Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

codzienna bezradność
jak splątane liany
w buszu zawirowań
wyszczerbiony kubek
z poranną kawą

dokąd umknąć
schować lęk
gdy pustka rozparta
złośliwie łypie
chce przeszyć
na wylot

nie dam się
mocniej splotę dłonie
na kolana uniżę
wyznając nikłość zaufania
uwierzę że przyjdzie
ukojenie

w pokoju z Tobą

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pozytywna puenta i dobry przekaz :))) początek łądny bardzo, ale koniec też fajny, całość fajnie stonowana, ale taka sillna :)))

pozdr.
cieszę się Adolfie, że Ci się podoba
i że tak właśnie odczuwasz :):):)
dziękuję

serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia
Opublikowano

tytuł mnie zaciekawił, jasność... piszesz, jak zwykle nazwę odczynnikowo :):),
jakbyś uprzedzała z jednym dniem jeszcze..., o czym będzie następny wiersz,
to byłoby znakomicie, i bez bum ... czy krach... :))
tak sobie pożartowałam z rana ;;)

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witaj, Eliko. Miło, że wpadłaś. Twój żart podoba mi się. Może jest proroczy? Może kolejny wiersz rzeczywiście będzie bez bum? Tego jeszcze nie wiem... temat spada "z nieba" nagle, jak niespodziewany deszcz :):) a ja każdą kroplę ubieram w słowa, jakie podsuwa wena.

Dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam :-)
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos   Intro, bardzo proszę:   Umiem sam zebrać myśli Walczących we mnie żądz Mnóstwo     
    • @Leona Przyszło mi do głowy tylko życie ale chyba nie pasuje
    • @Poet Ka   Niezwykła ta dekonstrukcja!  Wiersz bazuje na parafrazie jednego z najważniejszych zdań w naszej kulturze, pochodzącego z biblijnej Księgi Rodzaju: „Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam”.   Podmiot liryczny bierze to zdanie (zmodyfikowane do formy „Nie jest dobrze samemu tylko być człowiekiem”) i zaczyna je obsesyjnie analizować, jakby szukał w nim luki lub ratunku.   Utwór można podzielić na kilka faz, które przypominają proces psychologiczny- jak obsesja - przestawianie szyku wyrazów. Podmiot liryczny obraca myśl z każdej strony, jakby zmiana gramatyki mogła zmienić brutalny fakt samotności.   Potem jest dosłowna dekonstrukcja. Słowa zostają wyrwane ze zdania i powtarzane w pętli. Słowo powtarzane w nieskończoność traci swój sens, staje się tylko pustym dźwiękiem. Tak samo człowiek w skrajnej samotności traci poczucie swojego „człowieczeństwa”.   Następnie wahanie „Tylko... , Tylko...”. To moment zatrzymania. Zdanie w końcu wybrzmiewa w poprawnej, naturalnej formie -  „Być człowiekiem jest dobrze, tylko nie samemu”, po czym słowo „samemu” zanika powoli jak echo.   Wtedy następuje cios „Więc dlaczego nie chcemy być ludźmi?”   Zaskakujący!  Gratuluję!    Współczesny paradoks- wiemy, że do szczęścia ("bycia człowiekiem") potrzebujemy innych, a jednak z jakiegoś powodu sami przed tym człowieczeństwem i relacjami uciekamy.   A forma utworu sama w sobie jest treścią.
    • @KOBIETA Nie jest to dla mnie kluczowy problem ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...