Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przyzwyczajeni nie mącić powietrza
niepotrzebnym słowem
zdejmujemy z siebie lęk
spod uchylonych żaluzji
światło budzi kurz

kot w aksamitnej czerni
stawia wąsy przy mojej brodzie
szepce coś na ucho

klepsydra

zamiast piasku
szmaragdowe kulki
kamyki ze śladami kwarcu i ochry
suszki jaśminu

to tylko dziesięć sekund

Opublikowano

Och, za ten mój ukochany jaśmin dam plusa na pewno :))

Klepsydra

Ten ciemny obraz wisi tuż nad moją głową
Zimne twarze tych co wrócić już nie mogą
Słyszę dzwięki - muzyka cicho gra gdzieś za ścianą
Sieć gotowa, ja w środku czekam tak jak pająk

Brak ciemności ale jeszcze nie jest jasno
Księżyc zasnął w moich włosach, nawet gwiazdy gasną
Składam dłonie pokorne do modlitwy ostatniej
Proszę powiedz ile czasu jeszcze zostało dla mnie

Niespokojna czekajac aż opuści mmnie serce
Już nie widzę nic i nie pragnę nic więcej
Trzeci raz klepsydra sama odwraca się...

Budząc się nie poznajesz twarzy swej o poranku
Nie otworzysz żadnym krzykiem drzwi bez klamki
Z okien zamku swego patrząc na ogrody
Czujesz pasję dzikim ogniem płonącą w Tobie

Niespokojna czekając aż opuści mnie serce
Już nie widzę nic i nie pragnę nic więcej
Czwarty raz klepsydra sama odwraca się
Piaty
Szósty
Siódmy...


Closterkeller ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dziękuję.   Pozdrawiam
    • Bardzo dobry wiersz,  bardzo. 
    • Na strychu półmrok pot oblał ciało schodzę po deskach stromą powałą mijam kolumny w białej alkowie wciąż jeszcze myślę o odbudowie    A w sercu boleść by czas wiekowy nie odciął tlenu z rozgrzanej głowy chcę go zostawić o nim nie myśleć powrócić na dół i z dworu prysnąć   I znaną drogą szary pagórek wchodzę po gzymsie na samą górę szybko przechodzę przez czeluść okna staję na ziemi ku Tobie wzrok mam   I w ręce chwytam do piersi tulę lecz czuję tulę samą koszulę w auto wstępuję silnik zapuszczam prysnęła chwila w drodze wiatr ustał   Słyszę za sobą w fali popędzie jak drzwi trzasnęły w wielkim rozpędzie Dwór pomruk wydał w trawy zamęcie jakby się zapadł w czarcie tąpnięcie   Z mostku wyjeżdżam a za mną stawy są już bez wody w ten dzień plugawy nagle deszcz lunął samochód płynie jak tratwa wątła w rwącej kotlinie   I rzeką spływam bezwiednie tonę wchłania mnie żywioł wodne podwoje hamulec duszę skroni nie czuję w otchłań spienioną zawirowuję   A rozrzewnienia wciąż nie pojmuję
    • i ciągle spotykają nas ludzkie katastrofy trzęsienia ziemi wulkany i wycieki ropy ciągle coś jest nie tak u każdego a to tylko kara wdziera się kolego bo wielkie wichury nas spotykają tajfuny i trąby powietrzne co gnają ciągle jakaś powódź albo pociągu wykolejenie wielkie wodne skażenie gdzie tylko się udamy już wypadek i ból już pada budynek pada nawet pszczeli ul ciągle gdzieś katastrofa patrzy nam w oczy a to kara która ciągle do nas kroczy chciałbym aby mniej ludzi umierało aby Bozią nie było smutków nie zabierało aby człowiek stał się bardziej dokładny gdy wytrzymamy te kary będzie świat ładny najgorsza katastrofa nas dosięgła gdy Tupolew poległ i rola tych ludzi piękna byli to godni życia obywatele nasi czołowi politycy, których było tak wiele to jeszcze nie wszystko bo jeszcze pożary ktoś czyni tu jakieś czary mary jakim to cudem palą się krzyże i mosty szukajmy ku temu jakiejś riposty
    • Mam nadzieję,  że to nie był pseudo płaszcz.  Teraz jest wiele szmelcu z poliestrem w podszewce.    A co do wiersza: jest i chumo , są emocje i napięcia.  Klasa. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...