Tumus Eulusys Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2009 moja matka jest tłusta pachnie śledziem w Wigilię i lawendą w niedziele ma rozstępy po trzech ciążach i żylaki na brzuchu od zaciskania pasa mój ojciec był siwy miał ręce bruzdami zorane i rękawy w strzępach od zakasywania brat jest prawie łysy włosy mu zeżarł paradoks kija głupi ciągle duma jak połączyć koniec z końcem siostra za to jest niska matka mówi że stała nie w tej kolejce ale jaka matka taka córka a ja jestem poetą to dopiero ohyda
Michał Gomułka Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Ty wiesz, że zabieg całkiem całkiem? Czytam i czytam i czekam na ten błysk. I jest. Zdecydowanie. Ale należy to podrasować. Usunąć ostatni wers, pozostawić - a ja jestem poetą. W zupełności to wystarczy! Ładnie też jest potraktowana przedostatnia zwrotka. Sprawa z kolejką byłaby banalna, ale nieźle to zrównoważyłeś kolejnym banałem - ale jaka matka taka córka. Wydźwięk pozostałych strof to "proza życia", częściowo naturalistyczna, częściowo środowiskowa, pisana "półgębkiem". I możnaby się zastanawiać co poprawić, gdzie zmienić, co wyrzucić, ale... ogółem jest nieźle. I ten ostatni smaczek... Jestem więc przy Twoim wierszu, czekam na Marcina. Wedle umowy. ;-)
Tumus Eulusys Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Ech, Michał, myślalem, żę choć trochę mnie "zjedziesz", tak dla równowagi po naszych wymianach poglądów. A tu proszę, nie... To oczywiście żart. Jest mi niezamiernie miło, że spojrzałeś na ten wiersz i analitycznie, i syntetycznie. Powiem szczerze, że z tą ostatnią zwrotką (o sobie) miałem nielada problem. Sam tytuł wskazuje na powierzchowność opisu osób (jak spojrzenie postronnych), rozwinięcie w tej samej tonacji to już moje spojrzenie. A ta ostatnia zwrotka... miała być zakończona bezczelnie... a ja jestem poetą pięknie kurwa pięknie tak czułem, jako dopełnienie ohydy. Tak niestety jest, że osoby, których nie znamy, oceniamy przede wszystkim po wyglądzie, nie zastanawiamy się kim są, co sobą reprentują. Nawet i z zazdrości zwykle mówimy o tych złych cechach. Tak miałem zakończyć, ale powstrzymałem się i za pewne dobrze zrobiłem. Nie lubię nioepotrzebnej eskalacji, jadowitych przekleństw, niepotrzebnych powtórzeń. Teraz mam problem i to niemały. Nie chciałbym wykreślać ostatniego wersu. Straciłby wiersz subiektywny ciąg logiczny z pozostałymi opisami osób. No chyba, że "bycie poetą" jest dla ludzi czymś naturalnie nienormalnym czy po prostu ohydnym, ot tak.
Michał Gomułka Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgadza się. I właśnie chodziło o to, byś niby zaliczył "bycie poetą" do owych ludzkich nienormalności, ale jednocześnie podkreślił może poetyckie wyrachowanie. Jestem przekonany o istocie takiego zabiegu. Postuluję. Usuń "to dopiero ochyda". :-). A jeśli tego "nie czujesz", zdaj się na mój "dobry smak".
ali_x Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 mój pies jest rudy i ma uszy oklapnięte w wolnych chwilach mój szczur mieszka w klatce ma długi ogon i ugryzł psa w nos moja świnka pojechała na wczasy do rodziców i już nie wróciła a ja mam kotlety sojowe na obiad! Pozdrawiam
Michał Gomułka Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Chciałeś ali_x zastosować analogię do wiersza Tumusa dowodząc bylejakości i bezsensowności podsumowania proponowanego w konfrontacji z wcześniejszymi strofami. I udało Ci się. Twój liryk to zaiste bezsensowne badziewie, bo nic z niego wynika. Proponuję jeszcze raz, uważnie przeczytać wiersz Tumusa. A także ugryźć się w paluchy i wsadzić je w odpowiednie miejsce - pozdrawiam.
ali_x Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Jak to nic nie wynika? Wynika i to jak!!!!!! A wynika to, że moje zwierzęta mają lepiej niż ja, no i że następnym razem je zjem :)))))))))))) A jak jestes takim specjalistą, to napisz coś lepszego w 3 minuty! Pozdrawiam:) A tę propozycję z ostatniej linijki Twojej wypowiedzi, zrealizuj sam.
Tumus Eulusys Opublikowano 28 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Sierpnia 2009 Michał, i tu się z Tobą po części zgodzę. Tak, dla podkreślenia wyrachowania, należałoby ten wers wykreślić, ale z drugiej jednak strony to rodzinna fotografia traktująca wszystkich subiektywnie i powierzchownie. No, nie wiem sam... Tak jak wcześniej pisałem, mam z tym problem. Choć patrząć na całość, to jedynie o sobie mogę powiedzieć w inny sposób, bo niby siebie znam, niby wiem o swoim wnętrzu więcej, nazywając się poetą, ot tak, zwyczajnie, usprawiedliwiam czemu innych opisałem w ten, a nie inny sposób. ali_x, nie wiem skąd ta dygresja, nie czujesz przesłania mojego, więc może daruj sobie formułowanie strof oderwanych zupełnie od sedna problemu z mojego utworu. Ale nie ujmuję Twego zdania, po to w końcu jest to forum. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się