Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak wiele bym dała,
aby móc znów śmiać się o brzasku
Aby moje myśli wolne były,
a nie tak jak teraz w potrzasku

Pobladła twarz skamieniała bólem
Bólem niewiedzy, bólem rozstania
Serce nigdyś trzepoczące teraz zwolniło
Odłączyło się od maratonu życia

Im więcej się zastanawiam tym bardziej
prowadzi to do nikąd,
zagubiona we własnym umyśle,szukam wyjścia
Zagubiona w labiryncie psychiki, wydawałoby sie,ze sama
lecz gdzieś tam w najciemniejszej uliczce czyha Minotaur
Czyha aż do niego przyjdę, czyha na moje życie

Próbowałam sposobu Małgosi i rzucałam chleb,lecz
niewdzięczne robaki go pożarły
Próbowałam rozciągnąć nić, lecz ta się przerwała
Chciaam wzlecieć wysoko,lecz słońce stopiło
me skrzydła wyłkane łzami

Gdy tak się wsłuchuję w ciszę
słyszę jak gdzieś wznosi sie pieśń co wyłkana
przez żałobę, gdy spoglądam w lustro
dostrzegam ledwo widoczny cień

Baletki lezą teraz rzucone pod łózkiem
perły walają się po zakurzonej podłodze
A ja naga stoję u skraju wytrzymałości
Krzyczę, lecz tylko echo odbija mój krzyk

Rozpaczliwie chiałam znaleźć wyjście
Lecz tak po prostu sie zagubiłam
Pęknita tafla marzeń zraniła mnie do krwi
Ślady krwi mogly mnie ocalić,lecz ja
tego nie zuważyłam
I już na zawsze sie zagubiłam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sklepie spożywczym w miejscowości Biała jedna musztarda z miodem się zmieszała. Keczup aż oniemiał, raz bladł, raz czerwieniał, a Sarepska z zazdrości zzieleniała.
    • @Kapirinia A zagadką pozostaje dlaczego, z reguły, po skręceniu całości "przedmiotu", jedna zostaje.
    • @Migrena   Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory.   A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt.   Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie.   Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość.   Świetny tekst!  
    • @Mitylene   Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł.   Ciekawe zdjęcie. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      brzmi jak duet doskonały  @Jacek_Suchowicz cenna uwaga, dzięki @Alicja_Wysocka bardzo dobrze cieszę się  @jan_komułzykant u mnie kłamali, a u Ciebie? @violetta a ja się zacieram @Poet Ka 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...