Dama Kameliowa Opublikowano 8 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2009 Gdzie jesteś gdy Cię nie ma? Gdzie jesteś gdy myślę o tobie? Gdzie jesteś gdy skrycie płaczę? Wiem,że kiedyś byłeś Ale ten czas dawno miniony się nie cofnie Słońce, które raz zaszło nigdy nie wróci I choćby szukać sensu tego mijania Znaleźć można jedynie ulotność Chwil wyrwanych małym dzieciom W rogu pokoju spoczywają baletki Bezsenność nocy odbira rozum Gdzie jesteś, gdy po szarych ścianach Przelatują czarne kruki przeszłości? Gdzie jesteś gdy wspominam dzieciństwo? Przegrałam to, co miałam do wygrania Przegrałam tę jedną ulotną chwilę Jedną pośród miliona Płomień świecy dawno już zgasł Zgasły też i marzenia Nadszedł zmierzch I gdy tak czekałam Zrozumiałam, że nie potrafię Kochać mniej Czasami upadam szukając wyciągniętych do mnie dłoni Twoich dłoni Lecz wiem, że są jedynie mgłą, która przeminie Czasami potykam się o wspomnienia Skreśliłam niepotrzebne Gdzie byłeś gdy i Ciebie skreśliłam?
JakubS Opublikowano 8 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2009 Droga Damo, to jest proza z akapitami! :))))))
Gryf Opublikowano 9 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2009 Witaj Przyjaciółko Damo, jestem cały czas przy Tobie. Gorąco pozdrawiam.
DariaSaj Opublikowano 10 Września 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2009 hmm... nie czuję tu żadnego rytmu, chociaż muszę przyznać, że opowiadana przez Ciebie historia jest mi, i pewnie nie tylko mi, bliska... może spróbuj wprowadzić kosmetyczne zmiany, które sprawią, że nadasz słowom melodię poezji ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się