Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciągną ku Polsce hufce wczesnopruskie
Na czele z mistrzem Zakonu Krzyżaków
W ten czas nie krzewić kult Marii z Jezuskiem
Tylko bić czołem pokłon dla Polaków
Dziwił się wielce podmiot rasy ludzkiej
Wśród brudnych kobiet i lackich prostaków
Byli świadomi zgrzeszenia słabością
Tutaj zwycięzca jest sprawiedliwością

Albrecht przed królem zginał w pas kolana
Zygmunt mu wujem lecz zwyczaj wymaga
Koniec ataków na duszę pogana
Krzyżem i mieczem rzeźbiona rozwaga
Brutalna wojna tak prze zeń kochana
Zatoczyła koło jak zbyt krótka plaga
Mają nadzieję, że karta historii
Przegranych uzna, zwycięzców zapomni

Nad głową tego złego heretyka
Rozciągnął swą dłoń mądry Zygmunt Stary
Zakon potępił duchowny Watykan
Sam papież przecież wymierzał im kary
Przyjął porażkę lecz problem nie znika
'Stałem się przez to symbolem ofiary'
'Nic nie zrobiłem' myślał w ślepym szale
'Niemal z lennika stał się mym wasalem'

Ciągną ku Prusom hufce zmatowiałe
Niosą z powrotem podarte proporce
Skąpani w smutku co został po chwale
Ulotnej jak noc kiedy wschodzi słońce
Na kijach wiszą wielkie flagi białe
Trzeba pamiętać, że kij ma dwa końce
Kłanialiśmy się , połknąwszy swą bute
A wyście później wiek pod naszym butem

Opublikowano

Na początek, pro forma: kilka literówek.

-"laickich", nie "lackich";
-"przezeń", nie "prze zeń";
-"butę", nie "bute"

Z błędów to na tyle.

Gratuluję formy oktetu, trudna sztuka :) Ale podołałeś Waćpań, niezłe dzieło stworzyłeś. Czyżby inspiracja Kaczmarskim? - co najmniej w pomyśle pisania do obrazów - sam zainspirowawszy się nim popełniłem kilka wierszyków o tematyce "sztukorefleksyjnej" - o co prawda wątpliwym wymiarze artystycznym... Ale są. I nieśmiało zapraszam do przeczytania :)

Ciekawa pointa, skłaniająca do myślenia - co nieco niewyraźna, zamglona i wymagająca dłuższego zastanowienia. Może odebrałem dobrze, może odebrałem źle, kto to wie...?

Historia kołem się toczy, a szala przeważa się z jednej strony w drugą - niczym huśtawka... A u pokonanych łatwo o "ślepy szał" - co nie jest niczym złym - ba! jest to naturalne i pożądane! Tak się świat kręci.

@Paweł Becker: Nie musiałeś tego mówić, nie musiałeś dobijać... Ja wiem, że dziś się tylko gazety i broszury reklamowe czytuje. Ale... Ech. Nieważne.

Opublikowano

Do mnie Pani mówi?

Podejrzewam, że nie zrobiłbym tego lepiej, niż p. Tritu Rus - co najwyżej inaczej. No i Matejko jest artystą dla mnie zbyt trudnym, więc byłaby to pewnie wielka klapa. :)

Nic, tylko pozazdrościć wyobraźni i kreatywności autorowi!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Trollformel   Teraz przeczytałam jeszcze raz - z kontekstem kąpieli w zmywarce - wiersz nabrał pełniejszej głębi.  Ależ masz wyobraźnię!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam. :)
    • Dziesięć mil za Arkham wszedłem na szlak wiodący Skrajem klifu nad plażą Boynton z wyliczeniem, Że wieczorem stanę z ostatnim dnia promieniem Na szczycie nad Innsmouth w dolinie górującym.   Na morzu odpływający żagiel widziałem, Biały tak, jak starożytne wiatry bielić mogą, Lecz tchnący jakąś przepowiednią złowrogą, Więc mu nie pomachałem, ani nie wołałem.   Żagle z Innsmouth! przeminionej sławy wspomnienie, Z czasów dawnych. Lecz noc nadchodzi szybkim krokiem. By móc spojrzeć na odległe miasto przed zmrokiem, Jak to często robię, wspinam się na wzniesienie. Iglice i dachy są  - lecz spójrz! W ciemnej dali Uliczki toną, żadne światło się nie pali!   I Howard (Fungi from Yuggoth, sonet VIII): Ten miles from Arkham I had struck the trail That rides the cliff-edge over Boynton Beach, And hoped that just at sunset I could reach The crest that looks on Innsmouth in the vale.   Far out at sea was a retreating sail, White as hard years of ancient winds could bleach, But evil with some portent beyond speech, So that I did not wave my hand or hail.   Sails out of Innsmouth! echoing old renown Of long-dead times. But now a too-swift night Is closing in, and I have reached the height Whence I so often scan the distant town. The spires and roofs are there—but look! The gloom Sinks on dark lanes, as lightless as the tomb!
    • @bronmus45 A gdzie umieścić! Dzięki !!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Gdy wyrwą nas z uścisku dusz   Pamiętaj...   Te czarne noce i dnie Gdyś myślała,że w śnie Odejdziesz,bez śladu   Tę chwilę,gdy zalało gwieździstym światłem A tyś do ziemi kładłaś się raptem   Tą rękę silną na ramieniu Co pochwyciła byś w cieniu Nie spoczęła na wieki   Ten czas gdy było "mogę" Gdy było "chcę" Ten moment,gdy dzień był dniem   A noc,tylko przyćmionym słońcem  Tylko,anomalią kuli gorejącej   Gdy serce przy sercu jednym rytmem biło A Życie mieczy stalowych nie ostrzyło Na szyję człowieczeństwa   Dzisiaj,gdy czasy tak niepewne   Pamiętaj...         
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...