Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

pierwotne rozdarcie staram się scalić

składając się w ofierze katu

samospalając się co noc

zapominam o pustce tylko gdy płonę

potrafię się uśmiechać

nawet gdy  przełykam i trawie potłuczone szkło

ale ludzie i tak widzą co noszę w środku

ci dobrzy odwracają wzrok

ci lepsi zaciskają pięść

nie ma sensu krzyczeć

jako spadkobierca mego wielkiego upadku

wypowiadam wojnę swojej naturze

wyrzekam się siebie

przeciwko sobie staję

własną krew mam na rękach

jestem jedynym wyznawcą boga niczego

swoje życie uczyniłam mym największym wrogiem

Edytowane przez pomaranczowy.kot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ten wiersz brzmi dla mnie, jak rozpaczliwe samooskarżenie i jednocześnie wołanie o pomoc.., ale chyba już nie do ludzi, którzy odpowiadają na nie agresywną lub milcząca bezsilnością... A więc tylko do kogoś lub czegoś, co jest większe i silniejsze od nich, co jest decydujące o wszystkim - w moim pojęciu do Boga.

 

Jest napisany tak pięknie, że nie mam wątpliwości co do jego prawdziwości, i to mnie bardzo wewnętrznie porusza, wręcz wstrząsa i w swojej własnej bezsilności wstawiam się za tym wołaniem i prośbą oraz przekazuje swoją wiarę w to, że będzie wysłuchana.

 

Pozdrawiam Cie serdecznie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze napisane, ale trochę przerażające. Właściwie, to przerażający jest stan, który opisujesz. Niestety, PL nie jest odosobniony w takim patrzeniu na siebie i na świat. Wydaje mi się że coś takiego dotyka coraz więcej osób i to jest naprawdę przerażające, ponieważ, niestety nie jest to nic dobrego.

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyobraźnia rzecz nie do wycenienia, bogata niekoniecznie musi być urocza.

Czasem wystarczy piękno przekazu, nawet przerażającego,

pod warunkiem, że to rzeczywiście tylko wyobraźnia.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 24.09.2018 o 23:22, duszka napisał:

    Ten wiersz brzmi dla mnie, jak rozpaczliwe samooskarżenie i jednocześnie wołanie o pomoc.., ale chyba już nie do ludzi, którzy odpowiadają na nie agresywną lub milcząca bezsilnością... A więc tylko do kogoś lub czegoś, co jest większe i silniejsze od nich, co jest decydujące o wszystkim - w moim pojęciu do Boga.

     

    Jest napisany tak pięknie, że nie mam wątpliwości co do jego prawdziwości, i to mnie bardzo wewnętrznie porusza, wręcz wstrząsa i w swojej własnej bezsilności wstawiam się za tym wołaniem i prośbą oraz przekazuje swoją wiarę w to, że będzie wysłuchana.

     

    Pozdrawiam Cie serdecznie :)

    Bardzo dziękuję za tą trafną interpretację i miłe słowa. Pozdrawiam równiez

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @szarodziej szkoda, że to usunął bo było nawet zabawne ;-)
      • Może na razie próbuj pisać bez rymów? Patrz też czy nie przegadujesz np. tytuł - wystarczą same "maski"    "Rękawy bluz naciągamy na dłonie  I mocno zaciskamy paznokcie obgryzione"    Dobrze jak w tekście nie ma niepotrzebnych inwersji, poprawniej byłoby" i mocno zaciskany obgryzione paznokcie"     Młodą ma rację, każdy z nas tak zaczynal i nie jest to absolutnie powód do wstydu. Pisz, pracuj nad tekstem, a czasem przyjdą efekty. Pzdr. 
      • No i fajnie:) Pomysł nieco inny, końcówka rzeczywiście drwiąca, taka wręcz autoironiczna,  z przymrużeniem oka. Ino że tak:  O ile Krzysiek nie urwał tytułu, o tyle Ty to zrobiłeś. Tytuł otwiera gniota, jest częścią 1 wersu, a to raczej chciałabym, chciała zachować.  Dalej nieszczęsne (z)biec, które jak widzę razi:) Jest nie tylko pogonią za czymś, ale też ucieczką być może od pewnych stereotypów, blokad które pelka ma w sobie, toteż ucieka w świat zabaw... takie tam blebleble. Ale fajnie że przyszedłeś Lahaj. Twoja wersja jest całkiem spoko:) Pozdrawiam
      • Pierwsza strofa mi się nie podoba i nawet nie bardzo mam pomysł by coś doradzić. Reszta spoko :-)
      • @beta_b jeśli akurat nie czuję się miłości to cóż innego zostaje jak miłość własna? :) Pewnie, że wychodzi na to iż autor jest egoistą, piszę niemal zawsze w pierwszej osobie, cierpi za miliony, bufonada i tyle ;-) czy wraz ze słowem bogowie pojawia się patos? Może troszkę ;-) staram się go unikać ale nie zawsze mi to wychodzi. Cieszy, że mimo to zaciekawił. Btw: samo pisanie poezji to nie wszystko, albo nawet nic ;-)@beta_b bardzo dziękuję Ci za te słowa bo w sumie tak właśnie jest. Dlatego czasem człowiek wstydzi się wrzucić tekst na portal. W każdym razie to miłe, że tak czytasz ;-) @calluna to bardziej odniesienie do filmu lub zakończenia nieudanego związku. Dziękuję za ciekawy komentarz.  @eM_Ka może coś pomiędzy ;-) Dziękuję Em_ka.  @tetu Dziękuję.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności