ponury żniwiarz Opublikowano 13 Marca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2009 płynę przez próżnię ludzkiej wiary w mglistych okowach dostrzegam złoty blask krwawa ambiwalencja sączy się przez szpary łamanego serca słyszę okrutny trzask sentymentalnej nuty dźwięk przenikliwy stoję na rozdrożu i pękają me starania uczucia tego wielkiego cel niefrasobliwy dlaczego wciąż górują te ciche wołania? co to za głos? ach nic to tylko krzyk marny zalewającej mnie hebanowej rozpaczy wysiłek do piachu idzie ofiarny a gdzie nadzieja gdzie się tułaczy? coś na horyzoncie się skrzy? ach nie to tylko złowieszczo pulsująca głowa czy przypadkiem nie utopijne to marzenia romantyczna zwycięży ma połowa strzelę w grzeszny łeb bez wzruszenia słone będą ściany
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się