adolf Opublikowano 6 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2009 Emilu, co stoisz, tam gdzie spada Słońce - Kłąb nici zwiniętych światłem przez Ariadnę Który ci pomagał w labiryncie drogę Odnaleźć na szczyty i człowieka znaleźć. Dlaczego nie możesz, tam zniknąć, gdzie znika Ciało, gdy przerasta doczesną cielesność gdzie krew się przemienia w smak boskiego wina i nie ma już czasu. A wszystko to: przeszłość Wiem, że chciałeś więcej, serc kule z ołowiu tym prochem rozpalić, którego wsypałeś do lufy tak mało. Chcąc w klatce pokoju pokazać swe serce, którym je kochałeś. Los pragnął inacze przyodziać zwierciadła co zamknęły światło śluzą twej źrenicy. Nie mogąc cię dopaść, twych synów dopadła Śmierć, co chociaż żyje żyjących nie widzi. Chociaż miałeś w ręce, moc co światem włada Nie mogłeś nią zbawić nawet kropli duszy W świecie, którym nikt już ducha nie posiadał mogłeś krzykiem napiąć tylko ciszy struny Aż w końcu przekląłeś, wszystko, w tym i siebie Na bruk gwiazd upadłeś. by na nim jak żebrak Śnić o lepszym świecie. I żyć jakby we śnie Póki cię nie zbudzi twój anioł, twa wiedza. Gdy milion lat minie, zasną galaktyki, i wszystko zaniknie, jakby nie istniało Chociażby przez chwilę. Z gwiazd tysiące zniczy zgaśnie i się zwali w kosmosu grób, na dno. Wtedy skamieniałe powstaną obrazy I wzniosą swe kwiaty nad światy z kamieni W końcu my wyrwani z zimnej, szarej skały wolni od kamieni ulecimy z ziemi.
aluna Opublikowano 7 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2009 Zaczytana wow ...metafory niesamowite...treść, jeszcze rozgryzam przyznaje bez bicia! Ale zatrzymuje czytelnika a to najważniejsze...! Zajrzę do Ciebie jeszcze bo ciekawie! Serdeczności!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się