Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedyś była tylko jedna

nieważne czy prosta czy kręta
mogłaś ogarnąć ją tym młodzieńczym spojrzeniem
a środek tkwił zawsze w tym samym miejscu

gdzieś
między kościołem a najstarszym domem we wsi
zakiełkowało pierwsze kocham
nawet deszcz wydawał się mniej mokry
niż zwykle

tutaj
nawet stare drzewo nie pachnie korą
a skoszona trawa przekornie układa źdźbła
na krzyż

noc
ma zbyt wątłe ramiona
zamglone oczy
jak woal

Opublikowano

zgodzę się z Judyt, wiersz jest harmonijny i subtelnie podany,
chociaż na tle całości trochę przeciętnie prezentuje się wers dotyczący mniej mokrego deszczu

pozdrawiam serdecznie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podkreśliłam to, co według mnie do zmiany. W zasadzie nie podoba mi się też kiedyś-gdzieś, ale może kiedyś-gdzieś-tutaj ma jednak sens, no nie wiem. Zakończenie do zmiany, a juz z woalem na pewno nie.
ale

ładne.
Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobre. Ważne tematy są zbyt rzadko podejmowane, bo można na nich polec od banału. Tobie wyszło dobrze. Pzdr 
    • @Natuskaa Czemuś służy, to nie wątpliwe, te złe wybory one też wynikają z jakichś braków które w sobie chcemy zaspokoić, a może właśnie mamy ochotę na ten "pasztet" i o ile samo to słowo jest nacechowany dosyć negatywnie, to nie dlatego je tak odebrałam, a dlatego, że czytając ten wiersz zrozumiałam to w ten sposób, że w chwili obecnej jest on raczej niepożądany. Nie obiektywnie zły, ale podmiot nie ma chęci by go zjeść, czy się nad nim zastanawiać, woli odpłynąć gdzieś w wyobraźnię. I to nie musi absolutnie tyczyć się relacji, tak to przefiltrowałam przez swój umysł i doświadczenia, ale widzę - obraz jest pojemny. No ale tak, fajnie, że doprecyzowujesz, bo czuję, że ten wiersz jest trochę głębszy niż moje odczytanie, ale jakoś, nie umiem chyba odgadnąć o co chodzi...coś mi umyka :) Pozdrawiam
    • To zemsta za Jej kłamstewka :-) Pozdrawiam
    • @Papierowy Lis poetyckie kuszenie wiosny. Ale jaka będzie dopiero się przekonamy.
    • Twój koc kładzie się miękko na skórze, Otula bezszelestnie niczym chmury szczyty Tatr. Czaruje. Co będzie efektem tej magii, nie wie żadne z nas.   Miarowe drgania Twych gorących tętnic buzują we mnie w tej jesienno-zimowej scenerii.   Kim jesteśmy dla siebie wtuleni w tym iglastym niebie? Czego pragniemy targani swoim milczeniem i potęgą natury?   Dym z krakowskiego komina zakłóca sakralność tej sceny. Krzyczy, że dwadzieścia trzy metry nad ziemią nie ma miłości. Biały demon gwałtownie zamienia nasze marzenia w gorzki smog.   A jednak... Jeden policzek, tysiąc ruchów serdecznego palca, I znów przed oczami tylko widok znajomych, dobrych Szczytów. One przetrwały niejedną apokalipsę I stanowczo wlewają w dwa strwożone serca pewność, Że to tu i teraz nie może być tylko złudzeniem.   Stary, wyleniały Koc-Czarodziej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...