AnDante Opublikowano 29 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2009 Cóż po pieśniarzu, jeśli jego śpiewu nikt nie podchwyci i nikt nie posłucha i cóż po pieśni, gdy nie ma odzewu, próżny śpiew Filona, kiedy Laura głucha. Komuż Romea późne serenady, gdy Julia na noc watę wkłada w uszy, a Don Kichota z wiatrakiem parady, gdy Dulcyneę ni ziębi , ni wzruszy . Po cóż Dantego romantycznie pienia, jeśli Beatrycze na nie nieczuła i komuż wyjawić mogę swe marzenia, gdy po manowcach muza mi się tuła, a obiekt marzeń nie chce czytać wiersza. A może… jednak…. ...myśl troszkę weselsza.
Józef Opublikowano 30 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Ładny wiersz o niespełnionej miłości. Taka współczesna "oda do trupa". Troszkę budowa uwspółcześniona. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
AnDante Opublikowano 30 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2009 Bóg zapłać, zwłaszcza za "dalszych" :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się