Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dawna Świetności! Gdy piłem kawę
Ty na bestyji traciłaś zmysły
przeźrocze ciała swojego kładłaś
na zakurzonym cielsku potwora

Królowa Śniegu gwałciła łagry
tedy do brydża podali wino
kolor namiętny, tętniący jeszcze
smak - hydrogenium peroxydatum

Przepodłe bachory oblane winą
prasując sumienie, rzygają alibi
silnia wolności nieujawniona
tak więc del doman' non é certezza

Na białej violi gram swoją prymę
orkiestra ognia brzmi pizzicato
zdusiło dźwięki krótkie parlando:
'prawo nie troszczy się o drobiazgi'


del doman' non é certezza - z wł. o jutrze nie wiadomo nic pewnego

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Droga Kocico wiersz jest o tym, że bardzo często nie zwracamy uwagi na to co dzieje się wokół nas, a jaki tego morał - ostatni wers i tytuł. Pewnie mi to wszystko wyszło nieudolnie. Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jest tu jakaś historia i (przynajmniej) pierwsza, i( zwłaszcza) ostatnia część bardzo ładna. Ale zbyt hermetyczny tekst, by , nawet po odautorskim tłumaczeniu - otworzył się dla czytelnika. Widać dbałość o warsztat i jest z pewnością jakiś pomysł. Osobiście pochyliłabym się nad tekstem jeszcze raz. Jest nad czym.
pozdrawiam - Mirka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur   Dziękuję za tak głęboką interpretację - szczególnie podoba mi się rozróżnienie między istnieniem a ziszczeniem się świata. Najbardziej intelektualna  wydaje mi się myśl, że obserwator (człowiek) nie jest zewnętrzny wobec systemu, lecz sam jest jego zapisem i jednocześnie mechanizmem odczytu.   To rzeczywiście materiał na coś więcej niż komentarz! :))) Pozdrawiam.   
    • E, i pardwa wdrapie.        
    • I zakamuflowane: Kena wolf, Um, a Kazi?    
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 Kod istnienia jest obecny wszędzie: w komórkach, synapsach, wodzie, pamięci, snach i w człowieku. Nie jest ukryty dlatego, że ktoś go schował. Jest ukryty dlatego, że wciąż nie potrafimy go odczytać. Mamy prawo być częścią tego samego porządku istnienia, tego samego kodu życia, który zapisany jest we wszystkim. Świat istnieje niezależnie od człowieka, lecz ziszcza się dopiero wtedy, gdy zostaje przez człowieka przeżyty, doświadczony i odczytany. Człowiek staje się częścią tego kodu. Sam jest nim zapisany, a jednocześnie nieustannie go odczytuje i przekazuje dalej. Dlatego słowa: „Masz prawo do świętości” nie są ani nagrodą, ani dogmatem. Są zaproszeniem do uczestnictwa w nieustannym obiegu życia i istnienia. Dlatego końcowy refren: „By świat mógł istnieć. By mógł się ziścić świat.” nie jest tautologią. Pierwszy wers mówi o samym istnieniu, drugi – o jego urzeczywistnieniu. Pomiędzy nimi stoi człowiek: ten, który odczytuje, przeżywa i nadaje sens temu, co zostało zapisane. To tylko krótki zarys mojej interpretacji, bo temat jest znacznie szerszy. Myślę, że pewne mechanizmy łatwiej byłoby opowiedzieć prozą niż poezją. Ale wtedy musiałbym chyba napisać cały traktat filozoficzny. :) Dziękuję za uważną lekturę i pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...