Krzysztof_Kurc Opublikowano 10 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2009 kamienice bez makijażu przytulone do siebie ze zrozumieniem w oknach ziewają szczerbatymi bramami spóźnieni błądzą po labiryncie kałuż szachownicy pod opieką latarń z opuszczonymi głowami zamglone słońce wschodząc zatrzymało się razem ze mną na skrzyżowaniu ślepych ulic
aluna Opublikowano 10 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2009 Świetny wiersz Krzysztofie...nie wiem dlaczego odbieram go dwuznacznie ?! Piękne metafory ...no i puenta! Serdecznie...światecznie!
Krzysztof_Kurc Opublikowano 11 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czasami dwuznaczność jest ciekawa, ale jak ze wszystkim nie można przedobrzyć. Pozdrawiam Cię Aluno serdecznie i świątecznie życzę dużo słońca i pogodnego nastroju Krzysiek K
aluna Opublikowano 11 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2009 Krzysiu dziękuje za bardzo miłe życzenia!!! Tobie z wzajemnością!
okruszek i orzeszek Opublikowano 15 Kwietnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2009 zamglone słońce wschodząc zatrzymało się razem ze mną na skrzyżowaniu ślepych ulic Smutny obraz miasta kojarzy się z rozterką człowieka, który po powrocie znalazł się na "skrzyżowaniu ślepych ulic". Dwuznaczność pozwala czytelnikowi na subiektywną interpretację i to zaciekawia. Dobry wiersz. Serdecznie pozdrawiamy :):)
Krzysztof_Kurc Opublikowano 18 Kwietnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi że znajdujecie coś ciekawego w moich wierszydłach. Pozdrawiam serdecznie KKK
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się