Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas kasztany schody
pozdrawiam was dłonią
machając przed siebie
wpadam chwilami wiatru pyłem

to głodny najedzony i głodny
lub tylko głodny

pisać za dużo też nie
jest dobrze

więc tylko tyle że się łączcie
białe co zmienia w niebieskie

kropelką sentymentu jeszcze
wglądywacza w treści nieznane
za ojcem darem odzianym
nie było by mnie tu z wami

niesiesz rzece gdyby dusze
nie spotykały się przecież


dedykowany Wam
-------------------------------------
drugi dzień tygodnia z zapatrzenia ( czyli z dziś)

moje niebo ma dwa
końce czasem w szybie
się odbijające, lśniące

ptaki kołem przelatują
i mnie lotem swym ujmują

rogiem dachu tam siadają
też na drogę spoglądając (...)
-------------------------------


skok Judyt na grunt orny
bezłączny lecz z nadzieją pnącz yyy
czyli nie wiem kiedy tu przybędę i czy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nieco kubistycznie u ciebie tym razem...

też macham...:))

dziękuję Basieńko że jesteś pod tym i owym, dumam sobie...
pewnie tak niezrozumiele, rzadziej tu jestem,
może odchodzę opadam jak liście powoli
J. (: płoniaście i z serca dla Was obojga małżonkowie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nieco kubistycznie u ciebie tym razem...

też macham...:))

dziękuję Basieńko że jesteś pod tym i owym, dumam sobie...
pewnie tak niezrozumiele, rzadziej tu jestem,
może odchodzę opadam jak liście powoli
J. (: płoniaście i z serca dla Was obojga małżonkowie

Lepiej mi nie mów w ten jesienny wieczór o opadaniu
kolor w nim szary i deszcz za ścianą płacze
nie odchodź by odejść i zniknąć
odchodź wracając zawinięta czerwoną wstążką

...o kurde źle ze mną... Papatki...:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję Basieńko że jesteś pod tym i owym, dumam sobie...
pewnie tak niezrozumiele, rzadziej tu jestem,
może odchodzę opadam jak liście powoli
J. (: płoniaście i z serca dla Was obojga małżonkowie

Lepiej mi nie mów w ten jesienny wieczór o opadaniu
kolor w nim szary i deszcz za ścianą płacze
nie odchodź by odejść i zniknąć
odchodź wracając zawinięta czerwoną wstążką

...o kurde źle ze mną... Papatki...:)

dziękuję za czerwoną wstążkę Basiu pięknie do mnie piszesz poetko
ja tylko człowiek odwiedzający, hm...zastanowię się, ale tak na teraz
tutaj nie jestem nikomu potrzebna przecież( a poza nawiasem rzadziej
będę miała internet terraz w życiu)
tyle potrafiłam jak wyżej w czytaniu, odczuwaniu,
J. płoniaście
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lepiej mi nie mów w ten jesienny wieczór o opadaniu
kolor w nim szary i deszcz za ścianą płacze
nie odchodź by odejść i zniknąć
odchodź wracając zawinięta czerwoną wstążką

...o kurde źle ze mną... Papatki...:)

dziękuję za czerwoną wstążkę Basiu pięknie do mnie piszesz poetko
ja tylko człowiek odwiedzający, hm...zastanowię się, ale tak na teraz
tutaj nie jestem nikomu potrzebna przecież( a poza nawiasem rzadziej
będę miała internet terraz w życiu)
tyle potrafiłam jak wyżej w czytaniu, odczuwaniu,
J. płoniaście

...no to poleciałaś z tą poetką...;) moja ty dziewczyno z patykiem...nigdy ci nie zapomnę tego obrazu...Wiem...wiem...mało zielonego w koło...ale ty mi tu nie pisz, że nie jesteś potrzebna na tej pobladłej stronie...bo...zresztą idę na pw do ciebie........................
Opublikowano

Judytko, nie opadaj
lecz wpadaj kiedy tylko
zatęsknisz zapragniesz
być z nami blisko

po drodze jesień
rozrzuca ostatnie barwy
a ty pozbieraj i maluj
najpiękniej pejzaże
słowami

będą zawsze drogie

serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję za czerwoną wstążkę Basiu pięknie do mnie piszesz poetko
ja tylko człowiek odwiedzający, hm...zastanowię się, ale tak na teraz
tutaj nie jestem nikomu potrzebna przecież( a poza nawiasem rzadziej
będę miała internet terraz w życiu)
tyle potrafiłam jak wyżej w czytaniu, odczuwaniu,
J. płoniaście

...no to poleciałaś z tą poetką...;) moja ty dziewczyno z patykiem...nigdy ci nie zapomnę tego obrazu...Wiem...wiem...mało zielonego w koło...ale ty mi tu nie pisz, że nie jesteś potrzebna na tej pobladłej stronie...bo...zresztą idę na pw do ciebie........................
(: oj Basieńko Basieńko(poetko, tak tak) spadasz jak zesłaniec boży mi,
hmm..co do patyka to chyba go jeszcze gdzieś mam( to był
jeden z nielicznych który został wykonany na papierze do olei więc może się go pozbędę mm.. do niego był wierszoł'patykiem po ziemii' który naskrobał się), reszta blejtramów poszła do kawiarni( o cudzie..)- ciekawe czy w ogóle
zainteresuje ludzi
nie ma czego... jeden dostaje taki dar drugi inny, a najlepiej
jak da się go wykorzystać i służy innym, fajnie jeśli ma jakieś zwroty
może też w utrzymaniu się w życiu ale niekoniecznie, J. (: płoniaśccciie kochana
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję z serca Krzysiu..to prawda taka
wpadłam, bo coraz rzadziej tu jestem
odłączona od świata, jak będą możliwości to
może i się popojawię, a tymczasem dziękuję za ślad...J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Witaj prześliczny gościu Teres(:
dawno żeśmy sobie nie gawędziły,
tyle miłych słów od Was że stokrotnie
odzajemniam z promieniem znad chmurki,

przeprowadzki jesienne
chciałabym dalej farbami
bo słowo tylko ewangeliczne
doskonałe te ludzkie oniemiałe
trochę tak nabazgroliła bo
ciepełko od Was przypływa

i od siebie własne takie
co się zwią wrażliwością ptakiem
za zawsze drogie ukłony sładam
Tobie

J.wzajemnie kochana
Opublikowano

pięknie dziękuję

i jeszcze wysyłam
oranże jesienne
klonowe brązy
i grad kasztanów
na ścieżce

ścielą się miękko
stęsknione wieczory
i dni coraz krótsze
lecz bogate w serce

będą szukać słów
podarowanych
z duszy Judyt
najpiękniejszych

cieplutko kochana :))))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


(: zajrzałam jeszcze ostatnim tchnieniem zdaje się
bo czekam na narzeczonego, pół h jakieś mam tak ziemsko
i mykam w drogę,
zatem garść orzechów i gruszek z październikowego
drzewka, dziękuję również ślicznie i...nie wiem czy napisać
donapisania,(:J. idę z nadzieją na lepsze żeby nie prosić zaraz
o chusteczkę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wszechświat

       

      Nikt nie wie czy istnieje jeden wielki wszechświat, czy może też istnieją jakieś wszechświaty równoległe. Ten widzialny wszechświat jest jeden: miliardy galaktyk, tryliony gwiazd... . A wiele gwiazd ma własne układy planet. Czy zatem jest możliwe to, iż jeszcze gdzieś istnieje życie podobne w formie do tego, jakie znamy? Jeden z pierwszych badaczy wszechświata już w okresie renesansu rzucił oficjalnie taką myśl, że Bóg mógł stworzyć życie w innym układzie gwiezdno – planetarnym, a był głównie filozofem religii. Obserwował słońce i planety naszego układu gwiezdnego. Był wnikliwym badaczem „nieba”, nieboskłonu czy firmamentu. Od tego wydarzenia upłynęło już sporo czasu i doszło do znacznej ilości odkryć astronomicznych, a jednak wciąż czekamy na „wiadomość” od istniejącego gdzieś tam w kosmosie życia. Jak dotąd nie pojawiły się żadne dane na ten temat, a jedynie niejasne intuicje, domysły, hipotezy oparte o naszą nieokiełznaną fantazję.

       

      Liczące się grono naukowców wysuwa hipotezę, że wszechświat powstał około 13,5 miliarda lat temu skutkiem „wielkiego wybuchu” materii. Podobno od tego momentu stale się rozszerza, aby później się kurczyć. Jeszcze inna hipoteza głosi, iż wszechświat wcale się nie rozszerza i nie kurczy tylko jest stabilny choć w swojej postaci stale zmienny, zmienny pozornie. Alternatywną teorią jest ta mówiąca, że wszechświat powstał na pewnej przestrzeni czasu wynoszącej nie miliardy, nie miliony ale tysiące lat. Może świadczyć o tym nasza planeta, ziemia i inteligentne życie, które na niej powstało. Wszechświat nic o sobie nie wie, natomiast my, ludzie, zamieszkujący planetę wiemy o wszechświecie więcej niż on sam o sobie. Gdyby nie „zasada antropiczna” w ogóle nie byłoby mowy o wszechświecie. Istniałby sobie nie ujęty w żadną dyscyplinę naukową. Zatem gdyby nie istniała stała grawitacja, stała prędkość światła w próżni i tzw. „stała Plancka”, wszechświat by nie istniał, czyli nie istniałaby świadomość o wszechświecie we wszechświecie. I w ten oto sposób myślenia mamy wszechświat godny podziwu, ogromny, wspaniały. Prawdopodobnie dzieło „inteligentnego projektanta”. Warto spojrzeć jeszcze na układ planetarny naszej gwiazdy, słońca i na krążące wokół niego planety różnych rozmiarów i rozmaitej materii. Choć tak bardzo różniące się od siebie planety, każda odgrywa ważką rolę w układzie planetarnym.

       

      Na przykład Jowisz, który pełni m. in. rolę „pochłaniacza” wszelkich, kosmicznych „śmieci” jest największą kulą gazową i to z tego powodu jego siła przyciągania jest tak wielka. Ma liczne księżyce; na jednym z nich podobno jest woda. Czy to przypadek, że pełni on rolę takiego „odkurzacza” i pozwala ziemi na spokojne trwanie, nie niepokojone przez komety, planetoidy i inne „śmieci” kosmiczne. Ziemia... jedyna planeta pełna życia, położona niezbyt blisko słońca i nie za daleko: czyżby też przypadkiem? Czy można policzyć ile gwiazd ma własne układy planetarne, a ile ich nie ma w ogóle? W galaktyce są tryliony gwiazd, a galaktyk mamy trudną do policzenia ilość. Naukowcy skonstruowali nawet specjalne urządzenia emitujące sygnały informacyjne w kosmos, w nadziei, że jakaś inteligentna, obca cywilizacja odpowie na nasze sygnały wysyłane z ziemi. Jak dotąd panuje „grobowa cisza”. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jesteśmy sami w tym ogromnym wszechświecie: żadnych kosmitów ni widu ni słychu. Niektórzy spekulanci popularnonaukowi wysnuwali teorie na temat piramid egipskich czy Płaskowyżu Nasca, tajemniczych „kręgów w zbożu”. I co? I nic... . Nadal ziemia krąży po orbicie samotnie. Jednak wszystko wydaje się mieć jakiś cel, cel ukryty, nieoczywisty, nasuwający się człowiekowi myślącemu. Człowiek, skoro został obdarzony rozumem musi mieć jakiś cel swojej egzystencji we wszechświecie, musi znaleźć odpowiedź na dręczące jego pytanie: po co istnieje? Gdyby życie na ziemi było bezcelowe nie posiadałoby przecież umysłu tak uporczywie domagającego się odpowiedzi na to pytanie.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Robert Witold Gorzkowski   Wiersz hipnotyzuje rytmem - poruszasz się przez intrygującą przestrzeń, a czytelnik mimowolnie podąża za Tobą krok w krok. Koniec z samochodem wchłanianym przez wodę i tym ostatnim, zawieszonym w powietrzu wersem o "rozczuleniu" jest tajemniczy . Coś między snem a katastrofą.  Pozdrawiam. 
    • Jestem zmęczony i piszę wiersz Wczoraj w nocy bolały mnie oczy Dziś zadziwia mnie chaos ludzkich poczynań na forach duchowych  Wyjaśnię, że taki mam algorytm    Też mam swoje talenty, umiejętności i pragnienie pomocy  Ale sama wizja przepychania się przez miliony ludzi którzy chcą pomagać, oświecać, uzdrawiać mnie zniechęca  Chciałbym coś dawać ludziom bliskiego mojemu sercu  Natomiast nie chce mi się przepychać    Dlatego daję coś przyjaciołom i wspólnocie  Dla mnie każda chwila poza pracą jest pracą, procesem, doświadczeniem    Działanie z dokumentami, chodzenie po urzędach to były główne moje działania ostatnio    Co ma począć człowiek głodny Boga? Widziałem ludzi głodnych Boga  Ich Bogiem była grudka kryształu, który skruszony wciągali do nosa    Katolicy spożywają komunię świętą  Co ma spożywać materialnego człowiek głodny Boga jeśli wykluczyć kryształ i komunię?    Poczuj spokój i wiedz, że ja Bóg  Bóg jest miłością  Pozwól aby grzech w Tobie umarł    "Dobra jadę, bo to jest dobry klient" "Hej, co robisz? Walisz?" ( nie konia, tylko kryształ ) "Jakimi wartościami się kierujecie w życiu?"   Popękane usta to objaw zatrucia  Tak samo jak wcześniej ohydny zapach potu, smród    Opieka nad starszymi ludźmi to chyba najpiękniejsza praktyka duchowa jaką mogę sobie wyobrazić    Jestem w stanie analizować portret astrologiczny ale czy jestem w stanie podcierać starszego Pana? Oto jest pytanie    Chciałbym poznać poetkę  Ciekawe czy jest strona na FB dla samotnych poetów  Widziałem, że jest dla samotnych katolików    Ciekawe co pozostanie jeśli odetnę absolutnie wszystkie " chciałbym " i zaczaruję poetycko moje " tak jest "?   Siedzę na moim ulubionym komforcie  W raju za 800 zł, konkretnie jest to budynek  Mieszka ze mną Marek, super senior, który się mnie zapytał na początku - jesteś dobrym człowiekiem?   To był wstęp do tego pokoju  Wstep do mieszkania z byłym kustoszem    Ptak przeleciał obok gałęzi lekko poruszanych wiatrem Mama ma mi dać odpowiedź w czwartek  Kiedy wysiadałem z tramwaju pojawił się żal że od razu.... Nie zagadałem  Całkiem przeciw mojej Wenus w Baranie  Na biurku zawsze zostaje jakaś łyżeczka ale jako że nie ma cukru to nikt nie zamiesza    Na podłodze leżą uschłe kwiaty Podobne do mojej inspiracji                                   
    • @Poet Ka dziekuję za wpis. troche dziecwiństwa, trochę dojrzałości... kwiecień plecień poprzeplata ... @Berenika97 Dokładnie tak, idę dziś oddać te nowe okulary.
    • @Trollformel   Czytam i mam wrażenie, że słowa celowo stawiają opór - nie chcą być rozumiane od razu, tak jak zamek błyskawiczny, który się zacina. Forma i treść mówią tu jednym głosem.
    • jakich uczuć użyć by z nich wyrosła czysta miłość   taka co nie będzie   od rana po wieczór mówiła kocham   jakich uczuć użyć by nie nudzić czy ktoś wie   czy wystarczy tylko patrzeć w oczy przytulać   mówić wierszem na którego dnie tajemny gest
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...