Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja wiem
Że nic nie mam
Już nic do stracenia
Nic znaczącego
Już nic więcej nie mam

Ja wiem
Że nic nie mam
Już nic do sprzedania
Nic co ma wartość
Co mógłbym dać w zamian

Ja wiem
Że mnie nie znasz
Więc pewno i nie chcesz
Co ja to miałem ... ?
Ja miałem coś jeszcze...

To nic
Już nie ważne
To nie ma znaczenia
Nie warto wspominać
Już nic więcej nie mam

Opublikowano

Liryk ogólnie nieporadny, ale... ma coś w sobie. Po pierwsze jest jakaś celowość; ukazanie problemu "ogołocenia" - z uczuć, z dóbr materialnych pewnie dla kogoś. Ten ktoś jest już tak daleko (mentalnie, niekoniecznie fizycznie), że w istocie pod. lir. stwierdza:

Już nic więcej nie mam

Nawet nie ma mowy o desperackim akcie ratowania. On stwierdza fakt. Jest pogodzony.

Kostrukcja wiersza jest poprawna. Forma zachowana. Nieporadność... choć nawet bywa "urocza", to jednak podobną tematykę można ciekawiej przedstawić. Tu jest "do przyjęcia".

Opublikowano

i to jest bardzo pierwszorzędne wyjście do nowych sytuacji - nie mieć nic już więcej do stracenia. to takie miejsce, gdzie strach, czy też obawa, nie może już terroryzować i dalej, przez tę jedną krótką chwilę, jest wolność. oczywiscie do czasu, kiedy znów zacznie się coś mieć :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
    • @KOBIETA To jest cesja, nie obsesja i nie moja. Zachowujecie się normalnie, jak na... sytuację

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dobranoc.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...