teresa943 Opublikowano 20 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2009 osłabiona odporność potrzebuje soczystych i słodkich mandarynek w migdałach oczu granatów na policzkach brzoskwiń popatrz wiatr czesze pszenicę rozwianych włosów niesie żywiczną woń i zapach poziomek na naszej polanie dorodne jak dawniej chodźmy pozbierać w drewnianym domu szepty starych sosen zza okien bałamucą przewrotny kalendarz dotąd za nas odkrawał anemiczne doby dzień po dniu dość tego od dzisiaj zanosimy sprzeciw konsumując dojrzałe owoce z naszej piwniczki bogatej w witaminy odświeżamy kalendarium
bestia be Opublikowano 20 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2009 JUz pisałem o tym wierszu ciekawy klimat i fajny pozdrawiam bestia
bezsenna81 Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 takie witaminowe odświeżenie życia,fajne i podoba się,pozdrawiam:)
teresa943 Opublikowano 21 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Bestio za ponowne przybycie i pozytywy. Serdecznie pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 21 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. człowiek potrzebuje witamin, a szczególnie jednej...M... dzięki za podobanie :) pozdrawiam serdecznie :)
bezsenna81 Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. człowiek potrzebuje witamin, a szczególnie jednej...M... dzięki za podobanie :) pozdrawiam serdecznie :) właśnie o niej najbardziej myślałam po przeczytaniu wiersza:)
Makar Bora Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 "najlepsze witaminy to polskie dziewczyny"
teresa943 Opublikowano 21 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie... dziękuję :) pozdrawiam
kasiaballou Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Już czytałam - znowu czytam - smakuje i prawie nie widzę pszenicy ;) Pozdrówki, Krysiu :) kasia
teresa943 Opublikowano 21 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Kasiu za ponowne przybycie i za spuszczenie powiek na ... pszenicę :) Pozdrawiam serdecznie :))
gabriel p. Opublikowano 21 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2009 ehhh, u Pani zawsze można się odprężyć. ten ciepły wiosenno-letni klimat ukoić może nawet największe zmartwienia. dzięki Pani będę dziś spał spokojnie. pozdrawiam :-)))))
teresa943 Opublikowano 22 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z radości aż się zarumieniłam...bardzo się cieszę, że wiersz tak podziałał...mam nadzieję, że noc upłynęła spkojnie... dziękuję:) serdecznie pozdrawiam i życzę pokoju ducha :):):)
Zbyszek_Dwa Opublikowano 22 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Na zapasy witamin z piwniczki trzeba zapracować... :) Fajny klimat wiersza aż ślinka leci :))) Pozdrawiam Teresko :)))
teresa943 Opublikowano 22 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "bez pracy nie ma kołaczy", ale potem ech, można czerpać i czerpać:) hehe...narobiłam smaku...proszę się częstować ... miło Cię znowu widzieć Zbyszku:) Pozdrawiam serdecznie:))))
Oxyvia Opublikowano 22 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Ładny wiersz. Widzę, że coraz więcej poetów tęskni już za latem... Ja też. :-) Pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 22 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Oxyvio! Wszystkim już zima dała się we znaki, więc tym bardziej tęsknota za latem... Dziękuję. Pozdrawiam cieplutko :):)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Niby tylko o konieczności spożywania witamin, w różnych postaciach, ale fajnie, tak poetycko. Tereso, jedno słowo mi akurat nie przypasowało... odkrawa... osobiście wolałabym odcinał, po prostu... ale to nie jest aż takie istotne. Pozdrawiam... :)
teresa943 Opublikowano 22 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmm... no tak...niby...:) A to słowo "odkrawa"? Sorki, że nie dopasowałam, ale to rzeczywiscie nie jest zbyt istotne... Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam Nata :)
Waldemar Talar Opublikowano 24 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2009 Bardzo mądry sprzeciw Tereso. Wiersz pozwolił mi wrócić do dziecinstwa w którym była babcina piwnica pełna tego o czym mowa w wierszu . Miło się czyta i słodko - no i jak zdrowo. pozd. serdecznie
teresa943 Opublikowano 24 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzieciństwo najczęściej kojarzy się z babcinymi darami natury...i masz rację, w imię tych "słodkości" warto protestować...co tam kalendarz! Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się