Franka Zet Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 może to już wiosna bo coś się we mnie kolebie jak potrącana falą przy kei łódź podchodzi do gardła myśl że to dusza tańczy w jedwabnych baletkach i stroi miny na taką dzieci wołają głupia i chichoczą z podniecenia bo jakże takie coś kiedy drzewa milczą jeszcze i mróz
Krzysztof_Kurc Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Oby Twoje przedczucie się spełniło.Przyjemnie. Pozdrawiam. KKK
Franka Zet Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Dzięki, Krzysiu - jeszcze nas czekają zgryzoty marcowe, chłody, kałuże, ale jednak do maja coraz bliżej. Pozdrawiam :)
teresa943 Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 przedczucie prowadzi często do odczuwania... podobnie jak z wiosną...jeszcze jej nie widać, a już ptaki ożywione i babrzmiałe pąki na drzewach... "dusza tańczy w jedwabnych baletkach" - super! ładny wiersz o tęsknocie... serdecznie pozdrawiam Franiu :)
adam_bubak Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Dzień Dobry - Ja z rewizyt(ą)acją ;) (ale ciii...o tem, bo ostatnio łażą pod wierszami i tropią TWA:)))) Z przykrością stwierdzam, że okno mówi mi, żebym dał sobie spokój z choćby i przedprzedprzedczuciem, bo Zimisko dopiero się rozkręca i za chwilę dostanę po łbie śnieżycą. I tak mi się zdaje, że nie tylko o wiośnie jest ten wiersz - tylko proszę mi tu nie potwierdzać ani nie zaprzeczać, niech sobie zostanę w zdawaniu się;) Ponieważ ja arogancko podzieliłem sobie Frankę Zet (patrz Jej twórczość) na tą, która wnikliwie zagląda w innych oraz tą, która robi to samo sobie (chociaż tu wnikliwości nie sposób ocenić), dlatego już sobie zakwalifikowałem ten wiersz do drugiej kategorii. Zresztą jest tutaj jakaś konsekwencja w zastosowanej formie, podobnym liryzmie, oszczędności środków wyrazu. A ponieważ właśnie teraz dopadło mnie to podobieństwo, dlatego tyle tu o nim ględzę. A są to (te wiersze) takie zwyczajne drobiazgi, które zapadają, i które zdążyłem już polubić, jako i ten zapada, co też od początku chciałem oznajmić, ale nie mogłem tak po prostu, bo ległaby mi w gruzach reputacja gaduły :)) pewnie jeszcze wrócę dorzucić coś konkretniejszego o wierszu, a teraz znikam w zawiei Adam
Franka Zet Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo to pocieszające, co piszesz, Krysiu. Ptaki ożywione ? No to dlatego ta dusza we mnie tańczy, choć jeszcze kulawo. Dziękuję ;))
Franka Zet Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i słusznie a to lepsze od plusów, bez szachownicy i różnych roszad. Zaglądaj do mnie, pozdrawiam :))
bestia be Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 krótko gdyz po co długo? fajny wiersz o prrzedwiosniu skoro,, moze to już wiosna" pozdrawiam bestia
Franka Zet Opublikowano 13 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Bestyjo, to tak notatka z przedwiosennego niepokoju serca. Zawsze czuję coś takiego w lutym/marcu, nawet trochę to męczy, ale ptaki i drzewa nie mają lepiej. Drzewa, moje ulubione, najpiękniejsze rośliny - na pewno kora boli je wcześniej niż to widać. Dzięikuję :)
teresa943 Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo to pocieszające, co piszesz, Krysiu. Ptaki ożywione ? No to dlatego ta dusza we mnie tańczy, choć jeszcze kulawo. Dziękuję ;)) No tak, Franiu...grunt to żeby "ptaki" były ożywione, dusza złapie rytm, nie lękaj się...jeszcze zabaluje, że ho ho :)
aluna Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Zakolebało wiosenką Droga Franko! A z tymi wersami...cieplej coraz bliżej: " bo coś się we mnie kolebie jak potrącana falą przy kei łódź " Uściski!
Baba_Izba Opublikowano 13 Lutego 2009 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2009 Bardzo bliskie są mi odczucia peelki, wiersz podoba się, przede wszystkim ze względu na zestawienie prostych słów, obrazujących to, "co w duszy gra". Nie bardzo lubię, korzystania w wierszach z motywu duszy, ale lepszego zamiennika nie umiem zaproponować. Bywa, że u każdego z nas to "coś" w środku, zwłaszcza wiosną - gra, ale co to jest ten "środek", albo to "coś", to tak do końca nie wiem. Dla jednego, to jest dusza, dla innych serce, lub głowa, najważniejsze, że gra. Bardzo ładnie przedstawiłaś stan radosnego oczekiwania na coś, co dopiero ma nadejść, jest bardziej przeczuciem niż stanem, który można odczuć zmysłami. Myślę, że nie tyko dzieci, mogą chichotać i tak wołać, ale mogą to być również; ogólnie - ludzie. Dobry wiersz. Ale się rozgadałam! Kończę, ściskam, - baba
Franka Zet Opublikowano 14 Lutego 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lutego 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj, to nie wiem czy Ci to dobrze zrobiło, takie buju, buju. Uważaj, Alunko na wiosenne zawroty głowy ;) Tak wiele cosiów w nas nienazwanych. Dziękuję obu paniom za poczytanie i dobre słowo :))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się