Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja wiem
Że nic nie mam
Już nic do stracenia
Nic znaczącego
Już nic więcej nie mam

Ja wiem
Że nic nie mam
Już nic do sprzedania
Nic co ma wartość
Co mógłbym dać w zamian

Ja wiem
Że mnie nie znasz
Więc pewno i nie chcesz
Co ja to miałem ... ?
Ja miałem coś jeszcze...

To nic
Już nie ważne
To nie ma znaczenia
Nie warto wspominać
Już nic więcej nie mam

Opublikowano

Liryk ogólnie nieporadny, ale... ma coś w sobie. Po pierwsze jest jakaś celowość; ukazanie problemu "ogołocenia" - z uczuć, z dóbr materialnych pewnie dla kogoś. Ten ktoś jest już tak daleko (mentalnie, niekoniecznie fizycznie), że w istocie pod. lir. stwierdza:

Już nic więcej nie mam

Nawet nie ma mowy o desperackim akcie ratowania. On stwierdza fakt. Jest pogodzony.

Kostrukcja wiersza jest poprawna. Forma zachowana. Nieporadność... choć nawet bywa "urocza", to jednak podobną tematykę można ciekawiej przedstawić. Tu jest "do przyjęcia".

Opublikowano

i to jest bardzo pierwszorzędne wyjście do nowych sytuacji - nie mieć nic już więcej do stracenia. to takie miejsce, gdzie strach, czy też obawa, nie może już terroryzować i dalej, przez tę jedną krótką chwilę, jest wolność. oczywiscie do czasu, kiedy znów zacznie się coś mieć :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie, że kocham, bo mam także dłuższe formy... ale po prostu mam świadomość, że ludzie nie lubią "dłużyzn" i albo je omijają, ale czytają po łebkach... możliwe, chyba, że się mylę. Tak, osobiście wolę krótsze formy, bo każdy ma swoje preferencje, to zrozumiałe i Ty miej swoje. A tutaj na orgu... popisuj się tylko - pozytywnie... bo negatywnie - po co, komu to potrzebne. Poza tym, jeżeli ktoś napisze Ci.. ale dłuuugie.. nie oznacza to, że jest przeciwko Tobie, czy Twojemu wierszowi, skoro jednak przeczyta i spróbuje zostawić jakieś słowo od siebie. Hej... pozytywne, rzecz jasna.. :)    
    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia Ciekawa wariacja na temat.  Do dalszych rozważań.
    • @Maciej Szwengielski O nie, muszę uściślić. Co innego pytanie, jak Pan to wdzięcznie nazwał "fundamentalne" "po co istnieje", a czym innym są cele w życiu. To pierwsze może zadać jakaś osoba z zewnątrz, ktoś, kto obserwuje ludzi. . Wówczas może dociekać odpowiedzi. I podałem wyjątek, że ewentualnie cel naturalny - utrzymanie gatunku. Zaś pytania o cele w życiu zadajemy sobie sami i jednoznacznie je definiujemy. Ja w życiu mam wiele celów, natomiast nie umiem odpowiedzieć na pytanie "po co żyję", bo się nie da. Religia katolicka jest osnową jednej z najbardziej agresywnych i krwawych organizacji w historii. Poza tym, praktykowanie tej religii to najbardziej hipokrytyczne  zachowania społeczne człowieka. Łamane są wszystkie nauki Chrystusa na każdym kroku. Za przyzwoleniem społecznym i chociażby polskiego Episkopatu. Przykładów są miliony. A po trzecie, KK jest organizacją polityczną, a od polityków trzeba wiać i to szybko. Z naszej rozmowy widzę, że jest Pan oczytanym facetem, zatem chyba wiele tłumaczyć nie musze. Dziwi mnie tylko ta Pańska teza. Chyba, że to Pańska prowokacja dla zabawy. ;) 
    • @ghostgirlpoem   Piękna  metafora róży - od rozkwitu, przez więdnięcie, aż po opadający ostatni płatek. Piwonie jako symbol toksycznych relacji?  W wierszu wyczuwa się duży ładunek emocjonalny.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...