Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Umierają Teby – wokół krzyk i pożoga
Krwią braci zbroczone już bram
Miasta siedem
I ulicami niegdyś tętniącymi życiem
Krew rodaków spływa
Z krwią wrogów zmieszana
Zło jak zaraza wkradło się w te
Stare mury przeklęte.
To na Kadmei mszczą się dumni Epigoni
By wyniszczyć ród wielkich
Dawniej synów Smoka.
W końcu walki umilkły
Mrok i Cisza panują w dawnym mieście Edypa
Nic nie rzeknie Antygona
Nie zapłacze Ismena
Kreon sędziwy nie osądzi nikogo…
Zrodzeni z kłów smoczych
O pomstę nie poproszą.


---------------------------------------------------

Wiersz ten ma być częścią "serii" wierszy o tym samym tytule i tematyce. Z reguły nie piszę niczego w oparciu o gotowy koncept, także mam przez to wrażenie, że temu wierszowi czegoś brakuje. Proszę o porady, jak mogę poprawić ten tekst.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Piękna fraza.    Pozdrawiam
    • 56. Proporcje szaleństwa (narrator: naczelny inżynier armii – Diades z Pelli)   1.   Świat jest z gliny. Królowie lepią go, my go tylko kruszymy.   2.   Ruiny uczą, że wszystko, co działało — działało chwilę.   3.   Wczoraj morze, dziś droga, jutro tylko popiół.   4.   Wiatr roznosi dym. Nie słucha waszych skarg, pędzi nad puste fale.   5.   Świat nie ma serca. Ma tylko tryby, w które wpadliśmy.   6.   Kamień nie zna nienawiści. Dlatego trafia.   7.   Śmierć nie kłamie. To jej największa cnota.   8.   Nie szukaj sensu. Szaleństwo też ma swoje proporcje.   cdn.
    • @aniat.Dziękuję, wzajemnie :)
    • Cudnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Właśnie przeczytałam wiersz o sobie i swoich uczuciach. Miłego popołudnia.
    • Wiesz, że w końcu się rozejdę po kościach jak wątpliwość zakopana w przeszłości i w tych wszystkich twoich gniewach i złościach wnet zapomnisz o kosmicznej miłości.   Wiesz, że wreszcie ci przez palce przepłynę jak wspomnienie albo czas nieznaczący z bólem głowy bezpowrotnie przeminę chłodem zgasisz mnie - ten ogień palący.   Wiesz, że kiedyś ręką machniesz na wszystko co mnie wbiło w twoje serce bezwzględnie i odrzucisz całą wierną mą bliskość by pomyśleć o mnie skąpo, oszczędnie.   Wiesz to wszystko wszak się mgłą co dzień wznoszę i ulatniam się jak rosa poranna nic nie żądam, o nic ciebie nie proszę w twoich dłoniach leżę jak żołna ranna.   Wiesz, że nigdy nie uleczą mnie słowa nie naprawi mnie twoje pragnienie tam gdzie koniec ja się kruszę od nowa i od zera rzeźbi we mnie cierpienie.   Wiesz kochany ja się na to pisałam byś wykreślił mnie jak słowo niemodne i choć tego właśnie bardzo się bałam moje serce umrze pełne i głodne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...