niego zdarza się średniówce 'fruwać'. Przykład? Choćby przeżywający w skutek ostatnich wypadków wiersz pt. Pogrzeb Prezydenta Narutowicza, lub znaleziony pierwszy z brzegu na tym portalu wiersz pt. Sztandar, proszę liczyć:

     

    Prawda, prawda, czarnoleski Janie:
    "Serce roście patrząc na te czasy!"
    Tętnem krwi czerwono-chorągwianej
    Zaszumiały nasze miasta jak lasy.

    Jakaż miała się odezwać muza
    Prócz tej jednej - bojowej, piosennej?
    Jakiż kwiat mógł wybuchnąć na gruzach,
    Jeśli nie ten pnącz czerwonopienny?

    I dlatego ze stolicą rosną
    I po piętrach jej wspinam się kwieciem.
    A ojczyzny mojej wielką wiosnę
    Jako sztandar wznoszę nad stuleciem.

    Taki sztandar, że ziemię okryje,
    Taki sztandar, że w wieki ponosi,
    I gdziekolwiek jego drzewce wbiję,
    Tam początek będzie ziemskiej osi.
     
    Czy taki jeszcze:
     
    Trawa 
     
    Trawo, trawo do kolan!
    Podnieś mi się do czoła,
    Żeby myślom nie było
    Ani mnie, ani pola.
    Żebym ja się uzielił,
    Przekwiecił do rdzenia kości
    I już się nie oddzielił
    Słowami od twej świeżości. 
    
    Abym tobie i sobie
    Jednym imieniem mówił:
    Albo obojgu - trawa,
    Albo obojgu - tuwim
     
    Podobnie jest u Gałczyńskiego, a nawet u Broniewskiego, którego rytm wiersza porównywany był do marszowego (np. wiersz Poeta i trzeźwi).
     
    Uparliście się Panowie i niech wam będzie, że w moim ostatnim wierszu średniówka jest nierówna, ale nie zaburza to ni rytmu ni flow wiersza. 
     
    Udanego dnia! Howgh
     
    P. S. - @Gaźnik
    Później odniosę się jeszcze do Twoich komentarzy. 
    Salut! 

     

    Edytowano przez Czarek Płatak

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    no dobrze Czarku, znalazłeś takiego Tuwima (brawo, bo się nie spodziewałem), gdzie ostatni wers w pierwszej ma 11, nie 10 zgłosek a średniówka w 3 wersie pierwszej jest inna niż w całym wierszu. Zgadzam się z jednym, że o ile w przypadku średniówki można sobie poradzić czytając tekst, to już z inną liczbą zgłosek jest gorzej i tu wszystko zależy od techniki Autora, a właściwie jego słuchu. Tuwim poradził sobie z tym 3 wersem doskonale - za pomocą "chorągwianej".

    Ty zresztą też świetnie to zrobiłeś (Emigrant) w pierwszym wersie (12) pierwszej, z dwoma następnymi (11). Niestety ostatni wers (13) już "potyka" czytającego. A nie musiał, wystarczyło zmienić kolejność i poszłoby, no może nie gładko, ale ciutek gładziej na pewno ;)

     

    Nazw chorób uczę się, kiedy mnie dopadną, 
    za Polską tęsknię wiosną i w Wigilię, 
    najgorsze jest to, że zawsze tak bardzo
    czuję się i tu i tam jak dziecko niczyje.    ->  tu i tam się czuję jak dziecko niczyje.

     

    Czarku, nie twierdzę, że jestem nieomylny bo też popełniam błędy, jak każdy. Prawdopodobnie u mnie znajdziesz niejeden nierówny rytm albo wykolejone średniówki. Nie chodzi też o jakieś chore ego, bo może tak myślisz, tylko o normalną, otwartą rozmowę, a nie "życzliwą" niedźwiedzio-przysługę. Dwa razy kiedyś zwróciłem Ci uwagę na rytm, który naprawdę "haczył". Upierałeś się przy swoim ok. więcej nie dotykałem, Twoja wola. Okazuje się, że nie tylko ja na to zwracam uwagę, więc chcąc nie chcąc rozpoczęliśmy tę rozmowę. Ale jeśli sobie nie życzysz, nie ma sprawy, mogę nie reagować, ale nie umiem udawać, kiedy coś nie gra, więc ciężka sprawa. :)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    No "Vox Animarium" wyszedł Ci przednio. Napisałem pod nim, że nie moja poetyka, bo i nie lubię wszelakich niebosiężnych wież strasznych, ale pomysł na wiersz chwalę. Nie będę się już o rytm wykłócał, acz i tam wg mnie ostatni wers nie płynie tak do końca (umysł za bardzo stara się zaakcentować ten przecinek w miejscu, gdzie tkwi ;)).

     

    7 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    Jest wiele wierszy z 'fruwającą;, nierówną średniówką, które pomimo to rytm trzymają.

     

    No właśnie, nawet całkiem niedawno napisałem Bogumiłowi w "Obudźcie się Wikingowie", że czymś takim mnie zaskoczył ;)

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki. 

     

    Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.

     

    Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany". 

     

    PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam. 

     

    PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie. 

     

    Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)

     

    EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant 

    jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :) 

     

    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)

    Edytowano przez Gaźnik

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Gaźnik napisał:

    Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany".

    :) tak, napisałem, że mnie "obśmiałeś", ale wcale tak nie czuję, więc nie masz za co przepraszać. I nie mów do mnie Pan Jan, bo naprawdę do "sztywniaka" jeszcze mi daleko. Fajeczka pokoju? ;))

    blant.gif.49b4fa338a777a96c55349011186a7b2.gif

    Jakby co, punkta dostałeś za szczerość, nie żeby się podlizać.

    32 minuty temu, marijka napisał:

    Czy Bóg jest odpowiedzialny za Zło świata? Myślę ze to jednak Nie Bóg a...ktoś zupełmnie inny.

    Wiem, że to nie do mnie, ale nie mogłem się powstrzymać :)

    pewnie, że inny, a najprędzej ten który wkłada w jego usta słowa napisane przez człowieka.

     

    1482-jpg.jpg.669729592c1806c216c482fae8cb0f7f.jpg

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Gaźnik. Komp mi szwankuje, a chciałem pogadać. Dobrze, że się odezwałeś. (piszę 1 zdanie pół g, ale Tobie muszę odp)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    :) tak, napisałem, że mnie "obśmiałeś", ale wcale tak nie czuję, więc nie masz za co przepraszać. I nie mów do mnie Pan Jan, bo naprawdę do "sztywniaka" jeszcze mi daleko. Fajeczka pokoju? ;))

    blant.gif.49b4fa338a777a96c55349011186a7b2.gif

    Jakby co, punkta dostałeś za szczerość, nie żeby się podlizać.

    Wiem, że to nie do mnie, ale nie mogłem się powstrzymać :)

    pewnie, że inny, a najprędzej ten który wkłada w jego usta słowa napisane przez człowieka.

     

    1482-jpg.jpg.669729592c1806c216c482fae8cb0f7f.jpg

     

    Mam taką głupią manierę. Staram się powstrzymywać, bo większość osób mnie tu krytykuje za formy grzecznościowe. Jednak czasem to samo wychodzi. Szczególnie w takie dni gdy jestem totalnie rozsypane tracę kontrolę nad tym co chcę napisać :(

     

    Dziękuje za odpowiedź.:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    12 minut temu, Don_Kebabbo napisał:

    Gaźnik. Komp mi szwankuje, a chciałem pogadać. Dobrze, że się odezwałeś. (piszę 1 zdanie pół g, ale Tobie muszę odp)

    Nie ma nerwów :) Odpiszesz gdy będzie lepiej. Ja zawsze jestem chętny do podjęcia dyskusji, szczególnie w tak zacnym gronie :)

     

    Nie ukrywam, że zostałem zaskoczony tym musem (teraz nie wiem czy napisać "twoim" czy "Pana" :D) odpisania mi. 

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×