Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niknę

słucham i niknę,
jak prosty i wielki
jak oszczędny i wzniosły
i niknę choćby szybko w dłoniach,
by zrozumieć, co odkryłem

niknę nikczemik

rozbrzmiewa ton
tępych aluzji
wespół z nicością
utożsamień

maleję coraz szybciej
na zawsze w ten moment,
by sprostać bolesnym zachwytom

i niknę znowu
choćby szybko w dłoniach
z nadzieją na starcie
dotkliwej konfrontacji

Opublikowano

Witam serdecznie!
Piszesz przepiękne wiersze:))) są bardzo realistyczne,chwytają za serce.
Lubie też Twoje komentarze:)))
gratuluje talentu!
acha jak miałbyś troszkę czasu to chciałabym, żebyś przeczytał dwa moje
wiersze i je ocenił bardzo mi na tym zależy;)
" na zakręcie drogi" i
" on był za młody" zrobisz to dla mnie?
pozdrawiam serdecznie!!!

Opublikowano

Pewnie, że zrobię. Zrobię to jutro, jestem dziś już nieco zmęczony. Niemalże wzruszyłaś mnie tym komentarzem. Dziękuję. Tak się zastanawiam. Czy jesteś autentycznie aż tak miła i ciepła, że to aż "rozbraja?" Jeśli tak... to masz siłę, by topić góry lodowe. Pięknie.

Opublikowano

Witam serdecznie!
dziękuje,że się zgodziłeś:)))) będe bardzo szczęśliwa;)
bo te wiersze są bardzo smutne, powiedziałabym nawet
ukazują ludzką tragedie!!!ale wystarczy już o smutku tak dużo go w życiu jest:)
Co do Twojego pytania to taka jestem , chyba zwyczajna tacy powinni być ludzie!
Wiesz co Ty też masz coś bardzo dobrego w sobie przyciągasz jak magnez:)))
Interesujący z Ciebie Człowiek i piszesz bardzo pięknie!!!
Pozdrawiam cieplutko:)

Opublikowano

Witam Serdecznie
Dziękuje Ci bardzo za opinie jak dla mnie to wypracowanie mam nadzieje,że się nie gniewasz:))) ale ja się na tym nie znam kompletnie (wiem co teraz myślisz to po co się za to bieżesz) lubie coś napisać ale to raczej w domowym zeszycie,a tu chciałam coś napisać ale nie wiedziałam,że tu można się tyle krytyki nasłuchać oczywiście nie mam namyśli Ciebie Michał (jeżeli moge po imieniu)bo ty ze mną obeszłeś się bardzo delikatnie i za to jeszcze raz bardzo Ci dziękuje oczywiście na tyle profesjonalnie,że połowy z tego nie zrozumiałam, ale uważam,że dla mnie to lepiej:)))))) prawda.Michał wiersz niestety jest prawdą z mojego życia ja tam byłam mam 31 lat jestem pielęgniarką i terapeutą niestety nie jestem ani pisarką ani artystką - no chyba,że w życiu prywatnym;) Pracuję na oddziale intensywnej opiekii medycznej codziennie patrze na ludzkie cierpienie i śmierć to naprawde zmienia życie. No a teraz o Tobie byłam na Twojej stronie i naprawde podziwiam masz wspaniały talent to zaszczyt z Tobą pisać.Pewnie w naszą klase się nie bawisz ale jak chciałbyś mnie zobaczyć albo coś napisać to jestem pod Agata Wożniak Dubel chętnie z Tobą porozmawiam ale z wierszy uciekam to nie dla mnie jeszcze raz dziękuje i przepraszam za kłopot za błędy równiż mam nadzieje, że się odezwiesz pa

Opublikowano

Dziękuję ponownie za Twoje słowa. Posłuchaj. Twój wiersz "Północ" sprawił, że pomyślałem (ponieważ czytałem wcześniej Twoje wiersze) jakże odmienny, spójny i dobry! To jest kierunek. Choć tak naprawdę kierunek wytycza nasze serce a krajobraz wybranej drogi to tylko dobry smak - w pewnym stopniu jest to bliskie kwestii postrzegania. Nie uciekaj z tego forum. Nie jesteś ani gorsza ani lepsza. Jesteś jednostką, a nie masą. Liczysz się. Przecież na "tamten czas" nikt napisałby historię, którą wczoraj skomentowałem. To nic, że wg mnie zawierał sporo niedociągnięć. Najważniejsze osiągnęłaś, ale mogłaś osiągnąć co najmniej 5 x więcej. Czy nasze wiersze są idealne? Nie. Nikogo tutaj. Wręcz przeciwnie. Tak jak napisałem, pomimo, że to przeżyłaś... przyznam, że teraz też przeżywam bardzo trudne chwile... powinnaś była właściwie ukierunkować emocje oraz trzymać je nieco na wodzy. A wtedy moje serce i każdego "ZDROWEGO" czytelnika zaczęłoby walić.

Nie uciekaj z tego forum. Północą potwierdziłaś, że jest nieźle. Wierszem komentowanym - o ile dobrze pamiętam - "na zakręcie" ukazałaś pewną, spójną historię. Nikt Ci nie zabroni pisać, możesz tylko Ty to zrobić. Jeśli chodzi o naszą klasę to faktycznie nie mam tam swojego profilu, ale może kiedyś zobaczę Twoj. Bycie dobrą pielęgniarką to też sztuka.
Dziękuję za odrobinkę zaufania. Zaszczyt to uczestniczyć w czymś czystym - dobrym. Dzięki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
    • @LessLove piękni są Rabini, jak się modlą, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...