Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wieża
Wybija się w górę
Strzelistym płatem
Beżu
Znak na jej szczycie
Srebrzy się pięknie
Lecz złowieszczo
I cisza wkoło
W domu
I tam
Też cisza

A ja tam kogoś mam

Wieża
Choć zawala się
Często
Wciąż jest
I Znak jest
I cisza

A ja tam kogoś mam

Wieża
Symbol cierpienia
Niezatarty ślad
Na drodze
Po której nie wolno chodzić
Bo Znak…

A ta droga
Zakręca
Ktoś pierwszy wróci
Lub wrócimy razem

Wieża
I ja tam [wciąż] kogoś mam

Opublikowano

tytuł się trochę źle kojarzy ("mieć kogoś" używa sie chyba do określenia trchę innych relacji :)) )
kilka słąbszych fragmentów, kilka lepszych a jako całość widze dostrzegam cos ciekawego...ale dopiero czas poaże czy słusznie...
pozdr

Opublikowano

Wszedłem do tej wieży i poza jej kształtem nikogo tu nie widzę. Toć Pani Ameryke odkryła, że wieża wybija się w górę, bo ja juz chciałem w głąb budować. A jak jej się srebrzy na szczycie pięknie, to albo na starych murach nowy hełm postawili, albo jej jeszcze daleko do zawalenia. "Wciąż" dobrze napisane bez błędu, nie musi być w niawiasie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



już wiem po co ten nawias:

a ja TAM kogoś mam bo jestem w ciąż(y) ;)))

a jak od razu zmienia się interpretacja reszty wiersza ;))))

i ładnie to tak koleżanko?? 16 lat i takie rzeczy pisać :ppp
Opublikowano

Jestem nowa więc bardzo Wam wszystkim dziękuję. Cieszę się, że ktoś ocenił to "cudo". Szczerze mówiąc spodziewałam się więcej słów krytyki. Jestem mile zaskoczona.
Nie w ciązy nie jestem. I wybaczcie, ale o interpretacje musicie pokusić się sami, ja nie mam jeszcze odwagi. Powiem jedynie tyle, że kiedy wydrukowano ten wierszy w szkolnej gazetce koleżanka narysowała do niego wieżę z ... krzyżem na szczycie.

Pozdrawiam.
Lucia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
    • ...myto...   ..cóż winien jestem tobie ja człowiek szary eminencja pośród słów    powiedz język mój stary niewidzialny próg    kracze dziko skacze okruch chleba dziobie kruk    spłać swe myto nim opróżnisz złoty róg    prawdy złogi gardeł wnyk głuchyś ślepcze jam serwuję ci na tacy niemy duszy krzyk..   chytrylis - 2026r. „Gdy ci na górze milkną w obłudzie, niemym krzykiem przemawiają prości ludzie.”   chytrylis
    • Kobiecy głos zamknięty w klatce Klatka z gałązek rudej jarzębiny  Miesza powietrze z dźwiękami lasu Las przystrojony w letnie koniczyny   Skończone słowa, nieskończony żal Że w ramionach wiatru znika twoja pieśń  Wszystkie słońca w kwiatach  Z uśmiechami głaszczą mnie   Ku milczącym chmurom  Rumianych aniołów Płaczę bo mi tęskno  Do śpiewnych ogrodów    Ogrodów radości i ciepłoty rąk Uciekłaś po cichu, droga samotności  Zostawiając tylko Ten horyzont łąk      
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      dziękuję...Tak, trudno trafić na swoją duszę...prawda? :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...