Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

taka poukładana sama w sobie zadufana
salon odnowy błyszczące obcasy
kosmetyki i ciuchy wyszukane
praca jej obca waluta przeciwnie
uśmiech malowany złotowłosa
przyciąga wodzi za nos naiwnych

taka papierowa dama
pewnie skończy
żywot
----

Opublikowano

Może, może. Ale niestety, częsciej kończą Alunko - same,
te, nieumalowane, źle ubrane, zwykle miłe i wykształcone,
uczciwe, prawdomówne, szare myszki.
No, niektóre, mają szczęście spotkać na swojej drodze,
konesera, tego co naprawdę cenne.
A wiersz, ładny, podoba mi się,
pozdrawiam serdecznie
- baba

Opublikowano

na początku już razi 'poukładana - zadufana', potem jest niezbyt poetycko, za to strasznie czarno-biało, pointa zupełnie bez sensu dla mnie. Wszyscy skończymy żywot w sensie dosłownym, a 'wyczesane' kobiety nigdy nie odejdą do lamusa;) przynajmniej w stolicy, to miasto zyje z takich ludzi. Dlaczego zresztą wyszukane ciuchy i kosmetyki są złe?? wg mnie teraz modne są kobiety, które dużo pracują, dobrze zarabiają, po pracy biegną na siłownię i do kosmetyczki/fryzjera, bo przy tym wszystkim są wysportowane, orginalnie ubrane i bardzo zadbane. Nie mają nic wspólnego z papierowatością. Wartościowe wnętrze w zachecającym opakowaniu;) to chyba jest okej?
niestety jak zwykle mi się nie podoba:]
pozdr aga

Opublikowano

Dzięki za przeczytanie i komentarz ago! A ja właśnie o tym ,że kobiety sprzedające się są postrzegane i będą pomimo... negatywnie!A koniec żywota...hm...samotność,pustka po...?!
Treść nie dotyczy kobiet pracujących,zadbanych,kobiet sukcesu...!nie musisz czytac i komentowc mojego pisania...swój czas poświęć innym zajmującym cie wierszom!!!
;

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...