ali Opublikowano 10 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2009 Piszesz Smutek znowu gości między twoimi literami. Kochanie, ja go wcale nie zapraszałem. Tyle razy próbowałem mu to wyjaśnić, albo schować się za obcojęzycznym tytułem. Nic kurwa nie dociera, nawet „łacina” nie robi na nim wrażenia, a języki obce zna lepiej ode mnie. Wiem, wiem – ciągle tu przyłazi, ciska się i chleje. Słuchaj, wczoraj wpisał mi się w myśli na papierze. Opowiadał, że w tym samym czasie, gdy robiłem korektę nowych wierszy, on posuwał cię w którymś z moich starych erotyków. Idiota! Przecież ja nie piszę erotyków!
Marcin_Erlin Opublikowano 10 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2009 Oj ali wiedziałem, że z Ciebie ludzie będą, ale nie miałem pojęcia, że tak szybko.
Paweł Stawicki Opublikowano 11 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2009 Ehehe, dobre. Jestem lekko pijany, więc moje władze analityczne są w lekkim przechyle. Ale rozumiem z tego tyle, że smutek posuwał 'kochanie' podmiotu lirycznego w nie jego erotykach. Zatem ona go zdradza bo jednak smutek posuwa. Albo i go nie zdradza, ale ktoś by chciał żeby tak było, choć nie jest więc posuwa na smutno. Albo to jego wiersze, tylko smutek myśli, że to erotyki i posuwa, a to afirmacje jej doskonałości, bo przecież podmiot nie pisze erotyków. Albo 'idiota' posuwa 'kochanie' podmiotu gdy ten koryguje nowe wiersze. To jakie jest źródło tych nowych wierszy skoro nie są one na pewno erotykami a smutnie jest posuwane 'kochanie' podmiotu podczas ich szlifowania? A może powinienem nalać sobie kolejną szklankę...
ali Opublikowano 11 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Października 2009 Marcinie, a tego to nie wiedziałem. Pawle, nalej sobie kolejną szklankę i jak możesz mi też polej ;) dzięki pozdrawiam :)
Marcin_Erlin Opublikowano 11 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nieee... Ty też pijesz i czytasz jednocześnie? Ja Cię... podziwiam. Alę jak? Hę? Sączysz, gulgasz jedynie i wypluwasz, a może wcierasz? I co to znaczy do cholery jasnej " lekko pijany"?
Paweł Stawicki Opublikowano 11 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2009 No są różne stadia upicia. Stan wskazujący na spożycie na ten przykład, to pierwsze stadium. Podmiot alkoholiczny jeszcze nie zdaje sobie sprawy, iż pod wpływem jest, ale śmiałość go jakowaś większa ogarnia, co właśnie wskazuje że podmiot po spożyciu już jest. Lekko pijanym nazywam stan w którym zaczynają występować trudności w wychwytywaniu sensu wypowiedzi. Średnio pijanym nazwałbym stan w którym zaczyna występować problem z wychwyceniem sensu zdania. Mocno pijanym będzie stan, kiedy zaczynają się jebać literki ;) Są dwie szkoły, jedni uważają, że można być pijanym lub nie i koniec. Drudzy natomiast, hołdując odcieniom szarości, stopniują stan pijaństwa. Nie sączę, nie gulgam, chłepcę i nie wypluwam ;)
Magda_Tara Opublikowano 14 Października 2009 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2009 świetne! taka miniatura...ale JAKA!!! bardzo! ho ho... :)) a mówiłam: "zostań" :)) cha!
ali Opublikowano 17 Października 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2009 dzięki, fajnie, że Ci się spodobało :) no tak, zostaję, chociaż ostatnio nic się nie udzielam i i nie piszę zbytnio :(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się