Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

napisać rzecz oczywista
zrozumieć nie oczywista
mało słów treści ogrom
w moim wydaniu takie proste
może zdarzy się cud przekazu
wszyscy zrozumieją odpowiedzą
współczesność toczy zagadki
obyśmy rozwikłali przytoczone
poetów przemysły dla potomnych
takie zadania nasze współczesnych
piszących o trudach biegnącego
po pędzących autostradach
życia


Na sprzedaż
piszemy nasze oczywiste
odczytania nie oczywiste
tak ma być? może tak
właśnie tak ale po co
w maraźmie potoku
ciepłych i gorzkich słów
szukamy samych siebie
przekaz nie zawsze
dodaje sensu myśli
a może i dobrze
i tak ma zostać
to na co komu
pisanie wyblakłe
lepiej niech
w naszej
głębi
tkwi

Opublikowano

zastanawia mnie ten osobnik biegnący po pędzących autostradach....
1. czy on biegnie w tę samą stronę co pędzące autostrady, czy w przeciwną?
2. dlaczego wysiadł z auta?
3. nie boi się, że zwinie go policja za utrudnianie ruchu na autostradzie?

gnębią mnie również te zagadki co się toczą aby były przytoczone
i jeszcze kilka spraw...
ale poczekam na komentarze innych czytelników, może mnie oświecą ;)
:)

Opublikowano

Witaj Krystyno - do mnie wiersz przemawia mimo że jest
bardzo twój - osobisty .
Przepraszam że tylko tyle napisałem - ale muszę się zbierać - praca
mówią nie zając nie ucieknie - lecz trzeba ją szanować .
A zresztą po co więcej - skoro przypadł - prawda ?
radosnego dzionka życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki bardzo Waldku,ale jestem Ania!
Serdeczności!


Przepraszam mocno Aniu - czytałem wiersz Krystyny z stąd ta pomyłka .
A kom. powyższy dotyczy twego wiersz Aniu .
Za całe zamieszanie bardzo przepraszam .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wochen   Nie wiem, czy to o jesieni, o kimś konkretnym, czy o ucieczce przed bliskością - i właśnie ta wieloznaczność czyni ten wiersz pięknym. Każdy może w nim znaleźć coś swojego.
    • @Berenika97 To porównanie miłości do czegoś, co utrzymuje nas w ruchu, jest świetne. Bez niej nie zostajemy martwi fizycznie, ale stajemy się robotami – robimy kawę, idziemy do pracy, wracamy, ale wszystko to jest tylko „martwą tkanką przyzwyczajeń”.   Bardzo piękny i mądry wiersz!!!   Pozdrawiam
    • @Migrena   To wiersz o desperackiej próbie odnalezienia drugiego człowieka w betonowej matni, która przypomina rzeźnię. Wiersz zaczyna się od brutalnej personifikacji. Miasto nie jest martwą strukturą - ono żyje, ale jest to życie chorobliwe. Miasto ma "strupiałą skórę", "krwawiący beton" i "śliskie trzewia kanalizacji". Budowa ulic (wykopaliska pod kable czy rury) jest porównana do rozcinania brzucha nożem. Relacja między dwojgiem ludzi jest opisana językiem przemocy i mechaniki, co podkreśla ich desperację. Mówisz wprost: "To nie jest czułość. To odruch przetrwania". Ich zbliżenie przypomina walkę szczurów w kanale. Użycie słowa "łom" w kontekście dotyku czy "zdzieranie skóry zębami" sugeruje, że tylko przez taką intensywność są w stanie poczuć, że jeszcze żyją. W świecie zdominowanym przez beton, ciało drugiego człowieka jest ostatnim bastionem biologii, jedynym miejscem, które nie jest jeszcze twarde i martwe. Ich spotkanie to "kabel bez izolacji" - to bolesne, niebezpieczne, ale daje energię. Bohaterowie uprawiają seks w zaułku, bo boją się, że świt ich "wymaże". Miasto jest tu przedstawione jako siła, która "zliże ich ślady jak krew". Istnieją tylko tu i teraz, w tym brudnym, ciasnym zaułku. Zakończenie wiersza przynosi gorzką refleksję nad ulotnością. Czas w tej przestrzeni jest czymś zepsutym, niechcianym. Choć miasto ich "przełknie", a świt zabierze emocje, jedynym trwałym śladem pozostaje pamięć tkankowa. To, co przeżyli, nie zapisało się w słowach (bo "usta nie mówią"), ale w mięśniach i bólu. To brutalne studium samotności w tłumie. W nowoczesnym, zurbanizowanym świecie jedyną drogą do autentyczności jest powrót do brutalnej fizjologii - do bólu i pulsu, bo wszystko inne zostało już zmechanizowane i "zabetonowane".   To niezwykły wiersz - brutalny, lepki, hipnotyczny - wspaniały!     
    • Witaj - pachnie delikatnością - tak lubię -                                                                                            Pzdr.serdecznie.
    • @Kwiatuszek Faktycznie - dzisiaj walentynki 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dziękuję Ci Kwiatuszku za zatrzymanie się przy tym wierszu i pozdrawiam serdecznie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...