Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ostatni raz na "wy" to mi mówił pewien SB-ek w 81-wszym roku. W tym samym roku MO zabiło mi ojca. Takie masz ciągoty a może sentymenty? Wybacz ,ale mam alergię na pewne rzeczy.

'Wy" to liczba mnoga, chłopcze.
I nie wciskaj mi tu takich bredni, bo żal czytać.
  • Odpowiedzi 56
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ostatni raz na "wy" to mi mówił pewien SB-ek w 81-wszym roku. W tym samym roku MO zabiło mi ojca. Takie masz ciągoty a może sentymenty? Wybacz ,ale mam alergię na pewne rzeczy.

'Wy" to liczba mnoga, chłopcze.
I nie wciskaj mi tu takich bredni, bo żal czytać.

po czym sądzić, że to brednie ?
Opublikowano

Fly Elika - po tym, że autor nie rozumie co się do niego pisze, a potem bezczelnie wciska mi jakąś esbecje, której nienawidzę bardziej nawet od takiego grafomaństwa jak te wasze wypociny tutaj ("wasze", liczna mnoga, zanim emilian pozwie mnie o znajomość z gomułką), bo te twoje wypowiedzi Fly też są beznadziejne - mdłe i kupowate.

I to jest najgorsze na tym forum - pseudonicki z kiepskimi wierszami silą się na obronę czegoś, co do obronienia nie jest. Macie jaja, to dawajcie prawdziwe nazwiska.

Opublikowano

Skwitowałem 'dobrze', bo nie chciałem już dłużej ciągnąć tej para-dyskusji. Po pierwsze, nie kpiłem z niego, a z tego co napisał. Mam do tego prawo, ponieważ wystawił swoje obdarte z emocji i wartości dzieło na forum.
Koniec rozmowy, bo czuję się jakbym się podszczypywał z kolegą z ławki w 4klasie podstawówki.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ostatni raz na "wy" to mi mówił pewien SB-ek w 81-wszym roku. W tym samym roku MO zabiło mi ojca. Takie masz ciągoty a może sentymenty? Wybacz ,ale mam alergię na pewne rzeczy.

'Wy" to liczba mnoga, chłopcze.
I nie wciskaj mi tu takich bredni, bo żal czytać.
Jako pierwszy wstawiłeś komentarz i do mojej osoby użyłeś zwrotu "wy". To jest jednoznaczne, towarzyszu. Tez cię kocham,
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



'Wy" to liczba mnoga, chłopcze.
I nie wciskaj mi tu takich bredni, bo żal czytać.
Jako pierwszy wstawiłeś komentarz i do mojej osoby użyłeś zwrotu "wy". To jest jednoznaczne, towarzyszu. Tez cię kocham,

O nie, napisałem "wy" do dwóch tekstów pod sobą ("wy" - czyli ty i twoja druga połowa na "F" namiętnie broniąca tych wypocin).
Ale czerwoni towarzysze podobnie odczytywali - błędnie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jako pierwszy wstawiłeś komentarz i do mojej osoby użyłeś zwrotu "wy". To jest jednoznaczne, towarzyszu. Tez cię kocham,

O nie, napisałem "wy" do dwóch tekstów pod sobą ("wy" - czyli ty i twoja druga połowa na "F" namiętnie broniąca tych wypocin).
Ale czerwoni towarzysze podobnie odczytywali - błędnie.
Żal mi czasu aby komentować ewidentne kłamstwa. Wystarczy spojrzeć na pierwszy komentarz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ależ tu gęsto od znaczeń. Lubię. Bardzo mi się podoba ten oniryzm, ta niemal mistyczna wizja.  Stworzyłeś niesamowity nastrój od mistycyzmu przez melancholię, niepokój, ba! nawet fatalizm.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo głęboko tutaj.    Ty nie traktujesz adresatki jak zwykłej kobiety, widzisz w niej bóstwo.      Czyli wszystkim na raz : Chcę cię w każdej odsłonie    Tutaj najbardziej wyczuwam czym jest ta relacja.    To piękna deklaracja, z którą nic i nikt, żaden czas, żadne zmarszczki nie mają szans. Tu jakby czas nie istniał. To bardzo dojrzała i ponadczasowa relacja.    Druga strofa tak intymna, tak piękna, tak magiczna, tak obrazowa, że brak mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem.    Świetny wiersz!   A nawiązań tyle, że ten WIERSZ jeszcze długo będzie we mnie żył. Dziękuję.   
    • i po co tworzyć we śnie boginie skoro ich wokół pod dostatek każda walory ma swoje inne wybór ogromny nie byle jaki    wzdychać do kogoś kto nie istnieje jakieś zaklęcia kreślić na drzewach lub może jeszcze zostać gejem to już za wiele grom spadnie z nieba   gdy tak naprawdę otworzysz oczy dostrzeżesz różne rodzaje piękna a więc wybieraj i do roboty lecz nie skrzywdź żadnej - zapamiętaj :)
    • Dorośli pytają dzieci “Kim w przyszłości chcecie być?” Dzieci piękne swe marzenia snują w gwiazdach i obłokach upatrują Dorośli jak łańcuchy na ziemię znów ściągają mówią: “NIEREALNE” twierdzą: “NIEMOŻLIWE”   I tak pragnienia i skryte marzenia pryskają jak bańki mydlane Te najsilniejsze na wietrze jednak wzlatują do chmur ulatują gdzie czekają cierpliwie na spełnione niemożliwe
    • Wiersz porusza słowami jak skrzydłami motyla. Ukrył mnie przed deszczem pod tramwajową wiatą. Miasto jest ciche i zmęczone. Nie ma w nim ludzi. Wiersz zauroczył.
    • Nie jest mu obca softwaru gęstwina, umie wirusy z daleka utrzymać, lepszych od niego nie ma w branży wielu, a sam nie widzi, że żona w burdelu.     Pamięci Jana Kochanowskiego, autora genialnej fraszki "Na matematyka.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...