Cherry Orchard Opublikowano 9 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2009 Rozkołysała się noc Nad skrzydłami sowy Która wbiła się w lot Oddać cześć księżycowi Trzepot liści zawtórował szeptem Żałobnej pieśni świerszcza Aż nagle rosa zadrżała dreszczem Na dźwięk muzycznego piękna Tu na cmentarnej ścieżce cichej Kochankowie miłość wyznawali Tu na cmentarnej ścieżce dzisiaj Ich drogi na zawsze się rozwiązały Rozrywa lubieżnie jej ciało Aż trupi odór kipi wokół Nienasycony, ciągle mu mało Wodzi językiem po martwym oku Wgryza się we wnętrzności chciwie Macza dłonie w wilgotnych jelitach Wysysa soki życia prawdziwe W nieokiełznanym tańcu współżycia Pocałunki składa w martwych komnatach Po wzburzonych płucach słania wargami Usta krwawe bawią się w okrutnego kata Poczęstunkiem nie chcąc dzielić się z larwami A gdy dociera do serca zimnego Wszechświat cały swoim jękiem Pchania duszę i jego samego I łzy po twarzy toczą się piętnem Tak to w piekielnej niewierze W wspomnieniu boskiej radości Spożył ostatnią wieczerzę Z owoców martwej miłości
DariaSaj Opublikowano 10 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2009 a nie powinno być "która wzbiła się do lotu" ?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się