Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...ona jedna nam została
kiedyś złączy dwa stęsknione ciała
które choć oddalone
na zawsze ze sobą są złączone
by nad wody strumieniem
cieszyć się
cichych szeptów uniesieniem
by na natury łonie
całować utęsknione dłonie
Lecz to później
Nie teraz
dane nam te chwile
Teraz nadzieja jest panem! -
- i naszym spragnionym kochaniem...

Opublikowano

krytyka jest krytyką, dziękuje za nią. Prawdą jest, ze to mój prawdziwy debiut, tymbardziej na otwartyum forum. I gdybym sobie tylko rymował, został bym zwykłym raperem, a nie lubie tego typu muzyki.

poza tym nie jestem gimnazjalistą

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



szczerze w to nie wątpię i nie wnikam czy autor jest w gimnazjum czy nie, po prostu po przeczytaniu utworu pierwszą moją myślą było, że jest to poziom gimnazjalny - bo nie ukrywajmy, że warsztat jest mizerny. Biorąc pod uwagę jednak, że JEST to debiut stwierdziłam, że jest znośny i myślę, że jak się rozkręcisz będziesz klecić dużo ciekawsze utworki.
Opublikowano

Jako zwolenik rymu prosze uprzejmnie wybrac i nie kombinowac -))
Albo pan rymuje albo rapuje - ))

Raperom się tylko wydaje że ich teksty sie rymują - ))
Chyba że na przykład żałuje z ch ...je ale to nieco inna dziedzina .
Na wielkich blokowiskach jak najbardziej ...
Poezja ma swoje prawa .

Acha ..jeszcze jedno , co to jest gimnazjalista - ))))))???

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...