Krzysztof_Kurc Opublikowano 28 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2009 rytmicznie uderza z osierdziem falami z natlenionego spokoju tam nogi otulone onucy zbawieniem biegną wraz z myślą do domu gdzie ręce matki mogą twarz chować do kubka ogrzanego mlekiem będzie ostatni spokojny sen dobosza
Judyt Opublikowano 29 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2009 hmm..przeczytałam Krzysztofie, tylko ja nie wiem kto to dobosz? wyczuwa się ciepło i spokój, pragnienia chociażby takie..to co daje ukojenie, tam gdzie będzie- znacząco to podkreśliłeś..rozdzielając w ten sposób wersy to dobre chyba, czasem też tak robię, J. (: płoniaście
Krzysztof_Kurc Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dawniej Dobosz to był taki żółnierz bez broni, prowadził oddział wojska do ataku nadając tempo marszu uderzeniami w bęben. Tak właściwie szedł w pierwszym szeregu. Ciepło i spokój, najważniejsze by było tam gdzie się jest. Pozdrawiam Krzysiek
teresa943 Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tam (...) gdzie (...) będzie ostatni spokojny sen dobosza to sobie wyłowiłam jako wybijanie rytmu na bębnie przez dobosza; taki życiowy marsz prowadzący do spokojnego snu (ostatniego); ciekawie to ująłeś serdecznie pozdrawiam Krzysiu :-) Krysia
BARBARA_JANAS Opublikowano 30 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2009 ...onucy zbawieniem... to nie jest dobre Krzysiu... Ale pozdrowionka ciepłe...:)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 2 Września 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Września 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację Pomyślę nad tym. Równie ciepło Krzysiek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się