Recommended Posts

Czuję się

 

Jakby ktoś wywinął mnie na drugą stronę

To co inni starają się chronić

Ja noszę na wierzchu

 

Jakbym miała ranę otwartą na brzuchu

Spomiędzy trzewi wystaje 

Kawałek mięsa mojej duszy

 

Nie mam warstwy ochronnej

Tak łatwo mnie zranić

Edytowano przez pomaranczowy.kot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Tak sobie poczytałam. :-) Ogólnie ciekawie. Bardzo trudno jest wierszem dotykać duszy.

czuję się

jakby ktoś wywinął mnie na drugą stronę

to co inni starają się chronić

noszę na wierzchu - ogromną ranę na brzuchu

a spomiędzy trzewi

wystaje kawałek mięsa mojej duszy

 

nie mam warstwy ochronnej

nie mam skóry

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, pomaranczowy.kot napisał:

Nie mam warstwy ochronnej

Nie mam skóry

Tak łatwo można mnie zranić

"Nie mam skóry"  mi odrobinę nie pasuje. 

14 godzin temu, pomaranczowy.kot napisał:

Czuję się

Jakby ktoś wywinął mnie na drugą stronę

Czyli skóra jest tylko wywinięta na druga strone.  Nie spełnia swojego zadania nie chroni. Gdyby PLa obdarli ze skóry, to by pasowalo "nie mam skóry". 

 

14 godzin temu, pomaranczowy.kot napisał:

Nie mam warstwy ochronnej

Nie mam skóry

Skóra to ta warstwa ochrona wiec zbędne powtórzenie.  Oczywiście to tylko moje zdanie.

Ogólnie mi się podoba, fajny pomysł :) Pozdrawiam

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8fun, Kobra dzięki za uwagi :) Ogólnie się z Wami zgadzam, jeszcze się zastanowię i jakoś to poprawię. Ps. nie wiem jak w komentarzach można oznaczać użytkowników. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, pomaranczowy.kot napisał:

    można oznaczać użytkowników.

     

    @

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Dziwne, chciałam Ci dać serce, naciskam, lecz pokazuje się informacji, że temat zablokowany!

    Dla mnie ten wiersz jest smutny, bardzo osobisty i szczery. A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją stanowić jeszcze inne elementy materialne/ widoczne, bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem. I wersy:

    nie mam warstwy ochronnej

    nie mam skóry. / jak dla mnie są Ok.

     

    Pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Najpierw Twój wiersz, potem zerknęłam na wpis Kobry. Podobnie myślę, co do... masz, "wystawał",

    mnie też bardziej.. wystaje... no i zakończenie, skóra jest warstwą ochronną, dlatego niekoniecznie dla mnie,

    "nie mam skóry".  Ostatni wers mógłby być bez słowa, "można", ale to naprawdę nieznaczący drobiazg.
    Jedyny znak interpunkcyjny, to średnik, naprawdę chcesz 'go' zostawić.?  Sugeruję, nie.

    Mocny, fajny wiersz.

    Pozdrawiam.

     

     

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, Maria_M napisał:

    A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją stanowić jeszcze inne elementy materialne/ widoczne, bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem.

    O mój Boże naprawdę ? 

    PL niema "warstwy ochronnej”, czyli nie ma „innych elementów materialne/ widoczne bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem.” Nie ma żadnej warstwy ochronnej, czyli skory tez nie ma. Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś. 

    Edytowano przez 8fun

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Maria_M napisał:

    A warstwa ochronna, to nie tylko skóra

    Sama twierdzisz, że skora to warstwa ochronna a podważasz, że to powtórzenie, na dowód podajesz, że są inne warstwy ochronne, ale co ma piernik do wiatraka ? Pomaran.. napisała wyraźnie, że nie ma warstwy ochronnej. 

    Edytowano przez 8fun

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Nata_Kruk napisał:

    skóra jest warstwą ochronną

    niepodważalnie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    17 godzin temu, Maria_M napisał:

    niematerialne/ niewidoczne gołym okiem

     Jak można zobaczyć cos niematerialnego niegołym okiem?  A co z materialnymi niewidocznymi  gołym okiem, czy one mogą tworzyć warstwę ochronną?  A co z materialnymi niewidocznymi  uzbroionym okiem, czy one mogą tworzyć warstwę ochronnąPrzeczytaj jeszcze raz co napisałaś.   

    Mam wrażenie, że używasz terminów, których nie znasz znaczenia.

    Wystarczy "widocznymi i niewidocznymi" bądź "materialnymi i niematerialnymi" albo "fizyczna i duchowa"  

     

    Np. A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją również tworzyć
      inne elementy  materialne i niematerialne. 

     

    "A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją stanowić jeszcze inne elementy materialne/ widoczne, bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem." 

     

    Porównaj te dwa teksty.  Zobacz ile niepotrzebnych słów a ile bzdur napisałaś.

     

     

    Edytowano przez 8fun

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, 8fun napisał:

    O mój Boże naprawdę ? 

    PL niema "warstwy ochronnej”, czyli nie ma „innych elementów materialne/ widoczne bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem.” Nie ma żadnej warstwy ochronnej, czyli skory tez nie ma. Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś. 

    nie mam warstwy ochronnej

    nie mam skóry

     

    To są słowa autorki, a nie moje!

    Ja wyjaśniłam tylko, że dla mnie są Ok. 

     

    Możliwe, że do Ciebie moje wyjaśnienie / komentarz nie jest wystarczające, ale nie pisałam pod Twoim wierszem i nie do Ciebie, więc dlaczego tak się irytujesz, aż mówisz: „O mój Boże naprawdę?” Przecież niedawno jasno wyraziłeś swoje stanowisko co do Boga i stwarzanie? Co się z Tobą dzieje? Nie poznaje Cię, skąd tyle negatywnego nastawienia do mojej osoby? Zauważyłam, że co bym nie napisała, to Ci nie pasuje. Mówię Ci @8fun jasno: daj mi spokój i zajmij się kimś lub czymś innym. Według Ciebie wypisuje same bzdury. A Ty, to co, jesteś alfą i omegą, najmądrzejszy na forum? Albo w Europie? Może niedługo dostaniesz Nobla? O, to już z Tobą nikt nie pogada, wszystkich zaczniesz ustawiać na swoją bezbłędną logikę japońskiego haiku. 

    Jeszcze tylko dopiszę, że nic do Ciebie nie mam, tylko napisałam co myślę o Twoim zachowaniu w stosunku do mojej osoby. Jeżeli go nie zmienisz, to nie życzę sobie żadnych komentarzy do mnie. Pozdrawiam. Maria

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    5 godzin temu, Maria_M napisał:

     „O mój Boże naprawdę?” Przecież niedawno jasno wyraziłeś swoje stanowisko co do Boga i stwarzanie?

    Mario, gdzie napisałem, że nie wierzę w Boga? 
    Napisałem wyraźnie, że najbliższy moim przekonaniom jest Agnostycyzm. Komentując to, co napisałem wypadałoby sprawdzić kto to jest agnostyk. To nie znaczy, że nie wierzę w Boga.

     

    5 godzin temu, Maria_M napisał:

    więc dlaczego tak się irytujesz, aż mówisz: „O mój Boże naprawdę?”

    "O mój Boże naprawdę" = Jestem zdziwiony

     

    5 godzin temu, Maria_M napisał:

    Zauważyłam, że co bym nie napisała, to Ci nie pasuje. Mówię Ci @8fun jasno: daj mi spokój i zajmij się kimś lub czymś innym.

    To Ty nie zgodziłaś się z tym, co ja napisałem. Czy Ty tego nie widzisz? Odpisałem Ci na komentarz. To Ty się nie zgadzasz z tym, co ja napisalem, ja Ci tylko odpowiedziałem. 

     

    5 godzin temu, Maria_M napisał:

     Według Ciebie wypisuje same bzdury

    Proszę odnieść się do swojego tekstu. 

    "A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją stanowić jeszcze inne elementy materialne/ widoczne, bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem." 


    Szczerze, jak to oceniasz? Czy widzisz, jakie popełniasz błędy? Dość często takie błędy pojawiają się w twoich tekstach. 

    Czy naprawdę nie widzisz, że to, co napisałaś to totalna bzdura? 

     

    Edytowano przez 8fun

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, 8fun napisał:

    Mario, gdzie napisałem, że nie wierzę w Boga? 
    Napisałem wyraźnie, że najbliższy moim przekonaniom jest Agnostycyzm. Komentując to, co napisałem wypadałoby sprawdzić kto to jest agnostyk. To nie znaczy, że nie wierzę w Boga.

     

    "O mój Boże naprawdę" = Jestem zdziwiony

     

    To Ty nie zgodziłaś się z tym, co ja napisałem. Czy Ty tego nie widzisz? Odpisałem Ci na komentarz. To Ty się nie zgadzasz z tym, co ja napisalem, ja Ci tylko odpowiedziałem. 

     

    Proszę odnieść się do swojego tekstu. 

    "A warstwa ochronna, to nie tylko skóra, mogą ją stanowić jeszcze inne elementy materialne/ widoczne, bądź niematerialne/ niewidoczne gołym okiem." 


    Szczerze, jak to oceniasz? Czy widzisz, jakie popełniasz błędy? Dość często takie błędy pojawiają się w twoich tekstach. 

    Czy naprawdę nie widzisz, że to, co napisałaś to totalna bzdura? 

     

    Szkoda mi czasu na nic nie wnoszące w rozwój poezji słowne przepychanki z Tobą.

    Do widzenia Najlepiejwszystkowiedzący.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Maria_M , @Nata_Kruk dzięki za ocenę i uwagi :) Jakoś to narazie poprawiłam, ale nie wiem czy to będzie ostateczna wersja. Zreszta zawsze mam wrażenie, że moje wiersze są niedokończone i trzeba nad nimi jeszcze popracowa, dlatego cieszę się z kazej informacji zwrotnej. Pozdrawiam.

    Edytowano przez pomaranczowy.kot

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 10.01.2019 o 02:20, pomaranczowy.kot napisał:

    Czuję się

     

    Jakby ktoś wywinął mnie na drugą stronę

    To co inni starają się chronić

    Ja noszę na wierzchu

     

    Jakbym miała ranę otwartą na brzuchu

    Spomiędzy trzewi wystaje 

    Kawałek mięsa mojej duszy

     

    Nie mam warstwy ochronnej

    Tak łatwo mnie zranić

     

    to "jakby" jest niepotrzebne moim zdaniem

     

    Ja tak to widze

     

    wywinięta na druga stronę
    noszę na wierzchu
    to co inni hronią

    z otwartej rany
    spomiędzy trzewi
    wystaje
    kawałek duszy

    bez warstwy ochronnej
    tak łatwo mnie zranić

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    13 godzin temu, pomaranczowy.kot napisał:

    dzięki za ocenę i uwagi :) Jakoś to na razie poprawiłam, ale nie wiem czy to będzie ostateczna wersja. Zresztą zawsze mam wrażenie, że moje wiersze są niedokończone i trzeba nad nimi jeszcze popracować, dlatego cieszę się z każdej informacji zwrotnej. Pozdrawiam.

    'to' jakoś, sprawiło, że jest lepiej. Przeczytałam teraz jeszcze raz i bez zająknięcia 'kupuję' całość.

    Czy to będzie wersja ostateczna, to już Twoja wola. Co do wrażenia, że jakiś 'twór' wydaje się niedokończony, pocieszę... ja przy swoich mam to samo, nieraz...  albo tydzień po wrzuceniu, mogłabym to i owo przestawić... ;)

    jeśli zdarzy się, że coś powstało na tzw. spontan.

    Nawet nie wiesz, jak  cieszę się, że mam informację zwrotną( od Autorki), po moim poście z uwagami.

    Myślę, że każdy, kto bąknął 'coś' na "nie".

    Pozdrawiam i... dobrych myśli w pisaniu, życzę... :)

    Edytowano przez Nata_Kruk

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki.    Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.   Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany".    PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam.    PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie.    Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)   EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant  jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :)    Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)
      • W zawiesinie wszechobecnego zapachu ziół, przechodnie beznamiętnie szlifują perfekcyjnie wygładzone już płyty. Tylko turyści puszczają do nich oko, a one odbłyskują cienkim, azjatyckim pudełkom.    Spośród niezliczonych w całym wszechświecie, ponad dwa i pół tysiąca  dotknęło bruku, wtapiając się w anielski trotuar. Większość już wygasła, ale cześć z nich do dziś świeci blaskiem sławy.   Jednak każda z nich  ma także swoją drugą, niewidoczną, czasem wręcz mroczną stronę.  I nietrudno zauważyć tych, co staranniej wcierają brud  obuwia w niektóre złote literki.    #metoo??    
      • Chciałbym
        Przy stole mieć pełno gości
        Nie - dzieci myśliwych
        Ale zrodzonych z miłości
        By niebo było niebieskie
        Nocą czarne jak smoła
        Nie - mglistą zawieją Gdy w trwodze pragniesz zawołać
        Chciałbym Znów nie wybierać
        Co dzisiaj jest dla mnie dobre
        W wzruszeniu oczu wycierać
        Że właśnie złapałem ten moment
        Do zdjęć starych wracać 
        Znajdować w nich niepokoju
        W pamiętnik uparcie zaglądać 
        By nie zapomnieć o sobie. 
         
      • Kraj Rad. A właściwie jeszcze gorzej niż w PRL. Wtedy nie czekało się na operację w szpitalu np. 3 miesiące lub rok. Dzisiaj nie chce się nawet dupska podnieść, żeby poprosić pacjenta - dlatego żrą się ludziska przed gabinetami, jak ze wścieklizną. 1. Na moje pytanie, w gabinecie internistki, dlaczego dupy nie podnoszą, pada odpowiedź - ochrona danych osobowych, nie możemy. Ale numerek można wywołać, prawda, bo każdy taki przed gabinetem ma? Cisza :))) 2. Na pytanie do kardiologa (na korytarzu ok. 20, przed chwilą, toczących pianę osób) - Czy pan jest z siebie zadowolony? (właśnie przyszedł, uśmiechnięty, cały w skowronkach) pada odpowiedź: - A o co panu chodzi? - O to magiczne słowo, kurwaaaa! Co nie zna pan? Nie znał, bo nie powiedział, a ja byłem ostatni raz.. Pan doktor spóźnił się 1,5 godziny, nikt więcej nie zareagował - "strach jest", jak w "Misiu".   Wiersz dobry, prawdziwy, płynnie się czyta, popraw tylko kombatanta, bo wali po oczach okrutnie, za to bździągwa w porzo bo nawet moja Mozilla - nie podkreśla na czerwono, musi zna to określenie ;)) Pozdrawiam PS przydałoby się wyrównać wersy, telefon pewnie, ali i tak chwała Ci za polską czcionkę w tak długim wierszu.
    • Najczęściej komentowane